Usuwanie wgniecień po gradobiciach

Karczmarz powalczy o złoto

21 czerwca 2019, 15:18, źródło: speedwaynews.pl
fot. Patryk Stachowiak/archiwum
Sześciu reprezentantów naszego kraju w sobotę, 22 czerwca rozpocznie zmagania o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów. W cyklu IMŚJ zadebiutuje gorzowianin - Rafał Karczmarz.

22 czerwca najlepsi młodzieżowcy na świecie zameldują się w Lublinie, gdzie na torze przy Alejach Zygmuntowskich zainaugurują tegoroczną batalię o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów. W Kozim Grodzie zobaczymy aż sześciu naszych reprezentantów. Stałymi uczestnikami tegorocznego cyklu IMŚJ są obok broniącego tytułu, Bartka Smektały również Maksym Drabik, Dominik Kubera, Wiktor Lampart oraz Rafał Karczmarz, a „dzika karta” przypadła w udziale Wiktorowi Trofimowowi.

W ostatnich dwóch latach złote medale zgarniali nasi reprezentanci i można z dużą dozą prawdopodobieństwa zaryzykować stwierdzenie, że tegoroczna walka o tytuł najlepszego juniora naszego globu również rozstrzygnie się między naszymi reprezentantami. Rachunki do wyrównania z zeszłego sezonu mają między sobą Bartosz Smektała i Maksym Drabik. Leszczynianin przed rokiem w dramatycznych okolicznościach wyrwał wręcz Drabikowi złoty medal w ostatniej gonitwie całych zmagań. Przed trzecią, decydującą rundą zmagań w Pardubicach Drabik miał aż sześć punktów przewagi w klasyfikacji generalnej nad Smektałą i wydawało się, że tylko kataklizm może pozbawić go kolejnego złotego medalu IMŚJ i tym samym powtórzenia wyczynu Darcy’ego Warda i Emila Sajfutdinowa, którzy przez dwa sezonu dzierżyli miano najlepszego juniora na świecie.

Przebieg zawodów w Pardubicach był wręcz nieprawdopodobny, a Smektała jeździł niczym w transie. Leszczynianin wygrał swoje wszystkie starty, a triumf w całym cyklu przypieczętował w wielkim finale, przed którym... liderem cyklu był jeszcze Drabik. W finale Smektała ponownie okazał się najlepszy, a przy zerowym dorobku Drabika w ostatnim finałowym biegu, mógł ostatecznie z dorobkiem 56 punktów cieszyć się ze złotego krążka. Drabik do złotego medalu z 2017 roku dołożył tym samym srebrny medal.

Rywalizacja Smektały i Drabika może okazać się smaczkiem całego tegorocznego cyklu IMŚJ, ale biorąc pod uwagę tegoroczne występy w PGE Ekstralidze – w cieniu dwóch głównych faworytów wcale nie muszą być pozostali nasi reprezentanci. „Czarnym koniem” inauguracyjnego turnieju w Lublinie i całego cyklu może okazać się Wiktor Lampart, który przebojem wdarł się do PGE Ekstraligi. Zawodnik miejscowego Speed Car Motoru od początku sezonu spisuje się bardzo dobrze, a w ostatnim spotkaniu z Betardem Spartą Wrocław grał „pierwsze skrzypce” w ekipie Macieja Kuciapy i Jacka Ziółkowskiego, będąc najskuteczniejszym zawodnikiem w ekipie Koziołków.

Wiele do udowodnienia w tegorocznej odsłonie walki o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów będzie miał Dominik Kubera, który przed rokiem musiał obejść się smakiem i zajął ostatecznie czwartą lokatę. Leszczynianin w tym sezonie jest silnym punktem mistrzów Polski, a swoją dobrą postawę w lidze chciałby z pewnością zwieńczyć dobrym występem i co najmniej miejscem na podium IMŚJ. W cyklu IMŚJ zadebiutuje ponadto Rafał Karczmarz, który w barwach truly.work Stali Gorzów Wielkopolski już przed rokiem błysnął formą, dokładając swoją cegiełkę do srebrnego medalu zdobytego przez ekipy Stanisława Chomskiego. Po ośmiu tegorocznych kolejkach PGE Ekstraligi Karczmarz legitymuje się średnią biegową 1,314, czym nieznacznie w klasyfikacji generalnej wyprzedza m.in. Roberta Lamberta, czy Gleba Czugunowa.

Czytaj więcje na portalu speedwaynews.pl w artykule pt:. "Biało-czerwoni zdominują tegoroczną walkę o tytuł najlepszego juniora globu?"


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x