Wiadomości

Radny ma sposób na dziurę w budżecie Stali. Buszkiewicz: Dlaczego ościenne gminy się nie dokładają?

5 września 2026, 11:38, Anna Kluwak
kibice na trybunach stadionu żużlowego przy ulicy śląskiej w gorzowie podczas meczu ligowego
fot. Weronika Jaworska
NA ŻYWO Więcej o sprawach miasta i regionu w wydaniach wiadomości radia Gorzowianin FM. Włącz nas w tle
Słuchaj teraz
Stal Gorzów musi znaleźć kolejne miliony złotych na organizację czterech dodatkowych meczów w walce o utrzymanie w PGE Ekstralidze. Kasa Urzędu Miasta jest jednak wyeksploatowana, a radni stanowczo wykluczają kolejne dotacje z budżetu Gorzowa. Zamiast tego radny Buszkiewicz zaproponował, aby ciężar finansowania żużla wzięły na siebie podgorzowskie gminy. Natomiast radny Sondej proponuje, aby miejskie spółki wybrały zawodnika, którego mogłyby sponsorować w zamian za promocję.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Stal Gorzów przegrała dwumecz z Falubazem Zielona Góra w fazie play-down 89:91. To oznacza dalszą walkę o utrzymanie w PGE Ekstralidze i widmo dziury budżetowej. Klub musi przygotować się na potężne wydatki. Zgodnie z regulaminem drużyna odjedzie cztery dodatkowe mecze, co oznacza ogromne obciążenie dla budżetu.

Najpierw dwa spotkania z Włókniarzem Częstochowa o 7. miejsce w tabeli - 13 września mecz na wyjeździe i 18 września na stadionie im. Edwarda Jancarza. A następnie, w przypadku wygranej z Włókniarzem, baraże z drużyną, która zajmie drugie miejsce w Metalkas 2. Ekstralidze. Te zaplanowano na 27 września i 4 października.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Z szacunków radnych wynika, że koszty organizacji tych spotkań wyniosą od 1,5 do 2 milionów złotych. Kto za to zapłaci?

Radny Buszkiewicz: Dlaczego gminy koło Gorzowa nie miałyby się dokładać do żużla?

Podczas sobotniej audycji w Radiu Gorzów radny Maciej Buszkiewicz uznał, że ciężar utrzymania żużla nie może spoczywać wyłącznie na budżecie Gorzowa i podgorzowskie gminy powinny się dokładać.

- To jest klub żużlowy, który cieszy całe miasto i nie tylko. A także wiele gmin wokół Gorzowa. W związku z tym oni to robią dla nas, kibiców żużlowych i należy ich za to chwalić, a nie ganić. Ale gminy się nie dokładają do klubu. To jest kolejny temat, na który chętnie porozmawiałbym i to nie jest złośliwość. Mamy wielkiego kibica Stali Gorzów Pawła Tymszana [red. wójta gminy Deszczno], który też na każdym kroku podkreśla, że jest kibicem. Dlaczego gminy wokół, gdzie jest wielu kibiców, dlaczego nie miałyby dokładać do promocji i promować gminę poprzez właśnie sport żużlowy? - pytał na antenie Radia Gorzów Maciej Buszkiewicz, radny klubu Gorzów Plus.

To wyraźny apel, aby ościenne samorządy, których mieszkańcy pojawiają się na trybunach stadionu przy Śląskiej, wzięły na siebie część odpowiedzialności za funkcjonowanie klubu. Radny podkreślił, że właściciele klubu, którzy wykładają prywatne miliony, nie robią tego dla własnej zabawy, lecz dla całego regionu i mieszkańców okolicznych miejscowości.

- To nie jest ich prywatna zabawka, żeby mieli się czym pobawić, kolokwialnie mówiąc. Tylko to jest klub żużlowy, który cieszy całe miasto i nie tylko - podkreślał radny Buszkiewicz.

Radny Sondej: Reklama na kewlarach zamiast dotacji

Inny pomysł na szukanie pieniędzy przedstawił Roman Sondej z Prawa i Sprawiedliwości. Radny zaproponował, aby w pomoc dla Stali zaangażować miejskie spółki, jednak na zupełnie innych zasadach, niż miało to miejsce do tej pory.

- Spółki miejskie, które mają znaczne dochody, są włączone w sposób finansowania klubów. Nie dają zastrzyku gotówki dla klubu, ale biorą na przykład sponsoring jednego zawodnika. I też mają z tego tytułu na kewlarach reklamę - tłumaczył na radiowej antenie radny Roman Sondej, przywołując przykłady rozwiązań z innych miast.

Według radnego to sprawiłoby, że gorzowskie firmy w jasny sposób identyfikowałyby się z miastem i klubem, nie obciążając przy tym głównego budżetu. Sondej dodał, że w województwie kujawsko-pomorskim funkcjonuje mechanizm solidarnościowy, w którym Urząd Marszałkowski dzieli środki na promocję województwa pomiędzy kilka klubów regionu.

Radny Sobolewski: Nie wyobrażam sobie, że miasto będzie się dokładało

Wśród radnych panuje zgoda co do tego, że kasa Urzędu Miasta została już mocno wyeksploatowana. W wakacje gorzowscy radni przegłosowali przekazanie dla Stali dodatkowego 1,5 miliona złotych. Oprócz tego samorząd posiada 18 procent akcji klubu.

- Ja sobie teraz nie wyobrażam, że jeszcze miasto będzie teraz dokładało do klubu pieniądze. Są ludzie związani z klubem, ludzie, którzy uwielbiają żużel, są ludzie, którzy mają pieniądze. Muszą się zebrać i te pieniądze dołożyć do tego, plus do tego zawodnicy, bo zawodnicy też muszą pewne rzeczy przeanalizować - podsumował dosadnie Jerzy Sobolewski, radny Koalicji Obywatelskiej.

Radny uważa, że miasto zrobiło wszystko, aby ratować żużlową spółkę. W jego opinii budżet samorządowy jest wyczerpany, a brakujące miliony muszą teraz zabezczyć ludzie biznesu oraz sami zawodnicy, weryfikując swoje kontrakty.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości