W Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie od dłuższego czasu narasta konflikt. Pracownicy niemedyczni mają dość nierównego traktowania. Podczas gdy personel medyczny otrzymał wyższe pensje już od 1 lipca, reszta załogi na podwyżki musi czekać do października i to bez wyrównania za letnie miesiące. W lecznicy powstały potężne kominy płacowe, a różnice w wynagrodzeniach na identycznych stanowiskach wynoszą nawet 1500 zł. Związkowcy z Solidarności mówią wprost o dyskryminacji.
Oliwy do ognia dolały opublikowane przez stowarzyszenie Watchdog Polska dane o zarobkach lekarzy w gorzowskim szpitalu za 2025 rok o których pisaliśmy na portalu gorzowianin.com. Z oficjalnego wykazu wynika, że na wynagrodzenia dla 503 medyków szpital przeznaczył łącznie 156,14 mln zł. Próg 500 tys. zł przekroczyło 102 lekarzy, z kolei powyżej 1 mln zł zarobiły 24 osoby. Największe emocje wzbudziła wypłata rekordzisty, który zainkasował w ciągu roku dokładnie 2 300 290,24 zł, co daje średnio blisko 192 tys. zł miesięcznie.
Pokłosiem sporu o podwyżki i milionowych wypłat dla lekarzy jest interwencja polityczna. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Władysław Dajczak oficjalnie zapowiedział przeprowadzenie kontroli poselskiej. Parlamentarzyści mają wejść do gorzowskiego szpitala w pierwszej połowie września, tuż po powakacyjnym posiedzeniu Sejmu. Kontrola ma objąć sprawy zatrudnienia, potężne rozbieżności w płacach, brak jawnych regulaminów premiowania oraz obsadzanie stanowisk kierowniczych i rady nadzorczej działaczami Platformy Obywatelskiej.
- Szpitale powiatowe, szpitale marszałkowskie, to wszystko jest dotknięte właśnie tą zarazą partyjnictwa, upartyjniania na każdym kroku i robienia swoim aparatczykom dobrze. Pieniądze, które są pieniędzmi publicznymi, są w sposób bezczelny jawnie kradzione. Będziemy w niedługim czasie pytali o to w szpitalu jako posłowie, którzy będą prowadzili kontrolę. Będziemy te informacje przekazywali mieszkańcom województwa, bo tego oczekują od nas ludzie - grzmiał podczas konferencji prasowej poseł Władysław Dajczak z Prawa i Sprawiedliwości.
Dajczak wprost zarzucił władzom lecznicy marnotrawienie środków. Jako przykład podał zatrudnienie byłego marszałka województwa Marcina Jabłońskiego, który otrzymuje 19 236 zł brutto pensji. Zwrócił też uwagę na dramatyczną sytuację pacjentów onkologicznych i ograniczanie dostępu do badań.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
- Tam są marnotrawione publiczne pieniądze, które powinny iść na ratowanie ludzkiego życia, na badania, które są ograniczane. Kiedy człowiek, który ma podejrzenie choroby nowotworowej i miał wyznaczony termin na czerwiec, aby zrobić rezonans, dostaje informację, że będzie miał go zrobiony w marcu przyszłego roku. Ten rezonans już wtedy nie będzie potrzebny - podkreślał poseł Dajczak.
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |