Awaria dwóch szynobusów sparaliżowała ruch na trasie Kostrzyn - Krzyż. Ogromne opóźnienia

29 października 2021, 14:48
fot. archiwum
O dzisiejszych podróżach pasażerowie Polregio woleliby chyba zapomnieć. Od samego rana na linii kolejowej 203 łączącej Kostrzyn z Krzyżem wszystkie pociągi notują ogromne opóźnienia.

Jeżeli wierzyć liczbom przekazywanym przez zarządcę linii kolejowych - spółkę PKP PLK, jeden z szynobusów przewożących dziś pasażerów miał rekordowe, ponad 200-minutowe opóźnienie. Chodzi o pociąg 80425, który miał wyjechać z Krzyż w kierunku Kostrzyna i Gorzowa o 8:29, a w Gorzowie miał być o 9:22. Według danych udostępnionych przez PKP PLK dotarł do naszego miasta tuż przed godziną 13:00. Opóźnienie przy dojeździe do stacji końcowej było tak duże, że całkowicie odwołano pociąg powrotny z Kostrzyna przez Gorzów do Krzyża. 

Spore opóźnienie w piątkowy poranek notował też REGIO Kłodawka - relacji Kostrzyn - Poznań Główny. Przy wyjeździe ze stacji początkowej (Kostrzyn), pociąg miał 45 minut opóźnienia. W Gorzowie miał być planowo o 9:19 - spodziewany przyjazd kilka minut po godzinie 10:00. Kłodawka „złapała” opóźnienie już na starcie, z takim dojechała do Poznania i jak można było się spodziewać - zadziałał efekt domina. Wracając ze stolicy Wielkopolski do Gorzowa, pociąg miał 40 minut opóźnienia. 

Pasażerowie Polregio są przerażeni sytuacją panującą na lubuskich torach. Opóźnienia pociągów po 10-20 minut to wręcz norma, ale takie ogromne zdarzają się bardzo rzadko. - Strach nawet planować podróż koleją z Gorzowa - pisze nasza czytelniczka Joanna. Pociągi cały czas opóźnione, a jeszcze nie ma zimy. Az strach pomyśleć co się będzie dzialo - dodaje czytelniczka Anna.

Skąd takie opóźnienia? Jaki informuje Paweł Nijaki z Lubuskiego Zakładu Polregio w Zielonej Górze, przyczyną dzisiejszych opóźnień na linii Kostrzyn - Krzyż był defekt dwóch pojazdów - SA95-001 oraz SA139-004. Na obu pojazdach defekty zostały już usunięte, a pojazdy wróciły do ruchu.

Warto przypomnieć, że w czwartek 28 października również doszło do dwóch awarii taboru o czym informowaliśmy w naszym raporcie. Doszło do awarii lokomotywy porannego IC Mewa, przez co pociąg na odcinku od Gorzowa do Zbąszynka został odwołany i wprowadzono komunikację zastępczą. Następnie doszło do awarii lokomotywy TLK Kociewie, przez co poranny pociąg do Gdyni został odwołany. W jego miejsce wprowadzono zastępczą komunikację autobusową. Pasażerowie mogli dojechać autobusem do Bydgoszczy, skąd mogli przesiąść się na pociąg w kierunku Trójmiasta.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości