Schody dalej pozostaną "Donikąd"?

20 października 2017, 13:28, ak
Mieszkańcy Gorzowa jeszcze poczekają na remont Schodów Donikąd. Jak się okazuje miasto nie ma pieniędzy na inwestycję, a pozyskanie prywatnych inwestorów jest ograniczone przez miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Ten ma jednak zostać zmieniony.

Remont Schodów Donikąd był jednym ze sztandarowych punktów programu wyborczego obecnego prezydenta Jacka Wójcickiego. W końcu wielu gorzowianom zależy na tym, aby miejsce które było kiedyś wizytówką miasta, zostało wyremontowane. Tym bardziej, że obecnie schody po prostu niszczeją i są miejscem noclegowym dla bezdomnych, albo miejscem picia alkoholu młodzieży.

Dlatego też randa Grażyna Wojciechowska zwróciła się z pytaniem do Urzędu Miasta, co z remontem, ponieważ nie ma żadnych działań związanych z kompleksowym wykonaniem tej inwestycji, a od zamknięcia schodów mija 15 lat.

Jak się okazało, w najbliższym czasie nic się w tej kwestii nie zmieni i Schody Donikąd nie zostaną wyremontowane. - Przebudowa Schodów Donikąd wymaga bardzo dużych nakładów inwestycyjnych, na które nie ma zarezerwowanych środków finansowych w budżecie miasta Gorzowa. W związku z tym podjęliśmy rozmowy z potencjalnymi inwestorami w celu poszukania rozwiązania, które przy udziale środków niepublicznych mogłoby doprowadzić do uporządkowania tego terenu oraz stworzenia atrakcyjnej przestrzeni publicznej i komercyjnej. Jednakże obszar ten objęty jest ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który w dużej mierze ogranicza możliwości komercyjne wykorzystania tego terenu. Przeznaczony jest w większości na teren komunikacji pieszej w zieleni. Na terenie tym obowiązuje zakaz lokalizacji wszelkich obiektów oraz urządzeń nie związanych z tą funkcją. Obszar położony u podnóża schodów przyległy do budynku przy ul. Drzymały 40 stanowi teren urządzonej rekreacji publicznej, na którym na powierzchni około 60 metrów kwadratowych możliwa jest zabudowa obiektem usługowym do wysokości 3 kondygnacji. Tak mała zabudowa powoduje brak zainteresowania inwestycją ze strony prywatnych inwestorów – tłumaczy Jacek Szymankiewicz, wiceprezydent Gorzowa.

Jednak jest szansa na wyjście z tej sytuacji i remont schodów. Miasto musi zmienić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, w tym celu zostały już podjęte działania. Poza tym, w bezpośrednim sąsiedztwie Schodów Donikąd, nie objętych planem znajduje się teren miejski po wyburzonych budynkach przy ul. Drzymały 44-45 stanowiący własność miasta o powierzchni 917 m. kw. - W związku z tym zasadne jest, aby ten teren objąć planem i ustalić przeznaczenie stanowiące architektonicznie i funkcjonalnie spójną całość, tak aby miejsce to przyciągało zarówno mieszkańców, jak i turystów. Po przeprowadzeniu procedury zmiany planu, poprzez stworzenie w tej części funkcji komercyjnej, obszar zyska nowy potencjał inwestycyjny, umożliwiający realizację inwestycji z zaangażowaniem środków prywatnych – podkreśla wiceprezydent Szymankiewicz.

Póki co, miasto nie precyzuje kiedy plan miałby zostać zmieniony i kiedy ewentualnie mogłoby coś ruszyć w kwestii remontu Schodów Donikąd.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości