W czwartek 18 maja o godz. 14.42 dyżurny gorzowskiej straży pożarnej otrzymał nietypowe zgłoszenie od mieszkańców ul. Wylotowej w Gorzowie. Okazało się, że na samym szczycie słupa energetycznego siedzi szop pracz i nie potrafi zejść.
Na miejsce został wysłany jeden zastęp straży pożarnej, pogotowie energetyczne i lekarz weterynarii. Przy pomocy lekarza weterynarii udało się ściągnąć szopa pracza ze słupa energetycznego.