Nie pomagają apele, informacje drogowe i ostrzeżenia. Jeździmy na "chybił-trafił" i później stoimy w kilometrowych korkach. Pół biedy, jeżeli jedziemy tylko do Gorzowa, bo niektórzy radzą sobie, wybierając drogi alternatywne. Najgorzej mają Ci, którzy jadą na Dolny Śląsk, bo oprócz Gorzowa, czeka ich stanie w korkach też przed Międzyrzeczem i Sulechowem.
ZOBACZ: Zdjęcia z drogi S3 na wysokości Baczyny z godziny 19:30 (17.08.2014)