Pijany kierowca jechał „wężykiem”. Zatrzymał go policjant po służbie

22 czerwca 2020, 12:06, red
fot. Lubuska policja
W sobotnie popołudnie gorzowski dzielnicowy, który był po służbie zatrzymał przy Al. 11 Listopada pijanego kierowcę seata. Okazało się, że mężczyzna ma w swoim organizmie ponad 1,5 promila alkoholu.

Wszystko działo się w sobotę 20 czerwca po godz. 18 na wjeździe do Gorzowa od strony Łupowa. St. sierż. Bartłomiej Zdankiewicz, gorzowski dzielnicowy wracał swoim autem do domu, gdy nagle przy ul. Kostrzyńskiej wyprzedził go kierowca seata.

Uwagę gorzowskiego dzielnicowego zwrócił sposób jazdy kierującego, który zjeżdżał na pobocze i jechał „wężykiem”. Policjant podejrzewał, że kierowca seata może być pojany, więc zadzwonił do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie i na bieżąco informował, gdzie się znajduje. Do pomocy ruszyli policjanci ruchu drogowego.

- Na Al. 11 Listopada seat nagle się zatrzymał. Ten moment wykorzystał policjant. Wysiadł z auta i podbiegł do kierowcy. Otworzył drzwi i wyczuł alkohol od kierującego alkohol. Zabrał kluczyki, a od zatrzymanego przez niego kierowcy usłyszał, że jest tylko zmęczony. Policjant wiedział jednak, że w odpowiednim czasie zakończył jazdę kierującego seatem – opowiada Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Po chwili na miejsce zjawił się również patrol drogówki. Po sprawdzeniu trzeźwości okazało się, że 37-letni kierowca seata jest pijany. Mężczyzna miał w swoim organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Zostało mu zatrzymane prawo jazdy, a za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem.

- Niebezpieczna jazda 37-latka została w odpowiednim czasie zakończona przez policjanta. Dzielnicowy z gorzowskiej jednostki, st. sierż. Bartłomiej Zdankiewicz doskonale wiedział, jak w tej sytuacji ma się zachować. Taką postawą udowadnia, że funkcjonariuszem jest się nie tylko w służbie, ale także na urlopie – podkreśla Jaroszewicz.

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x