Wiadomości

"Robimy to samo, a różnica w zarobkach to 1500 zł". Będzie protest w szpitalu w Gorzowie?

13 sierpnia 2026, 09:53, Anna Kluwak
Szpital wojewódzki w Gorzowie gdzie pracownicy niemedyczni zapowiadają protest z powodu opóźnianych podwyżek i różnic w pensjach rzędu 1500 zł
fot. Anna Kluwak
Około 250 pracowników administracji i obsługi szpitala w Gorzowie ma dość nierównego traktowania i opóźnianych podwyżek. Związkowcy alarmują o kominach płacowych, gdzie różnice w pensjach za wykonywanie dokładnie tej samej pracy sięgają 1500 zł. Jeśli nie będzie podwyżek, pracownicy zapowiadają protest.
Gorzowianin FM
Wkrótce

W Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie rośnie poczucie niesprawiedliwości wśród administracji, pracowników technicznych i obsługi, czyli tzw. pracowników niemedycznych. To grupa około 250 osób. Związkowcy z Solidarności mówią wprost o dyskryminacji i potężnych różnicach w zarobkach.

Cały spór dotyczy opóźnianych podwyżek. Personel medyczny dostaje wyższe pensje już od 1 lipca. Reszta załogi musi czekać. W tym roku władze szpitala zapowiedziały podwyżki dopiero od października, ale bez wyrównania za letnie miesiące.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

W szpitalu tworzą się też tzw. kominy płacowe, czyli duże i nieproporcjonalne różnice w pensjach pracowników. Doszło do tego, bo dyrekcja wdrożyła zarządzenie o indywidualnych podwyżkach.

- Część pracowników jest doceniana i ma zapewnione podwyżki indywidualne, przeważnie w formach dodatków, a pozostałym pracownikom niestety takich form docenienia się nie proponuje albo nie akceptuje mimo złożonego podania - wyjaśniała na antenie Radia Gorzów Katarzyna Lepiesza, przewodnicząca Solidarności w gorzowskim szpitalu.

"Robimy to samo, a różnica w zarobkach to 1500 zł"

Największe oburzenie panuje w szpitalnych sekretariatach. Pracownicy wykonujący dokładnie tę samą pracę są traktowani zupełnie inaczej.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

- Pani referent jest traktowana jako pracownik niemedyczny, a sekretarka medyczna, która siedzi naprzeciwko niej i wykonuje realnie te same obowiązki, ma wynagrodzenie z dziewiątej grupy. Różnica w wynagrodzeniu wynosi 1500 zł - podkreślała w radiowej rozmowie przewodnicząca Solidarności.

Związkowcy domagają się, aby szpital przestał zatrudniać ludzi jako referentów, skoro w rzeczywistości pełnią obowiązki sekretarek medycznych. Dla wielu pracowników oznacza to wegetację za najniższą krajową, podczas gdy przypisane do odpowiedniej grupy stawki są znacznie wyższe.

Będzie strajk w szpitalu w Gorzowie?

Solidarność czeka na interwencję zarządu województwa oraz inspekcji pracy. Związkowcy wielokrotnie prosili o spotkanie z władzami regionu, ale do rozmów nigdy nie doszło. Z kolei pismo z urzędu marszałkowskiego zrzuciło winę za obecną sytuację płacową na same związki.

- Poczucie dyskryminacji powoduje napięcia między personelem i sprawia, że wydajność spada. To ma przełożenie na pracę całego szpitala. Nie możemy czekać w nieskończoność - ostrzegała na antenie Radia Gorzów Lepiesza.

Pracownicy wciąż liczą na porozumienie i chcą uniknąć protestu. Sytuacja jest jednak bardzo napięta, bo lecznica jest już w sporze zbiorowym nie tylko z Solidarnością, ale też z drugim związkiem zawodowym. Jak zaznacza szefowa Solidarności, takie konflikty w gorzowskiej placówce nie należą do rzadkości.

- Tylko powiem tak, po co prowadzić te spory zbiorowe? Możemy porozmawiać, dogadać się - apelowała w radiu Lepiesza.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
aLOHA

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości