Wiadomości

Przedszkolanka wciąż bez zarzutów

19 listopada 2018, 18:53, ak
fot. archiwum
Biła po głowie, szarpała i ciągnęła za uszy – tak miała zachowywać się wobec dzieci pani Kasia, wychowawczyni grupy 5 i 6-latków z Przedszkola Miejskiego nr 17 w Gorzowie. Póki co, kobiecie nie przedstawiono jeszcze zarzutów, chociaż sprawa jest prowadzona pod kątem znęcania się nad małoletnimi. W najbliższym czasie mają zostać przesłuchane za to pokrzywdzone dzieci.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

O sprawie znęcania się nad grupą dzieci w Przedszkolu Miejskim nr 17 przy ul. Maczka w Gorzowie portal gorzowianin.com informował jako pierwszy w poniedziałek 8 października w tekście „Wychowawczyni biła dzieci w przedszkolu w Gorzowie?”. Dziennikarze portalu ustalili, że pani Kasia, wychowawczyni grupy do której chodzą 5 i 6-latki miała się znęcać nad dziećmi od września 2018 roku. Według relacji jednej z mam, która opowiedziała nam o całej sprawie, dzieci były ciągnięte za uszy, robiono im „skarbonkę” czyli uderzano w szczękę od spodu, a także ciągnięto za głowę do tyłu czy po prostu szarpano.

Sprawa przedszkolanki trafiła do prokuratury i kuratorium, a dyrekcja Przedszkola Miejskiego nr 17 odsunęła nauczycielkę od obowiązków. Kobieta przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim, natomiast dzieci zostały objęte pomocą psychologiczną.

↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA
Wstępna kwalifikacja czynu jaką przyjął prokurator to znęcanie się nad małoletnimi. - Obecnie wciąż przesłuchiwani są rodzice dzieci nad którymi miała znęcać się przedszkolanka Katarzyna. Ponadto prokurator prowadzący sprawę skierował do sądu wniosek o przesłuchanie pokrzywdzonych dzieci pod nadzorem psychologa. Co istotne, dzieci muszą zostać przesłuchane w specjalnych warunkach i właśnie pod nadzorem psychologa. Jest to dosyć spora grupa, która liczy około 20 osób, więc przesłuchania trochę potrwają – komentuje Roman Witkowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Póki, co w sprawie nie została przesłuchana jeszcze sama przedszkolanka. Jeżeli zebrany materiał dowodowy po przesłuchaniu rodziców i dzieci pozwoli na postawienie zarzutów, wówczas kobieta zostanie przesłuchana w charakterze oskarżonego. Za szarpanie dzieci, bicie oraz robienie tzw. „skarbonki” przedszkolance może grozić do 8 lat więzienia.

Rodzice przyznają, że do takich skandalicznych sytuacji jeżeli chodzi o panią Kasię dochodziło już o wiele wcześniej, nie tylko w tym roku szkolnym. Wcześniej jednak przedszkolanka była jedynie przenoszona z grupy do grupy lub dostawała karę nagany za swoje zachowanie. Teraz ma mieć przeprowadzone postępowanie dyscyplinarne.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

- Przez dwa lata mój syn prosił mnie, żebym nie zostawiała go w przedszkolu kiedy była pani Kasia. Myślałam, że ma po prostu swoją ulubioną przedszkolankę. Dopiero teraz moje dziecko przyszło do mnie i opowiedziało mi o wszystkim. Synek wyznał mi, że przez ten czas wychowawczyni dawała im klapsy i nikt z grupy nie mógł o niczym powiedzieć rodzicom, bo pani Kasia im zabroniła. Synek przeprosił mnie za to, że wcześniej nie powiedział mi o niczym. Jestem po prostu w szoku – opowiadała w październiku portalowi gorzowianin.com pani Agnieszka, mama chłopca, który chodził do grupy pani Kasi.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Elvis

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości