Wiadomości

Ponad 3 tys. uratowanych zwierząt. Fundacja Anaconda od 15 lat walczy o bezdomne koty

26 sierpnia 2026, 10:48, Anna Kluwak
fundacja anaconda gorzow bezdomne koty pomoc zwierzetom zbiorka na leczenie kotow wolontariat gorzow 15 lat fundacji anaconda
fot. Fundacja Anaconda
NA ŻYWO Tylko najważniejsze informacje z Gorzowa od 7:00 do 17:00
Włącz player
Ponad 3000 uratowanych zwierząt i tysiące interwencji – Fundacja Anaconda obchodzi wyjątkowy jubileusz 15-lecia. Dziś wolontariusze ratują przede wszystkim bezdomne koty, które w Gorzowie nie mają swojego schroniska. Cała działalność opiera się wyłącznie na poświęceniu garstki osób i wsparciu ludzi dobrej woli, bo organizacja nie otrzymuje żadnych dotacji.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Dokładnie 26 sierpnia 2011 roku rozpoczęła się historia fundacji Anaconda, która pomaga bezdomnym zwierzętom. Fundatorami fundacji zostały wtedy Renata Skrzypniak-Młynarczyk, Małgorzata Jakubowska, Izabela Głowacka oraz Luiza Moraczewska.

Fundacja Anaconda ma 15 lat. Uratowała ponad 3 tys. zwierząt

Dziś funkcję prezesa pełni Małgorzata Jakubowska, a bilans 15 lat działalności to ponad 3000 uratowanych zwierząt.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Anaconda Fundacja Obrony Praw Zwierząt działa przede wszystkim na terenie Gorzowa i okolicznych gmin. Choć na początku pod opiekę fundacji trafiały również psy, profil pomocy został szybko zweryfikowany. W mieście jest tylko schronisko dla bezdomnych psów, nie ma niestety schroniska dla kotów.

- Z racji tego, że w Gorzowie nie ma schroniska dla kotów, zdecydowaliśmy się, że będziemy zajmować się przede wszystkim kotami, które nie mają gdzie otrzymać tej pomocy - tłumaczy Małgorzata Jakubowska, prezes fundacji Anaconda.

Zwierzęta nie poproszą same o pomoc, dlatego wsparcie dla takich inicjatyw ma ogromne znaczenie. Redakcja portalu gorzowianin.com regularnie nagłaśnia zbiórki oraz akcje ratunkowe, wspierając codzienną walkę o życie bezdomnych i chorych kotów.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Garstka ludzi pod telefonem pomaga zwierzętom

Przez kilkanaście lat przez organizację przewinęło się kilkudziesięciu wolontariuszy. Dziś cały ciężar spoczywa na barkach zaledwie kilku osób.

- W tej chwili jest bardzo mało, właściwie to garstka osób. A dokładnie pięć osób - ja, Jola, Piotr, Kinga, Aśka i Ola. To jest bardzo trudne dla nas, działamy po godzinach swojej pracy, przynajmniej tak powinno być. Ale niejednokrotnie były też telefony w nocy. Obecnie już nie jeździmy na nocne interwencje, ale był taki czas, kiedy to robiliśmy. Nawet udzielenie telefonicznie informacji, pokierowanie co dalej, jak jest jakieś potrącone czy chore zwierzę, to też jest nasza interwencja - opowiada Małgorzata Jakubowska.

Wszystko opiera się na wolontariacie i zbiórkach

Codzienne funkcjonowanie fundacji to nie tylko brak etatów, ale również nieustanna walka o fundusze na leczenie podopiecznych. Organizacja nie otrzymuje żadnych dotacji.

- Nasza działalność jest finansowana tylko i wyłącznie ze zbiórek. Całe ratowanie zwierząt jest ze zbiórek i dobrego serca ludzi. Nie jesteśmy w żaden sposób dotowani. Nikt z wolontariuszy na przestrzeni tych lat nie był nigdy zatrudniony w fundacji. To jest wszystko i wyłącznie w wolontariacie - zaznacza Małgorzata Jakubowska.

Ratowanie zwierząt możliwe dzięki ludziom o otwartych sercach

Jubileusz to również moment podsumowań i podziękowań dla ludzi o otwartych sercach, bez których ratowanie bezdomnych kotów nie byłoby możliwe.

- Chciałabym podziękować przede wszystkim darczyńcom i osobom, które wspierają nas przez te wszystkie lata. Chcemy podziękować lecznicom, z którymi współpracujemy, które nam też są pomocne, bo czekają niejednokrotnie miesiącami na to, że im zapłacimy - podkreśla prezes fundacji.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości