Pijana 10-latka miała 1,5 promila alkoholu [film]

27 października 2019, 15:10, ak
Policja oraz sąd rodzinny i nieletnich będzie zajmował się sprawą pijanej 10-latki, która trafiła na SOR w gorzowskim szpitalu. Okazało się, że dziecko miało w swoim organizmie 1,5 promila alkoholu.

Portal gorzowianin.com informował w sobotni wieczór 26 października o szokującym zdarzeniu do którego doszło na placu zabaw przy ul. Wyszyńskiego w okolicach nowej ścieżki nad Kłodawką. Z placu zabaw karetka pogotowia zabrała 10-letnią dziewczynkę (dziecko rocznik 2008, ale nie ma jeszcze skończonych 11 lat, dlatego pojawiają się rozbieżne informacje na temat wieku dziewczynki) prosto na SOR gorzowskiego szpitala. Wszystko przez to, że 10-latka była pod wpływem alkoholu.

- Dziecko trafiło na Szpitalny Oddział Ratunkowy w stanie średnim. Dziewczynka była w stanie upojenia alkoholowego. Miała w swoim organizmie 1,5 promila alkoholu. Została położona na oddział, podłączono jej kroplówkę i podano płyny nawadniające. Miała typowe objawy upojenia alkoholowego. Po około czterech godzinach została wypuszczona ze szpitala w stanie dobrym – mówi portalowi gorzowianin.com dr n. med. Małgorzata Urbańska-Kosińska, kierownik oddziału dziecięcego z pododdziałem neurologii dziecięcej w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie.

Zostanie wszczęte postępowanie w sprawie pijanej 10-latki, które będzie miało ustalić ustalić wszystkie okoliczności tego zdarzenia. A przede wszystkim jak to się stało, że 10-latka była pod wpływem alkoholu. Według nieoficjalnych informacji, 10-letnia dziewczynka miała dzień wcześniej uciec z ośrodka wychowawczego razem ze swoją 14-letnią koleżanką i to właśnie razem z nią spożywać alkohol.

- Dziecko nie przebywało pod opieką swoich rodziców, była pod nadzorem opiekunów w specjalnym ośrodku. Sprawą pijanej 10-latki zajmie się sąd rodzinny i nieletnich – mówi Marzena Śpiewak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Lekarzy jednak taki stan dziecka nie dziwi, ponieważ średnio raz w tygodniu do szpitala trafiają osoby nieletnie pod wpływem alkoholu. - Nie jest to dla nas duży szok, ponieważ dzieci próbują alkoholu. Mieli kiedyś przypadek 12-letniego chłopca, który miał w swoim organizmie 5 promili. Średnio jedno dziecko na tydzień pod wpływem alkoholu trafia do szpitala, jednak jest to bardziej młodzież, niż dzieci. Tak małe dzieci w takim stanie zdecydowanie rzadziej się trafiają – podkreśla dr n. med. Małgorzata Urbańska-Kosińska, kierownik oddziału dziecięcego.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x
-->