Wiadomości

Stal wygrywa lubuskie derby 47:43! O utrzymanie powalczy w barażach z Włókniarzem

4 września 2026, 23:05, Anna Kluwak
fot. Weronika Jaworska
NA ŻYWO Dobra muzyka i wiadomości z Gorzowa o każdej pełnej godzinie
Włącz radio
Stal Gorzów pokonała na stadionie im. Edwarda Jancarza Stelmet Falubaz Zielona Góra 47:43, jednak w dwumeczu lepsi okazali się zielonogórzanie, którzy pierwsze spotkanie wygrali 48:42. Taki układ oznacza, że Falubaz dzięki lepszemu bilansowi małych punktów (91:89) zapewnił sobie ligowy byt i definitywnie zakończył sezon, natomiast gorzowian czeka teraz niezwykle trudny i nerwowy dwumecz barażowy o utrzymanie w PGE Ekstralidze z Włókniarzem Częstochowa.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Fatalny początek i szybka odpowiedź młodzieży

Niedzielne spotkanie rozpoczęło się dla podopiecznych Piotra Palucha jak najgorszy koszmar. Już w pierwszym wyścigu para Dominik Kubera - Leon Madsen kompletnie zdominowała gospodarzy, przywożąc podwójne zwycięstwo 5:1. Paweł Przedpełski zdołał wyszarpać zaledwie jeden punkt, a Mathias Pollestad, zastępujący Oskara Chatłasa, nie liczył się w stawce. Trybuny na Jancarzu momentalnie zamarły, bo gorzowianie wyglądali na tle rywali na kompletnie zagubionych pod kątem doboru przełożeń.

Nerwowość przeniosła się na bieg juniorski, w którym taśmy dotknął Adam Bednar i został wykluczony. W powtórce sprawy w swoje ręce wziął Oskar Paluch, który na drugim łuku pierwszego okrążenia zdecydowanym atakiem wyprzedził Oskara Hurysza, ratując remis biegowy. Prawdziwy zryw Stali nastąpił w kolejnych minutach. Najpierw Anders Thomsen wspólnie z Charlesem Wrightem nie dali żadnych szans Andrzejowi Lebiediewowi, wygrywając 5:1, a chwilę później Paluch z Igorem Kordunem powtórzyli ten wyczyn w starciu z Przemysławem Pawlickim. Po pierwszej serii gospodarze prowadzili 14:10, odrabiając sporą część strat z Zielonej Góry.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Huśtawka nastrojów i taktyczne szachy

Druga faza meczu przyniosła spore emocje, a bohaterem gorzowskich kibiców stał się młody Czech Adam Bednar. W szóstym biegu popisał się fenomenalnym startem i na przeciwległej prostej ograł Hurysza. Chwilę później juniora gości minął także Anders Thomsen, pieczętując podwójny triumf nad bezradnym w tej fazie Madsenem. Kiedy w siódmym wyścigu Przedpełski z Kordunem dowieźli podział punktów za plecami szybkiego Lebiediewa, Stal prowadziła już 25:17 i w tym momencie wirtualnie miała przewagę w dwumeczu.

Goście natychmiast wyciągnęli wnioski i w ósmej gonitwie do głosu doszedł sztab szkoleniowy Falubazu. W dziewiątym biegu zastosowano rezerwę taktyczną - Dominika Kuberę posłano w bój za bezbarwnego Mitchella McDiarmida. Posunięcie okazało się strzałem w dziesiątkę, bo Kubera z Madsenem bez najmniejszych problemów ograli Przedpełskiego i Korduna 5:1. Seniorzy Stali znowu przespali moment startowy, a przewaga stopniała do czterech oczek (32:28).

Zapaść w czwartej serii i widmo katastrofy

Prawdziwy kryzys formacji seniorskiej Stali nadszedł tuż przed wyścigami nominowanymi. W biegu jedenastym Madsen z Pawlickim zdeklasowali Wrighta oraz Przedpełskiego, inkasując kolejne 5:1 dla przyjezdnych i doprowadzając do remisu w meczu po 33. Przedpełski po raz kolejny nie podjął żadnej walki na dystansie, notując bezbarwny występ. W dwunastym wyścigu pewne zwycięstwo odniósł co prawda Bednar, ale Paluch po słabym starcie nie zdołał wyprzedzić ani Hurysza, ani McDiarmida.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Apogeum problemów nastąpiło w wyścigu trzynastym, gdzie Lebiediew do spółki z Kuberą zamknęli gorzowian na pierwszym łuku. Thomsen zdołał rozdzielić zielonogórzan, ale Bednar, jadący z rezerwy za Korduna, zamknął stawkę. Porażka 2:4 sprawiła, że przed biegami nominowanymi Falubaz prowadził 40:38. W tym układzie marzenia o odrobieniu strat z pierwszego meczu prysły - Stal musiała wygrać oba ostatnie biegi podwójnie, by w ogóle myśleć o bezpośrednim utrzymaniu bez konieczności jazdy w barażach.

Zwycięstwo bez pełnej satysfakcji

Bieg czternasty przyniósł kapitalną postawę młodzieży w rezerwach zwykłych. Adam Bednar po raz kolejny wystrzelił spod taśmy i z gigantyczną przewagą dowiózł trzy punkty, a Oskar Paluch wywalczył jedno oczko, pozostawiając z tyłu Pawlickiego. Wygrana 4:2 oznaczała remis w meczu 42:42, ale jednocześnie przypieczętowała sukces Falubazu w dwumeczu, który w tym momencie był już pewny zakończenia sezonu.

W ostatniej gonitwie dnia honoru i prestiżu gospodarzy bronili Anders Thomsen i Charles Wright. Gorzowski duet perfekcyjnie rozegrał dojazd do pierwszego wirażu i dowiózł do mety podwójne zwycięstwo nad Lebiediewem i Kuberą, ustalając wynik meczu na 47:43. Mimo derbowego sukcesu, na Jancarzu panował spory niedosyt. Zwycięstwo czterema punktami nie wystarczyło do odrobienia zaliczki z Zielonej Góry. Przed zespołem prowadzonym przez Piotra Palucha decydujący test sezonu - barażowy bój o pozostanie w elicie z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa.

STAL: Paweł Przedpełski 4 (1, 2, 1, 0); Igor Kordun 3+2 (2*, 1*, 0, -, -); Oskar Chałtas 0 (-, -, -, -, -); Charles Wright 9+2 (2*, 2, 2, 1, 2*); Anders Thomsen 13+1 (3, 2*, 3, 2, 3); Oskar Paluch 7 (3, 3, 0, 0, 1); Adam Bednar 9 (t, 3, 3, 3); Mathias Pollestad 2+2 (0, 1*, 1*).

FALUBAZ: Leon Madsen 10+2 (2*, 1, 2*, 3, 2); Mitchell McDiarmid 1+1 (0, -, -, 1*); Dominik Kubera 11+1 (3, 3, 1*, 3, 1, 0); Przemysław Pawlicki 5+1 (1, 0, 2, 2*, 0); Andrzej Lebiediew 11 (1, 3, 3, 3, 1); Damian Ratajczak 1 (1, 0, 0); Oskar Hurysz 4 (2, 0, 0, 2).

Fotoreportaż


Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości