Wiadomości

Aleja „meneli” i miejskie przystanki jak noclegownie [zdjęcia]

15 lipca 2021, 13:36
fot. czytelnik Adam
Mieszkańcy Gorzowa zwrócili się do portalu gorzowianin.com z prośbą interwencję w sprawie osób bezdomnych śpiących na ławkach na przystankach autobusowych i braku interwencji ze strony straży miejskiej. Kolejnym problemem jest zaśmiecanie miasta i śmieci wysypujące się z koszy w parku Górczyńskim.

Pod koniec czerwca na łamach portalu gorzowianin.com Robert Bagiński opisywał w swoim felietonie niełatwy problem z którym boryka się nie tylko Gorzów, ale również inne miasta. A chodzi o "miejskich żuli", którzy opanowują nie tylko centrum miasta, Kwadrat czy alejki przy ul. Marcinkowskiego. Cały felieton „Co zrobić z „miejskimi żulami”? przeczytacie TUTAJ.

Teraz do portalu gorzowianin.com zwrócili się mieszkańcy Gorzowa z prośbą o interwencję w sprawie osób bezdomnych śpiących na ławkach na miejskich skwerach i w parkach, ale również na przystankach autobusowych. A także na brak reakcji ze strony straży miejskiej. 

Jak relacjonuje nasz czytelnik Adam, sytuacja miała miejsce w czwartek 15 lipca przed godz. 9 rano na przystanku autobusowym „Pegaz” przy ul. Dunikowskiego na os. Staszica. Na zdjęciu przesłanym przez czytelnika widzimy, że na ławce na przystanku leży półnagi mężczyzna – jest bez koszulki, ma na sobie tylko spodnie i buty.

- Kolejny raz w mieście dochodzi do nieobyczajnych wybryków i telefon dostępny na stronie straży miejskiej jest głuchy. Sytuacja z Dunikowskiego pokazuje, że ludzie czekający na autobus są zmuszeni stać gdyż przystanek służy jako sypialnia. Kolejny raz byłem zmuszony do dzwonienia na numer alarmowy 112. Straż miejska jest opłacana z naszych podatków i powinna odciążać policję w takich sytuacjach. Dzwoniłem na straż miejską przed godz. 9 i nikt nie odbierał. Dopiero po zadzwonieniu na numer 112 interweniowała policja. Dlatego też straż miejska powinna mieć dyżurnego – opowiada pan Adam, mieszkaniec Gorzowa.

Z kolei czytelnik Andrzej zwraca uwagę na problem ze śmieciami, które zostawiają po sobie mieszkańcy Gorzowa urządzający imprezy okraszone sporą dawką alkoholu na terenie miasta. W tym przypadku chodzi akurat o park Górczyński i betonową alejkę prowadzącą od ul. Górczyńskiej do Kombatantów.

- Park Górczyński, czwartek 15 lipca godzina 10.31. Jestem na spacerze z wnukiem. Śmietniki są zapchane, nikt nie sprząta. Natomiast moja córka główną drogę przecinającą park nazywa „Aleją Pijaków”. Wystarczy, żeby opróżnić śmietniki. No i oczywiście wszystko zarasta tak, że zaraz nie będzie widać dróżek – relacjonuje czytelnik Andrzej.

Zwróciliśmy się zarówno do straży miejskiej, jak i do Urzędu Miasta Gorzowa z prośbą o komentarz w obu sprawach. Czy znajdzie się kompleksowe rozwiązanie problemu? Czekamy na odpowiedź. 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Coś Cię denerwuje? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400
Wyślij nam wiadomość poprzez Messengera lub WhatsAppa

Fotoreportaż


1/4 Osoby śpiące na ławkach w Gorzowie

1/4 Osoby śpiące na ławkach w Gorzowie

2/4 Osoby śpiące na ławkach w Gorzowie

2/4 Osoby śpiące na ławkach w Gorzowie

3/4 Osoby śpiące na ławkach w Gorzowie

3/4 Osoby śpiące na ławkach w Gorzowie

4/4 Osoby śpiące na ławkach w Gorzowie

4/4 Osoby śpiące na ławkach w Gorzowie

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości