Wiadomości

Nowe pociągi hybrydowe PKP Intercity. Gorzów może zostać pominięty

28 lipca 2025, 09:45, Marcin Kluwak
fot. Marcin Kluwak
W kwietniu PKP Intercity chwaliło się nowoczesnymi pociągami hybrydowymi Impuls, które mają pojawić się na torach w 2027 roku. Wtedy mówiono, że Gorzów będzie jednym z miast, do których trafi nowy tabor. Teraz Tomasz Drost ze stowarzyszenia Komunikacja.org ostrzega, że nic nie jest pewne. – „Na naszych oczach inne miasta walczą o swoje składy, a Gorzów może zostać pominięty. Jeśli parlamentarzyści z regionu nie zadziałają, zostaniemy z przestarzałym taborem i codziennie odwoływanymi pociągami” – mówi.

W kwietniu były obietnice i prezentacje

Na początku kwietnia PKP Intercity pokazało, jak będą wyglądać nowe pociągi hybrydowe Impuls, produkowane przez Newag z Nowego Sącza. To spalinowo-elektryczne jednostki ESD162, które mogą jeździć zarówno po liniach z trakcją, jak i bez niej. Dzięki temu mogą obsługiwać trasy, które do tej pory były poza zasięgiem przewoźnika.

Przewoźnik kupił 35 takich składów za ponad 3 miliardy złotych. Każdy pomieści 178 pasażerów. Podczas prezentacji prezes PKP Intercity Janusz Malinowski zapowiedział: – „W maju pokażemy pasażerom wirtualny spacer po wnętrzu. Pierwsze hybrydy wyjadą z pasażerami w pierwszym kwartale 2027 roku.”

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Na liście miast, które miały być obsługiwane nowym taborem, znalazł się wtedy również Gorzów Wielkopolski. Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak wspominał, że najbardziej prawdopodobna trasa to Gorzów – Trójmiasto, a dodatkowo rozważano połączenie Szczecin – Gdynia przez Drawsko, Szczecinek i Człuchów.

„Hybrydy trafią do innych, Gorzów? Cisza”

Dziś sytuacja wygląda mniej optymistycznie. Tomasz Drost ze stowarzyszenia Komunikacja.org mówi, że Gorzów nie figuruje obecnie w planach przydziału nowego taboru.

Już wiadomo, że nowe składy trafią do Płocka, Kołobrzegu i Zielonej Góry. O Gorzowie nikt teraz nie wspomina. Jeśli parlamentarzyści i władze województwa nie podejmą działań, zostaniemy z ręką w nocniku – z przestarzałym taborem i codziennie odwoływanymi pociągami – podkreśla Drost w rozmowie z Marcinem Sasimem na antenie Radia Zachód.

Problem jest już dziś poważny. Z Gorzowa i regionu odwoływanych jest nawet 20–25 pociągów dziennie z powodu awarii starych składów. Brakuje też zaplecza serwisowego – ani w Gorzowie, ani w Kostrzynie nie ma warsztatów, więc każda usterka musi być usuwana w Rzepinie.

Szansa na lepsze połączenia, ale tylko z politycznym wsparciem

Stowarzyszenie Komunikacja.org przygotowało już propozycję rozkładu jazdy, który mógłby być realizowany, jeśli Gorzów dostanie nowy tabor. 9 jednostek HTZ i 3 lokomotywy hybrydowe wystarczyłyby, aby stworzyć siatkę połączeń z Gorzowa i całego regionu do Warszawy, Krakowa i Białegostoku.

Mamy gotowy plan, ale sami tego nie przepchniemy. Potrzebne są działania parlamentarzystów z regionu i wsparcie władz województwa. Jeśli przegapimy moment, Gorzów zostanie zmarginalizowany – inne miasta już walczą o swoje składy, a my stoimy w miejscu – ostrzegał na radiowej antenie Drost.

Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko PKP Intercity w tej sprawie, które publikujemy:

- Nie jest prawdą, "że Gorzów nie figuruje obecnie w planach przydziału nowego taboru". Gorzów jest ujęty w planach wykorzystania taboru hybrydowego. Co więcej, w PKP Intercity, jeszcze na ten rok, przygotowujemy nowy rozkład jazdy, który zakłada zwiększenie liczby pociągów do Gorzowa - informuje Maciej Dutkiewicz, rzecznik prasowy PKP Intercity.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości