Porywacze w granatowym busie

4 kwietnia 2019, 20:21, mk
fot. Dawid Nowakowski
Nawet 1500 złotych grzywny mogą zapłacić dwaj mężczyźni, którzy w czwartkowe popołudnie, dla zabawy porwali swojego kolegę. Cała akcja rozegrała się w okolicach Starego Rynku. Policję o porwaniu powiadomili pracownicy pobliskiego sklepu.

Ponad 100 funkcjonariuszy zaangażowanych było w poszukiwania dwóch mężczyzn poruszających się granatowym busem. Według informacji, która wpłynęła do gorzowskiej policji, dwaj nieznani osobnicy, ubrani w kominiarki zatrzymali się busem na ulicy i siłą wciągnęli do pojazdu mężczyznę w wieku około 30 lat. Całe zdarzenie widziała ekspedientka z pobliskiego sklepu. To ona zaalarmowała policję.

- Na równe nogi zostały postawione wszystkie siły. Działają służby kryminalne, przeprowadzamy oględziny, rozstawione są też posterunki blokadowe. Nie możemy zignorować takiego sygnału, bo nie wiemy, co tak naprawdę się stało – mówił tuż po 18 Marcin Maludy – rzecznik prasowy lubuskiej policji.

Kobieta, która widziała całe zdarzenie, nie potrafiła podać żadnych bliższych danych. Nie była znana marka pojazdu, policjanci nie dysponowali też numerami rejestracyjnymi. Dlatego do akcji zaangażowano policjantów ze wszystkich służb. Sprawdzane były zapisy z monitoringów kamer umieszczonych w okolicach miejsca rzekomego porwania. Funkcjonariusze szukali świadków, prowadzone też były działania na drogach. Wszytko po to, aby odnaleźć granatowego busa.

Szybko udało się namierzyć samochód, policjanci dotarli też do mężczyzn, którzy brali udział w całym zdarzeniu. Okazało się, że porwanie było zainscenizowane, a wszystko to zrobili… dla zabawy. Wzorować się mieli na jednym z amerykańskich youtuberów.

- Nie ma akceptacji dla takich zachowań. To było wręcz idiotyczne – mówi Marcin Maludy. Mężczyźni za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem. Policjanci odstąpili od wystawienia mandatu i sprawa trafi na wokandę. Mężczyźni odpowiedzą za wykroczenie z art. 66.

Art. 66. § 1. Kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1 500 złotych.
Dziennikarzu! Jeżeli wykorzystujesz w swoich doniesieniach informacje, które przeczytałeś na naszym portalu – podaj proszę źródło. Szanuj naszą pracę!

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x