• -1 10°/1°
  • Dziś 10°/3°
  • Jutro /4°
  • Jakość powietrza (CAQI): 10 Wspaniałe powietrze! Idealny dzień na wyjście.
Wiadomości

Ten głos oczarował Lubuszan. To artysta z Gorzowa

11 kwietnia 2023, 18:51, rozmawia Marcin Kluwak
Głos Jarka Pikuły gorzowianom znany jest głównie z lokalnego radia, ale wielu widziało i słyszało go na koncertach. Gra i śpiewa od ćwierć wieku. Z kolei mieszkańcy Kłodawy Jarosława Pikułę kojarzą też ze sceny, ale tam częściej występuje jako dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury. Zachęcamy do przeczytania rozmowy, w której muzyk opowiada między innymi o najbliższych planach koncertowych swojego zespołu.

Marcin Kluwak (gorzowianin.com): Jarosław Pikuła - dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Kłodawie, radiowiec, aż wreszcie muzyk i wokalista z ponad 25-letnim stażem estradowym i ... debiut polski 2023... O co w tym chodzi Jarek?

Jarosław Pikuła: (śmiech) faktycznie brzmi to trochę dziwnie, tym bardziej że mamy na koncie sporo "debiutów" różnego rodzaju projektów. Ten zaszczytny tytuł mamy w Polskim Radiu, a chodzi o to, że nasza piosenka "Zanim odejdziesz", na radiowej playliście jest traktowana jako debiut i związane jest to z tym, iż faktycznie to jest nasz debiut z własnym, autorskim utworem, prawnie zarejestrowanym.

MK: Co to Wam w ogóle daje, "debiut" po czterdziestce?

JP: Patrząc na to z tej strony i znając naszą dotychczasową działalność, brzmi to dosyć interesująco, żeby ponownie nie powiedzieć dziwnie. W praktyce jest to swego rodzaju kategoria radiowa, która daje nam większe możliwości promocyjne w rozgłośniach radiowych, a debiut liczony jest od daty pierwszej emisji na antenie i trwa równo rok.

MK: Czyli przed Wami rok na zrobienie tzw. „kariery”...

JP: (śmiech) Tak bym do tego nie podchodził. Decydując się na uprawianie tzw. poezji śpiewanej, raczej nie staramy się i nie mamy też takich możliwości, żeby przebić się do mainstreamu. Jest to rodzaj muzyki raczej dla tych, którzy jej słuchają i lubią. Jest to pewnie niszowa grupa i dzisiaj mało modna, ale wystarczająca, żeby zaistnieć przed szerszą publicznością, grać przede wszystkim dużą ilość koncertów, pisać i nagrywać piosenki.

MK: Da się z tego wyżyć, mówiąc kolokwialnie?

JP: Tego jeszcze nie wiem, idzie nam całkiem dobrze, ale myślę, że będę Ci mógł odpowiedzieć na to pytanie za rok lub dwa.

MK: Wracając do repertuaru i koncertów - "W objęciach czas", czyli recital poezji śpiewanej, w trakcie którego gracie zarówno znane covery jak i własne kompozycje.

JP: Tak. To się zgadza, chociaż zamieniłbym słowo covery na nasze aranżacje znanych piosenek Starego Dobrego Małżeństwa, zespołu Raz Dwa Trzy i Marka Grechuty. To stanowi trzon naszego koncertu i tych właśnie piosenek w naszym repertuarze jest najwięcej. Na dzień dzisiejszy gramy trzy własne kawałki, na najbliższych koncertach dojdzie czwarty i być może w przeciągu kilku tygodni (bądź miesięcy - śmiech) dojdzie następny.

MK: Plany koncertowe, które można sprawdzić na Twoim profilu FB, muszę przyznać bogate.

JP: Dziękuję... trochę tych koncertów faktycznie nam się szykuje. Zaczynamy koncertem w najbliższą sobotę (15.04.23) w gorzowskim klubie Łazienki 6, na który serdecznie zapraszam i do końca czerwca zagramy ok., albo nieco ponad 20. koncertów. Nie wszystkie z nich będą jednak wspomnianymi recitalami poezji śpiewanej. Zagramy również kilka koncertów w większym i typowo coverowym składzie pod nazwą Good Music Fans. W tym drugim przypadku będą to przede wszystkim "dni miast" i imprezy firmowe.

MK: Gdzie będzie można, oprócz Gorzowa Was zobaczyć i posłuchać?

JP:    Tak jak mówiłem, obecnie opublikowane są daty do końca czerwca, myślę, że pod koniec maja podamy również daty koncertów wakacyjnych i wrześniowych. Zagramy m.in.: w Poznaniu, Opocznie, Kępnie, Zbąszyniu, Babimoście, Santoku, Berlinie czy w Kłodawie. W obecnej trasie pojawimy się również w górach, a dokładne w Jastrzębiu-Zdroju. Natomiast w wakacyjnych planach mamy już właściwie potwierdzone koncerty nad morzem, na Kujawach, być może ponownie za granicą i na pewno także gdzieś w naszej okolicy.

 

MK: Wspominałeś o innych, bardziej rozbudowanych projektach... a jest przecież jeszcze jeden, największy chyba Wasz projekt, czyli Koncert Wahadłowy - Zakątek Łagodnego Brzmienia.

JP: Tak. To bardzo piękny i jednocześnie bardzo trudny logistycznie projekt - łącznie bierze w nim udział 15. artystów i kilka osób obsługi technicznej i kierowców. Pomysłodawcą pomysłu, a właściwie powinienem powiedzieć reżyserem, bo traktujemy to jako swego rodzaju muzyczny spektakl uliczny, jest Cezary Żołyński, ja natomiast zajmuję się organizowaniem i produkcją koncertów. Na wahadle pojawiamy się w towarzystwie zespołu 5 Pora Roku, który wykonuje ballady Cohena z polskimi tekstami, "machiny poetyckiej" czyli aktorki czytającej limeryki też z resztą autorstwa Czarka i grupy kuglarskiej Homra Fireshow. Cała zabawa polega na tym, iż gramy naprzemiennie na dwóch "scenach". Pomiędzy nami pojawia się machina poetycka, kokietująca z widownią limerykami Cezarego, a w finale jest pokaz tańca z ogniem. Widzowie obracają się "przodem" przemiennie do obu scen stanowiąc swego rodzaju "wahadło" stąd nazwa. Gramy ten program tylko i wyłącznie w okresie letnim. 23 czerwca zagramy w Międzyrzeczu, w wakacje mam już potwierdzony termin w okolicach Gdańska i nad dwoma kolejnymi koncertami jeszcze pracuję. Maksymalnie w sumie gramy "wahadło" z 5 razy, bo tak jak mówiłem logistyka i produkcja tego wydarzenia, bo tak śmiało mogę to nazwać, jest dosyć trudna i czasochłonna.

MK: Jarku, a może powinienem powiedzieć Jarosławie (śmiech). Czego można życzyć "debiutantom" z przynajmniej dwoma dekadami stażu na scenie?

JP: Myślę, że przede wszystkim wytrwałości i konsekwencji w kierunku działań, które w ostatnim czasie obraliśmy. Wbrew pozorom praca muzyka, czy w ogóle "praca na scenie" to nie jest jednak tylko zabawa, jak potocznie mam wrażenie jest to w większości odbierane. To jednak czas poświęcony na próbach, na nagraniach, czas rozłąki z naszymi rodzinami, sam głównie teraz spędzam masę godzin przy planowaniu naszego kalendarza i przede wszystkim mnóstwo godzin w busie i w hotelach. Także wytrwałość to będzie chyba najlepsze życzenie.

MK: To tego Wam właśnie życzę, dziękuję za rozmowę.

JP: Ja również dziękuję. Raz jeszcze zapraszam na nasze koncerty - zaczynamy 15 kwietnia w Gorzowie, w Klubie Muzycznym Łazienki 6, a wszystkie planowane terminy na bieżąco można sprawdzać w internecie. Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam.

Rozmawiał: Marcin Kluwak, gorzowianin.com

autoryzacja: Jarosław Pikuła

Dziękujemy, że jesteś z nami i przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. Więcej informacji z Gorzowa znajdziesz na stronie głównej portalu gorzowianin.com

Fotoreportaż


1/5 Jarosław Pikuła - debiut polski 2023

1/5 Jarosław Pikuła - debiut polski 2023

2/5 Jarosław Pikuła - debiut polski 2023

2/5 Jarosław Pikuła - debiut polski 2023

3/5 Jarosław Pikuła - debiut polski 2023

3/5 Jarosław Pikuła - debiut polski 2023

4/5 Jarosław Pikuła - debiut polski 2023

4/5 Jarosław Pikuła - debiut polski 2023

5/5 Jarosław Pikuła - debiut polski 2023

5/5 Jarosław Pikuła - debiut polski 2023

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości