Wiadomości

Życzenie Krystyny spełniło się. Ares znalazł dom

12 lutego 2016, 15:32, Anna Warchoł
fot. Anna Dryglas
Chora na raka mieszkanka Barlinka przed śmiercią chciała jednego – znalezienia kochającego domu dla swojego psa z którym wiele przeżyła. Po kilku tygodniach w końcu się udało, Ares znalazł nowy dom… oby na stałe.

O sytuacji w jakiej znalazła się pani Krystyna z Barlinka pisaliśmy na początku lutego w artykule pod tytułem Umierająca właścicielka szuka domu dla swojego psa. Pani Krystyna choruje na raka i jej ostatnim życzeniem było znalezienie nowego domu dla jej psa Aresa, tym bardziej, że rokowania lekarzy nie są najlepsze.

Odzew wśród czytelników portalu gorzowianin.com oraz miłośników czworonogów związanych z fundacjami działającymi na rzecz zwierząt był ogromny. Dzięki czemu zgłosiło się kilka osób, które chciały przygarnąć 9-letniego Aresa.

Niestety pierwsza pani ze Szczecina, która zabrała do siebie psa – oddała go już po jednym dniu. Pani Agnieszka Brodzińska, znajoma pani Krystyny, która pomagała szukać domu dla Aresa była tym zszokowana.  – Podobno Ares nie mógł się dogadać z jej kotem i kobieta już po jednym dniu stwierdziła, że go odda. Natomiast rozmawiała z tą panią nasza fundacyjna behawiorystka i stwierdziła że między zwierzakami nie ma żadnego konfliktu, problem tkwił w tej  pani – komentuje Agnieszka Brodzińska.

Na szczęście szybko znalazła się rodzina, która postanowiła przygarnąć psiaka i to na miejscu, w Barlinku. Póki co jest to dom tymczasowy, jednak jest nadzieja, że zostanie tam na dłużej. – Wiele na to wskazuje, że zostanie tam na stałe i ta rodzina już go raczej nie odda. Ale nie chcę chwalić dnia przez zachodem słońca. Jednak mam nadzieję, że ta historia skończy się szczęśliwie – podkreśla Brodzińska.

Natomiast pani Krystyna pomimo ciężkiego stanu, rozpłakała się - z jednej strony ze szczęścia, że jej ukochany pies znalazł nowy dom, a z drugiej ze smutku, że już go więcej nie zobaczy...

Subskrybuj "Gorzowianin.com" na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Może widziałeś wypadek? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Coś Cię denerwuje? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400

Podziel się

Komentarze

Imprezy


Pozostałe wiadomości