Wiadomości

Bartosz Zmarzlik: Bez kibiców byłoby dziwnie

9 kwietnia 2020, 12:52, speedwaynews.pl
NA ŻYWO Dobra muzyka i wiadomości z Gorzowa o każdej pełnej godzinie
Włącz radio
Początek kwietnia od wielu lat oznacza rozpoczęcie lig żużlowych w naszym kraju, jednak w tym roku z powodu panującej epidemii początek sezonu został przełożony. Bartosz Zmarzlik ma swoje sposoby na spędzanie wolnego czasu.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Środowisko żużlowe nadal oczekuje na rozpoczęcie tegorocznego sezonu. Działacze, zawodnicy i kibice są coraz bardziej spragnieni startu tegorocznych rozgrywek i powrotu na żużlowe areny. Dla Bartosza Zmarzlika nadchodzący sezon będzie wiązał się przede wszystkim z próbą obrony indywidualnego mistrzostwa świata. Zawodnik Stali Gorzów przygotowuje się do walki o kolejną koronę we własnym zakresie i stara się zabić czas na różne sposoby.

24-latek stosuje się do rządowych wytycznych, trenuje w domowym zaciszu i stara się znajdować kolejne zajęcia, aby umilić sobie przedłużającą się przerwę. - Myślę, że robię to wszystko co inni i stosuję się do zasad, które dotyczą każdego z nas. Jak mogę, to trenuję w garażu. Jest to trening siłowy, dużo jazdy na rowerze. Nudzić to się nie nudzę. Jakoś ten wolny czas trzeba sobie zająć, żeby jak najszybciej minął i żebyśmy mogli wrócić do normalnego życia - mówi w „Oknie na sport” Bartosz Zmarzlik.
 

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

- Codzienna sytuacja przytłacza nas wszystkich, ale grunt to być zdrowym i uśmiechniętym. Teraz robię rzeczy, na które zazwyczaj nie miałem czasu. Powiesiłem w moim pokoju obrazy. Biorę się za wszystkie misje, które chciałem wykonać, ale nie miałem na nie czasu. Z dnia na dzień to jakoś leci. Aktywność z rana i wieczorem lub tylko wieczorem. Czekam na zielone światło - opowiada o codziennym życiu w dobie pandemii indywidualny mistrz świata.

Bartosz Zmarzlik nie wyklucza sezonu bez kibiców, choć zaznacza, że zawody na stadionach bez fanów byłyby dla niego bardzo nietypowym doświadczeniem. - Oczywiście, jazda przy pełnych trybunach w każdym mieście jest cudowna. Kibice są niesamowici czy jedzie się u siebie, czy na wyjeździe. Ta atmosfera jest po prostu świetna. To budujące i czujemy, dla kogo jeździmy i dla kogo robimy show. Bez kibiców byłoby dziwnie, ale mamy taką sytuację, jaką mamy i musimy się do niej dostosować - mówi żużlowiec Stali Gorzów.

Mistrz świata jest przekonany, że ligowym władzom uda się znaleźć konsensus dotyczący startu rozgrywek ligowych w tym roku. - Nie wiadomo, jaki sposób na tę sprawę mają władze żużla. Myślę, że rozwiążą to dobrze i pokażemy jako dyscyplina, że potrafimy sobie radzić w trudnych momentach. Na pewno znajdzie się jakiś kompromis, który wszystkich zadowoli - twierdzi Zmarzlik.

Zdaniem 24-latka po wygaśnięciu epidemii, wszyscy będziemy mieć dużo większą przyjemność z rzeczy, które dziś są niemożliwe. - Gdy to wszystko się skończy, to bardziej będziemy doceniać to, co było dla nas niegdyś normalne, czyli wyjście na mecz albo do kawiarni. Wydaje mi się, że niebawem będziemy z nich czerpać jeszcze większą radość - kwituje zawodnik.

źródło: speedwaynews.pl oraz facebook.com/EurosportPL


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości