Czytelniczka: Wydostanie się z Gorzowa transportem publicznym to dramat

6 stycznia 2021, 18:36
fot. archiwum
Mieszkanka Gorzowa zwraca uwagę na likwidację połączeń autobusowych pomiędzy Gorzowem, a Szczecinem i problem z wydostaniem się z miasta transportem publicznym. Jak się okazuje, alternatywa jaką jest pociąg, nie jest też najlepszym rozwiązaniem.

Do portalu gorzowianin.com zgłosiła się czytelniczka, która zwraca uwagę na problem z połączeniami pomiędzy Gorzowem, a Szczecinem jeżeli chodzi o transport publiczny. Mieszkanka Gorzowa podkreśla, że podróżni obecnie są w beznadziejnej sytuacji i mają niewielki wybór, a wydostanie się z Gorzowa w kierunku Szczecin to dramat.

- PKS przegrał walkę o pasażera z Flixbusem i zlikwidował wszystkie połączenia do Szczecina poza jednym autobusem, który kursuje tylko w dni robocze o godz. 7.25. Natomiast Flixbus zawiesił połączenia przez pandemię i praktycznie niemożliwy jest obecnie dojazd autobusem do Szczecina. Pozostaje pociąg, ale tutaj też jest beznadziejnie. Odpada podróż przez Krzyż, bo tam jest remont i czas podróży bardzo się wydłużył. Natomiast przez Kostrzyn fatalnie to wygląda – podkreśla czytelniczka.

Mieszkanka Gorzowa zwraca uwagę, że jeżeli ktoś zdecyduje się na podróż pociągiem przez Kostrzyn, to musi czekać ponad godzinę na przesiadkę lub liczyć na szczęście i to, że pociąg z Gorzowa się nie spóźni.

- Ostatnio była taka sytuacja że pociąg regio z Gorzowa spóźnił się i w Kostrzynie pociąg IC w kierunku Szczecina nie zaczekał na pasażerów. Moja znajoma, która chciała jechać tym pociągiem usłyszała, że nikt nie będzie zatrzymywał pociągu dla trzech osób. Przez co musiała czekać ponad 3 godziny na następny pociąg i kupić nowy bilet z uwagi na nowego przewoźnika. Wcześniej zakupiony bilet już nie obowiązywał na ten pociąg. Tym samym połączeniem jechał też mężczyzna który miał przesiadkę w Kostrzynie na pociąg w kierunku Krakowa i też odmówili zatrzymania pociągu IC na Kraków – opowiada mieszkanka Gorzowa.

Czytelniczka zwraca również uwagę na to, że PKP żali się, że jest słaba frekwencja w pociągach z Gorzowa, a same robią wszystko, aby pozbyć się tych pasażerów układając rozkład jazdy w beznadziejny sposób, gdzie w wielu przypadkach jest brak skomunikowania pomiędzy pociągami. - Niedawno chwalono się aż 15 połączeniami do Kostrzyna ale co z tego skoro przy opóźnieniu pociągów zostawia się ludzi samych sobie – komentuje gorzowianka.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości