W Gorzowie znów doszło do agresji wobec ratownika medycznego. Tym razem interwencja zakończyła się atakiem pijanego 57-latka podczas udzielania mu pomocy. To kolejny taki przypadek - podobnych zdarzeń w ostatnich miesiącach było więcej.
W sobotę 8 listopada około godziny 21 ratownicy zostali wezwani do 57-letniego obywatela Ukrainy z urazem głowy. Pomoc medyczna była udzielana w mieszkaniu przy ulicy Strażackiej w Gorzowie.
W trakcie interwencji mężczyzna będący pod wpływem alkoholu zaatakował ratownika. Na miejsce została wezwana policja. 57-latek został zatrzymany.
- Potwierdzam, że doszło do zatrzymania 57-letniego mężczyzny, podejrzanego o naruszenie nietykalności cielesnej ratownika medycznego. Do zdarzenia doszło podczas udzielania pomocy w mieszkaniu. Mężczyzna był pijany, miał 3 promile alkoholu. Został zatrzymany do wytrzeźwienia - mówi w rozmowie z portalem gorzowianin.com aspirant Agnieszka Wiśniewska z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.
Po wytrzeźwieniu zostaną z nim przeprowadzone czynności procesowe.
Mężczyzna usłyszy zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
To niestety kolejny przypadek przemocy wobec ratowników medycznych w ostatnich miesiącach. We wtorek 4 listopada portal gorzowianin.com informował, że 41-letni Łukasz B. i 66-letni Stanisław M. grozili śmiercią i obrażali ratowników medycznych oraz policjantów podczas interwencji w Międzyrzeczu. Akt oskarżenia trafił właśnie do Sądu Rejonowego.
Natomiast w lipcu 23-letnia pijana kobieta uderzyła pielęgniarkę podczas udzielania pomocy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Gorzowie, a w czerwcu pijany 57-latek zaatakował ratowników medycznych w Jeninie.
Sejm uchwalił właśnie zmiany w przepisach, które przewidują zaostrzenie kar za przemoc wobec funkcjonariuszy publicznych, w tym ratowników medycznych. Teraz projekt trafił do Senatu. Nowelizacja zakłada zwiększenie górnej granicy kary nawet do 5 lat więzienia.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo