Pierwsze minuty spotkania w Arenie Gorzów upłynęły pod znakiem twardej walki pod obiema tablicami. Gorzowianki mocno weszły w mecz za sprawą celnej trójki Wiktorii Stasiak oraz skutecznych akcji Courtney Hurt. Przyjezdne z Lublina nie zamierzały jednak oddawać pola, odpowiadając głównie trafieniami Shyanne Sellers oraz Matei Tadić z dystansu. Gra toczyła się w szybkim tempie, a prowadzenie zmieniało się niemal co akcję. Ostatecznie premierowa odsłona zakończyła się minimalnym prowadzeniem podopiecznych trenera Dariusza Maciejewskiego 22:21 po punktach Courtney Hurt i rzutach wolnych Tainy Mair.
W drugiej kwarcie gospodynie próbowały przejąć pełną kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie, lecz rywalki długo dotrzymywały im kroku. Ciężar zdobywania punktów w ekipie gości brała na siebie Sellers, wspomagana przez Laurę Weber i Aleksandrę Wojtalę. Po stronie gorzowskiej bardzo aktywnie grała Taina Mair, która regularnie wymuszała przewinienia i pewnie egzekwowała rzuty wolne. Ważne punkty spod kosza dokładały Courtney Hurt oraz Elle Ladine. Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 41:36 dla miejscowych, co zwiastowało spore emocje w drugiej połowie.
Prawdziwy popis możliwości miejscowego zespołu kibice obejrzeli bezpośrednio po zmianie stron. Gorzowianki uszczelniły defensywę, wymuszając serię prostych strat rywalek, a w ataku były bezwzględne. Prawdziwy koncert gry dała Taina Mair, która trafiała zarówno zza łuku, jak i po dynamicznych wejściach pod kosz, zdobywając w całym meczu aż 36 punktów.
Podopieczne trenera Maciejewskiego zaliczyły imponującą serię punktową, a po trafieniu Courtney Hurt z półdystansu przewaga gospodyń wzrosła do rekordowych 21 punktów (66:45). Znakomicie pod koszem walczyła Weronika Telenga, a cenne punkty dokładała Stephanie Jones. Przed decydującą częścią spotkania gorzowianki prowadziły bezpiecznie 68:51 i wydawało się, że losy meczu są już całkowicie rozstrzygnięte.
To, co wydarzyło się w czwartej kwarcie, powinno być jednak dla gorzowskiego sztabu szkoleniowego poważnym materiałem do analizy. Gospodynie zupełnie zatraciły płynność gry, popełniały błędy 24 sekund i seryjnie pudłowały rzuty z czystych pozycji. W całych ostatnich dziesięciu minutach miejscowe zdołały uzbierać zaledwie 9 punktów. Poczucie bezradności w szeregach miejscowych wykorzystały lublinianki, które za sprawą nie do zatrzymania Sellers rzuciły się w szaleńczą pogoń.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Gdy na 53 sekundy przed końcową syreną Aleksandra Wojtala trafiła z wyskoku, a chwilę później wykorzystała rzut wolny po stracie Weroniki Telengi, przewaga Gorzowa stopniała do zaledwie trzech "oczek" (75:72). W samej końcówce rywalki faulowały taktycznie, próbując zatrzymać zegar. Na szczęście dla gospodyń zimną krew na linii rzutów wolnych zachowała Taina Mair, która na 9 sekund przed końcem ustaliła wynik spotkania na 77:72, pieczętując niezwykle wymęczone zwycięstwo.
Pro-Network Enea AJP Gorzów 77: Taina Mair - 36, Courtney Hurt - 16, Stephanie Jones - 8, Elle Ladine - 7, Wiktoria Stasiak - 6, Magdalena Szymkiewicz - 2, Weronika Telenga - 2, Klaudia Gertchen - 0, Magdalena Kloska - 0, Wiktoria Kuczyńska - 0, Weronika Steblecka - 0.
Lotto AZS UMCS Lublin 72: Shyanne Sellers - 34, Matea Tadić - 11, Catherine Reese - 10, Laura Weber - 9, Aleksandra Wojtala - 8, Amalia Rembiszewska - 0, Kornelia Ignerska - 0, Agata Stępień - 0, Kourtney Treffers - 0, Dominika Hańczaruk - 0, Weronika Marczak - 0.
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |