Czeka nas zapaść pogotowia? Wciąż nie ma porozumienia w sprawie podwyżek dla ratowników medycznych

28 września 2021, 15:28
fot. Shutterstock
Zbliża się 1 października, a więc dzień kiedy zaczną obowiązywać wypowiedzenia ratowników medycznych z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gorzowie. Niestety tej pory nie udało się dojść do porozumienia pomiędzy ratownikami, dysponentami, a wojewodą lubuskim. Ratownicy medyczni, którzy walczą o podwyżki podkreślają, że od 1 października może czekać nas zapaść systemu pogotowia ratunkowego w całym regionie.

W połowie sierpnia ratownicy medyczni z Gorzowa, którzy są zatrudnieni na kontraktach złożyli wypowiedzenia w Samodzielnej Publicznej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gorzowie o czym portal gorzowianin.com informował w artykule "Od 1 października Gorzów zostanie bez ratowników medycznych? Masowe wypowiedzenia w stacji pogotowia". Ratownicy medyczni chcą podwyżki stawki, która obecnie wynosi 31 zł brutto za godzinę pracy.

Wypowiedzenia złożyło 100% pracowników kontraktowych, czyli 41 osób pracujących w gorzowskim pogotowiu. To oznacza, że ich umowa ze stacją pogotowia wygaśnie 30 września 2021 roku. A tym samym od 1 października nie będzie obsady dla karetek i pogotowie ratunkowe w Gorzowie może nie wyjechać do pacjenta. Jednak taka sytuacja jest nie tylko w Gorzowie. Wypowiedzenia złożyli również ratownicy medyczni ze Skwierzyny, Kostrzyna nad Odrą, Sulechowa czy Zielonej Góry.

Ratownicy medyczni chcą podwyższenia stawki do 55 zł brutto za godzinę pracy lub zatrudnienia na umowę o pracę. Tłumaczą, że pracując na kontrakcie, jeżeli coś im się stanie, to nie dostaną złamanego grosza, nie przysługują im też urlopy. Jeżeli ktoś zdecyduje się na wolne, wówczas nie będzie zarabiał.

Do tej pory odbyło się kilka spotkań ratowników medycznych z dysponentami i wojewodą lubuskim. Ostatnie takie spotkanie miało miejsce w poniedziałek 27 września, ale nie przyniosło oczekiwanego porozumienia. Dlatego też zdecydowano, że do czwartku 30 września rozmowy ratowników medycznych będą się już odbywać bezpośrednio z pracodawcami. Jednak nie wszyscy chcą się zgodzić na podwyżki, które zaproponowali ratownicy.

- Pracodawcy podzieli się między sobą co do ustaleń oraz podzieli ratowników medycznych. Wiemy, że część ratowników porozumiała się ze swoimi dysponentami. Niestety są też pracodawcy, którzy próbują okraść swoich pracowników z wywalczonych pieniędzy. Próbują zmniejszyć stawki, do takiego minimum, niedotrzymująca warunków tego dodatku wywalczonego w ministerstwie. W mocy są cały czas wypowiedzenia ratowników medycznych Na ten moment protest trwa i nie wiadomo czy od 1 października nie czeka nas zapaść systemu PRM w województwie lubuskim. To jest sprawa aktualna, że tego dnia nie wyjadą karetki – podkreśla Rafał Gajda, ratownik medyczny z Lubuskiego Porozumienia Ratowników Medycznych.

Z kolei Lubuski Urząd Wojewódzki podkreśla, że jest dobrej myśli i wierzy w to, że ratownicy medyczni dojdą do porozumienia ze swoimi pracodawcami. 


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości