Wiadomości

Żłobki i przedszkola otwarte. Rodzice przyprowadzają dzieci [film]

11 maja 2020, 09:19, red
W poniedziałkowy poranek pod przedszkolem i żłobkiem przy ul. Maczka duży ruch rodziców, którzy postanowili oddać swoje dziecko do placówki. Z tej okazji skorzystali przede wszystkich rodzice, którzy muszą wrócić do pracy, a wcześniej nie mieli z kim zostawić swoich pociech.

Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki postanowił otworzyć miejskie żłobki i przedszkola w mieście w poniedziałek 11 maja, aby dać placówkom czas na przygotowanie do funkcjonowania w nowej rzeczywistości i według nowych wytycznych. W poniedziałek 11 maja już od godz. 7 rano pod Przedszkolem Miejskim nr 17 i Żłobkiem Miejskim nr 4 przy ul. Maczka był spory ruch, co chwilę pojawiał się jakiś rodzic, który prowadził dziecko do placówki.

W pierwszej kolejności do żłobków i przedszkoli były przyjmowane dzieci, których rodzice są pracownikami medycznymi, pracują w służbach typu policja czy straż graniczna lub pracują w handlu spożywczym. Każdy rodzic musiał wypełnić specjalne oświadczenie, nie mógł wejść do środka, tylko zostawiał dziecko pracownikowi, który mierzył maluchowi temperaturę, a następnie przebierał i mył rączki.

Rodzice z możliwości zostawienia dziecka w miejskich placówkach są bardzo zadowoleni. - Bardzo dobrze, że przedszkole zostało otwarte. W końcu nie koliduje nam to z pracą i możemy funkcjonować normalnie. Dla naszego dziecka był to trudny poranek, bo dwa miesiące rozłąki, do tego mierzenie temperatury i panie w maskach. Ale staraliśmy się wytłumaczyć dlaczego tak jest - opowiada Paweł Janas, tata przedszkolaka. - Jestem w takiej sytuacji, że muszę wracać do pracy, więc cieszę się, że mogłam zostawić dzieci w przedszkolu. Sytuacja jest nadzwyczajna, więc dzieci muszą o tym wiedzieć. Przez ten czas bardzo tęskniły za przedszkolem i cieszyły się, że mogą wrócić do swoich przyjaciół. Zostawiając je w przedszkolu, wracamy w miarę do codzienności - komentuje Diana Wysoczańska, mama przedszkolaków. - Dla osób pracujących jest to bardzo ważne, że można w końcu zostawić dziecko pod opieką. Pracuję w szpitalu, więc tej pracy jest naprawdę sporo. A zostawienie synka w żłobku jest dla mnie sporym ułatwieniem. Oczywiście jest za mały, aby wytłumaczyć mu, jak ma się zachowywać, ale już uczy się jak myć rączki – tłumaczy Katarzyna Wojtowicz, mama dziecka chodzącego do Żłobka Miejskiego nr 4.

Grupy w żłobkach i przedszkolach zostały podzielone na mniejsze – w każdej z nich może przebywać maksymalnie 12 dzieci. Dywany zostały zwinięte, a pluszowe zabawki schowane. Ponadto maluchy nie mogą przynosić swoich zabawek z domu. Opiekunowie będą natomiast pokazywać dzieciom jak prawidłowo myć ręce.

Subskrybuj "Gorzowianin.com" na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Może widziałeś wypadek? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Coś Cię denerwuje? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości