Zawarcie z szansą na Kawkę

29 sierpnia 2018, 15:14, ak
fot. gorzowianin.com
W ciągu najbliższych trzech lat mieszkańcy Zawarcia w Gorzowie mogą doczekać się podłączenia do centralnego ogrzewania. Miasto wspólnie z elektrociepłownią planuje likwidację pieców kaflowych w ramach programu Kawka II z blisko 140 budynków. Inwestycja będzie możliwa, o ile Gorzów otrzyma dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

Program Kawka był realizowany w Gorzowie w trzech etapach w latach 2015-2017. Dzięki czemu z 240 kamienic w centrum i Śródmieściu zniknęły piece kaflowe, a budynki zostały podłączone do sieci centralnego ogrzewania.

Jeszcze jesienią 2017 roku mówiło się o tym, że w Gorzowie nie będzie realizowany kolejny etap Kawki i Zawarcie nie ma szans na wymianę pieców. Teraz pojawiło się światełko w tunelu i całkiem możliwe, że za 2-3 lata w Gorzowie ruszy Kawka II.

- Rozmawialiśmy z panem ministrem o uruchomieniu środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na tzw. Kawkę II na gorzowskim Zawarciu. Pan minister był pod dużym wrażeniem tego co zrobiliśmy w Śródmieściu Gorzowa, zarówno pod względem liczby usuniętych pieców, jak i zakresu inwestycji. Chce wskazać Gorzów jako taki modelowy przykład współpracy pomiędzy miastem, elektrociepłownią, a wspólnotami. Jeżeli uda się wygospodarować środku w narodowym funduszu dodatkowe środki na finansowanie, to postaramy się o kolejny pilotaż dla Gorzowa. Na szczęście zmieniła się opcja rządowa. Wcześniej nacisk był kładziony na usuwanie pieców z domków jednorodzinnych. Jednak większość szkodliwych pyłów jest emitowana przez budynki wielorodzinne. Stąd te zmiany – tłumaczy Jacek Szymankiewicz, wiceprezydent Gorzowa.

Pierwsze prace przy likwidacji pieców na gorzowskim Zawarciu mogłyby ruszyć w 2020 roku, o ile miasto otrzymałoby pieniądze od funduszu. Kawka II objęłaby blisko 140 budynków, gdzie znajdują się piece kaflowe ogrzewane na drewno, węgiel czy koks. Chodzi o teren leżący w rejonie ul. Fabrycznej, Śląskiej, Wawrzyniaka i Jasnej. Łącznie do usunięcia byłoby od 600 do nawet 800 pieców.

- Jeżeli tylko dostaniemy sygnał, że są pieniądze, to składamy wniosek o przyznanie dofinansowania. Wymiana pieców mogłaby ruszyć najwcześniej za dwa lata, ponieważ przygotowanie organizacyjne to jedno, a drugie to uruchomienie środków. Oczywiście mamy ogromne doświadczenie, jeżeli chodzi o realizację Kawki w Śródmieściu. Są to doświadczenia zarówno pozytywne, jak i negatywne. Dlatego też nie będziemy chcieli popełniać tych samych błędów co przy wcześniejszych realizacjach – podkreśla wiceprezydent Szymankiewicz.

Całkowity koszt Kawki w latach 2015-2017 wyniósł 63 mln zł, z czego 29 mln zł to kwota dotacji od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Kolejne 6,5 mln zł to wkład własny miasta, a 9 mln zł to pożyczka od NFZOŚiGW. Z kolei Elektrociepłownia Gorzów zaciągnęła pożyczkę w wysokości 19 mln zł.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości