Gorzowianka uważa wprowadzenie „ciepłego guzika” za nieporozumienie

10 marca 2021, 13:18
fot. Anna Kluwak
Od niespełna miesiąca w autobusach i tramwajach w Gorzowie ponownie funkcjonuje „ciepły guzik”. Mieszkanka Gorzowa uważa wprowadzenie tego rozwiązania za nieporozumienie, ponieważ pasażerowie w ten sposób zbierają zarazki z przycisków. Natomiast MZK tłumaczy, że pasażerowie mają możliwość zdezynfekowania dłoni. Niestety rzeczywistość pokazuje, że zdecydowana większość tego nie robi.

W połowie lutego Miejski Zakład Komunikacji w Gorzowie wprowadził ponownie funkcję "ciepłego guzika" w autobusach i tramwajach, czyli funkcję otwierania drzwi przez pasażerów. Tym samym, jeżeli ktoś będzie chciał wsiąść do autobus/tramwaju lub z niego wysiąść, będzie musiał sam sobie otworzyć drzwi za pomocą specjalnego przycisku. 

Co istotne, w ubiegłym roku w marcu MZK zrezygnowało z „ciepłego guzika” z powodu pandemii koronawirusa. Dlatego też do portalu gorzowianin.com zwróciła się mieszkanka Gorzowa, która uważa, że w czasach pandemii używanie "ciepłego guzika" jest nieporozumieniem. Tym bardziej, że nie wszyscy pasażerowie dezynfekują ręce wsiadając do autobusu.

- MZK Gorzów postanowiło sobie za punkt honoru, że zwiększy zachorowalność na koronawirusa poprzez zmuszanie pasażerów do zbierania zarazków z przycisków, które przyciskał wcześniej poprzedni pasażer, chcący wsiąść lub wysiąść z autobusu – podkreśla mieszkanka Gorzowa.

Ankieta

Czy dezynfekujesz dłonie wchodząc do sklepu lub autobusu/tramwaju?

Zwróciliśmy się do Miejskiego Zakładu Komunikacji w Gorzowie w prośbą o komentarz w tej sprawie. - Obecna sytuacja wygląda trochę inaczej ponieważ poprzednio nie mieliśmy możliwości zaproponowania pasażerom zdezynfekowania rąk w pojazdach komunikacji miejskiej. Na chwilę obecną we wszystkich pojazdach znajdują się dezynfekatory bezdotykowe, dzięki którym pasażerowie mają możliwość dezynfekcji dłoni. Jednocześnie informuje, iż tzw. ciepły guzik ma na celu utrzymanie komfortu termicznego w pojazdach komunikacji miejskiej. W okresie jesienno-zimowym ma ograniczyć wychładzanie pojazdów a w okresie wiosenno-letnim nadmierny napływ ciepłego powietrza do pojazdów – tłumaczy Marcin Pejski, rzecznik prasowy Miejskiego Zakładu Komunikacji w Gorzowie.

Jednak rzeczywistość jest zgoła inna, ponieważ nie wszyscy pasażerowie dezynfekują ręce po tym, jak wsiadają do autobusu. Przyznaje to również jeden z kierowców MZK. Jego zdaniem 2/10 pasażerów wsiadających do pojazdu pamięta o zdezynfekowaniu rąk. Tak samo jest w przypadku w sklepach. Zdecydowana większość klientów wchodząc do sklepu spożywczego nie dezynfekuje dłoni.

 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości