Według oficjalnego rejestru z Urzędu Marszałkowskiego, na koniec sierpnia 2025 roku dziesięć z 22 pojazdów spalinowych było wyłączonych z użytkowania. Lista zawiera m.in. składy SA105-105, SA133-006, SA134-020 czy SA137-005. Powody wyłączenia to kolizje, naprawy bieżące, a także brak przeglądów technicznych.
Dla pasażerów oznacza to jedno: regularne odwołania kursów, komunikacja zastępcza i rosnący chaos. Najbardziej obciążone linie, takie jak Kostrzyn – Gorzów – Krzyż czy Gorzów – Zbąszynek – Zielona Góra, opierają się wyłącznie na taborze spalinowym.
W styczniu 2025 roku z pompą przekazano nowy hybrydowy pojazd FPS PLUS 228M-001, zakupiony za niemal 40 mln złotych. Miał być przełomem: obsługiwać trasę Kostrzyn – Gorzów – Krzyż – Poznań bez przesiadek.
W praktyce niemal zawsze kończył bieg w Krzyżu. Wkrótce pojawiły się usterki. Tylko w lutym, marcu i maju 2025 pociąg kilkanaście razy trafiał na naprawy gwarancyjne. 27 maja odstawiono go z powodu awarii wtryskiwacza. Producent i operator wzajemnie obarczają się winą.
W efekcie hybryda, która miała być symbolem zmian, stoi w naprawie. Teoretycznie mogłaby jeździć w trybie elektrycznym, ale tylko na południu regionu. Zasady finansowania unijnego dodatkowo ograniczają możliwość jej przeniesienia.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
13 sierpnia 2025 r. pasażerowie relacji Krzyż – Kostrzyn mieli wsiąść do pociągu Regio o 17:27. Zamiast niego podstawiono autobus komunikacji zastępczej, który... od razu zatrzymał się na 40-minutową przerwę.
Do Gorzowa dotarł dopiero o 19:52 zamiast planowanej 18:21. Pasażerowie skarżyli się na brak informacji, przegrzany autobus i absurdalnie długą podróż. Cześć osób zrezygnowała i zdecydowała się na prywatne busy za kilkadziesiąt złotych.
Według relacji z portalu gorzowianin.com, problemy tego dnia dotyczyły całej linii Kostrzyn – Gorzów – Krzyż oraz Gorzów – Zbąszynek. Cześć pociągów została odwołana, inne miały zastępcze autobusy, a pasażerowie od rana słyszeli przez megafony komunikaty o odwołaniach.
Z dokumentów udostępnionych przez Urząd Marszałkowski nie wynika, by istniał konkretny plan uzupełnienia taboru. Nie podano harmonogramu powrotu pojazdów do ruchu, nie zapowiedziano nowych zakupów.
Dla mieszkańców oznacza to jedno: pociągi będą nadal wypadać z rozkładów, a autobusowa komunikacja zastępcza nie zastąpi normalnej kolei.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo