Advertisement

Prokuratorskie śledztwo w sprawie policjantów z konwoju

25 kwietnia 2018, 15:57, ak
fot. KWP
Sprawą dwóch policjantów, którzy konwojowali groźnego przestępce zajmie się gorzowska prokuratura. Śledczy mają wyjaśnić w jakich okolicznościach 30-letni zabójca uwolnił się z kajdanek oraz czy funkcjonariusze nie dopełnili swoich obowiązków.

Wydział kontroli wewnętrznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie cały czas prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie ucieczki 30-letniego przestępcy z policyjnego konwoju do którego doszło w piątek 20 kwietnia. Sprawą zajęła się też prokuratura, która będzie prowadziła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez dwóch policjantów konwojujących groźnego przestępcę.

- Prokurator po zapoznaniu się z materiałami przygotowawczymi policji stwierdził, że ta sprawa wymaga wyjaśnienia w drodze postępowania przygotowawczego i wszczął śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez dwóch funkcjonariusz zajmujących się konwojem Adama D. Prokuratorskie śledztwo ma wyjaśnić czy te uchybienia popełnione przez policjantów doprowadziły do ucieczki groźnego przestępcy i w jaki sposób mężczyzna uwolnił się z kajdanek – komentuje Roman Witkowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Prokurator póki co nie chce zdradzać, jakie błędy popełnili policjanci podczas konwoju 30-latka. Podkreśla, że postępowanie jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko komuś. Dopiero kiedy śledztwo wykaże, że rzeczywiście doszło do niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy, wówczas zostaną im przedstawione zarzuty. Za tego typu przestępstwo grozi do 3 lat więzienia.

- 30-latek był konwojowany przez dwóch policjantów, którzy byli doświadczeni w konwojowaniu przestępców i tym się na co dzień zajmowali. Warto podkreślić, że mężczyzna miał założone kajdanki na ręce i na nogi, więc podczas transportu musiał się w jakiś sposób z nich oswobodzić i w momencie otwarcia drzwi uciekł policjantom w stronę ogródków działkowych. Policyjni specjaliści zajmują się kontrolą tego zdarzenia, do którego tak naprawdę nie powinno w ogóle dojść. Analizują także w jaki sposób mężczyzna mógł wyswobodzić się z kajdanek. Ustalamy czy 30-latek miał jakiś przedmiot, którym mógł otworzyć kajdanki. Wiemy, że doszło do uchybień. Jeżeli zebrany materiał da podstawy do tego, aby prowadzić postępowanie dyscyplinarne wobec policjantów, to też tak się stanie. Jednak jest jeszcze za wcześnie na stawianie jakichkolwiek wyroków – tłumaczy Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

30-letni Adam D. został zatrzymany po 12-godzinnej obławie w miejscowości Drezdenko, po tym jak uciekł z policyjnego konwoju. Mężczyzny szukało ponad 260 policjantów z województwa lubuskiego. Groźny przestępca dostał się do miejscowości oddalonej o 50 km pieszo oraz autostopem. Adam D. odpowiada za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 78-letniej mieszkanki Sulęcina.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x