Nie żyje szef lubuskich antyterrorystów

21 czerwca 2018, 13:26, ak
Podczas wyjazdu szkoleniowego policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie do ośrodka w Świnoujściu doszło do tragicznego zdarzenia. W czwartek rano zostało odnalezione ciało martwego policjanta. Sprawa zajęło się MSWiA oraz prokuratura.
- W związku ze śmiertelnym wypadkiem funkcjonariusza po odprawie kadry Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim, minister Joachim Brudziński podjął decyzję o odwołaniu ze stanowiska lubuskiego komendanta wojewódzkiego Policji inspektora Jarosława Janiaka oraz jego zastępcy podinspektora Piotra Fabijańskiego. Minister polecił, aby na miejsce udali się pracownicy Biura Nadzoru Wewnętrznego MSWiA. Swoje działania na miejscu prowadzi również prokuratura. Co do pozostałych uczestników tego zdarzenia, to szef MSWiA będzie podejmował decyzje personalne na bieżąco. Minister jest w stałym kontakcie z komendantem głównym policji i jest informowany o wszelkich ustaleniach na temat przebiegu zdarzenia w Świnoujściu – czytamy w oficjalnym komunikacie przesłanym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Policjant, który zginął w Świnoujściu to szef lubuskich antyterrorystów. Wszystko działo się podczas służbowego szkolenia i narady kierownictwa lubuskiej policji oraz wszystkich naczelników KWP Gorzów, komendanta wojewódzkiego i jego zastępcy w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowego MSWiA w Świnoujściu.

Jak podaje w rozmowie z TVN24 jeden ze świadków, szef antyterrorystów miał zostać znaleziony martwy w czwartek 21 czerwca rano na terenie ośrodka. Według nieoficjalnych informacji podczas pobytu w Świnoujściu, policjanci zrobili w nocy ze środy na czwartek imprezę podczas której mieli spożywać alkohol. Natomiast martwy policjant miał wypaść z okna - póki co nie wiadomo z którego piętra. 

- Na terenie ośrodka jest prokurator, który wraz z grupą dochodzeniowo-śledczą prowadzą działania i zbierają materiał dowodowy. Póki co, jest zbyt wcześnie aby mówić o jakichkolwiek przyczynach śmierci policjanta – komentuje prokurator Joanna Biranowska-Sochalska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

AKTUALIZACJA

Zmarły policjant to 47-letni aspirant sztabowy Adam Pawlak. Mężczyzna osierocił  czwórkę dzieci oraz zostawił żonę. 47-latek oprócz tego, że był policjantem był również trenerem bramkarzy w klubie Warta Gorzów oraz działaczem w klubie piłkarskim UKS Wawrów.

- Z ogromnym żalem informujemy o śmierci naszego Kolegi, aspiranta sztabowego Adama Pawlaka, policjanta pełniącego obowiązki Dowódcy Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji. To wielka strata dla najbliższych, a także całego środowiska policyjnego. Aspirant sztabowy Adam Pawlak był wybitnym i doświadczonym policjantem z ponad 22-letnim stażem pracy. Przez większość swojej służby związany z sekcją, a następnie pododdziałem antyterrorystycznym. Ostatnie miesiące pełnił obowiązki Dowódcy Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji KWP w Gorzowie. Odznaczony srebrnym Medalem za Długoletnią Służbę, przyznanym przez Prezydenta RP. Asp. szt. Adam Pawlak był policjantem oddanym i zaangażowanym. Często ryzykował zdrowie i życie, by doskonale wywiązać się z postawionych zadań. Był wzorem i nauczycielem dla młodych policjantów-antyterrorystów. Swoje doświadczenie i ponadprzeciętne umiejętności wykorzystywał podczas zatrzymywania najgroźniejszych przestępców. Policja straciła doskonałego fachowca. Oddany przyjaciel i kolega. Człowiek z pasją, który realizował się jako policjant, a także piłkarz, działacz i trener. W tych trudnych chwilach łączymy się w bólu z najbliższymi tragicznie zmarłego policjanta, których otoczono opieką i wsparciem - mówi Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości