Wiadomości

Gorzów traci miliony na rozwój. Radny Rafalski: To celowa marginalizacja miasta

30 lipca 2026, 12:09, Anna Kluwak
Radny Tomasz Rafalski podczas sesji Rady Miasta Gorzowa na temat braku 380 mln zł dofinansowania dla spółki Inneko na budowę ekociepłowni
fot. Marcin Kluwak
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska zablokował gigantyczne pieniądze na budowę spalarni śmieci w Gorzowie. Zdaniem radnego Tomasza Rafalskiego to dowód na celową marginalizację miasta. Radny alarmuje, że Gorzów jest pomijany przy podziale strategicznych funduszy na rozwój, otrzymując jedynie środki na drobną rozrywkę i rekreację, podczas gdy w Zielonej Górze finansowane jest za miliony centrum kosmiczne.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska zablokował gigantyczne pieniądze na budowę ekociepłowni w Gorzowie. Miejska spółka Inneko straciła szansę na 100 milionów złotych dotacji oraz 280 milionów złotych pożyczki. Odrzucenie wniosku może wkrótce uderzyć w portfele mieszkańców i oznaczać podwyżki opłat za wywóz śmieci.

Władze Gorzowa i spółki Inneko bronią się, twierdząc, że wszystko zostało przygotowane zgodnie z pierwotnym regulaminem, a projekt wcześniej z powodzeniem przeszedł gęste sito oceny jakościowej.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Gorzowscy radni z różnych stron sceny politycznej mówią jednym głosem i nie wierzą, że powodem odmowy są braki w dokumentach. Ich zdaniem to celowe marginalizowanie miasta i próba przejęcia lukratywnej inwestycji przez inny samorząd.

W Gorzowie nie będzie spalarni śmieci? Radny Rafalski uważa, że Gorzów jest marginalizowany

W obronie miejskiej spółki staje Maciej Buszkiewicz, radny prezydenckiego klubu Gorzów Plus, który wytyka centrali rzucanie kłód pod nogi na samym końcu negocjacji. - Jeżeli czegoś nie było w warunkach konkursu, to nie można tego nagle wymagać. Dla mnie to jest absurdalne - mówi na antenie Radia Zachód Maciej Buszkiewicz.

W podobnym tonie wypowiada się też wiceprzewodniczący z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. - Ja wierzę miastu w tym przypadku, ponieważ mamy dobry okres współpracy z prezydentem przy wnioskach i kiedyś te dokumenty jednak były wystarczające. Teraz nagle się okazuje, że co wniosek, to jest nie tak. Wniosek o stadion nie za bardzo. Wniosek o sauny także nie, mimo poparcia wszystkich związków sportowych. Teraz ta rzecz, która była wpisana w strategię województwa, również nie za bardzo już pasuje. Gorzów składa złe papiery, co jest bardzo symptomatyczne i jestem rozczarowany - wyliczała na antenie Radia Gorzów Tomasz Rafalski, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Radny Rafalski: Zielona Góra ma centrum kosmiczne, a my będziemy mieć "basenik"

Decyzja o zablokowaniu wsparcia na budowę nowoczesnej ekociepłowni wywołała bardzo gorzkie podsumowanie tego, jak dzieli się publiczne pieniądze. Radny PiS nie ma wątpliwości, że powoływanie się na braki formalne to jedynie wymówka, aby miliony złotych omijały Gorzów szerokim łukiem.

- Taki mamy klimat, że do Gorzowa nie trafiają pieniądze, które mogłyby służyć na rozwój. Mówimy o pieniądzach centralnych i wojewódzkich. Wszystko, co my dostaniemy, to są pieniądze na jakiś rodzaj rozrywki, być może renowacje miejskie. Będą Schody Donikąd, teraz ten basenik, ale jeżeli my mamy dostać pieniądze na rozwój, to tego nie będzie - podkreślał w Radiu Gorzów stanowczo Rafalski.

Radny wprost wskazuje na uderzające dysproporcje w traktowaniu obu stolic województwa lubuskiego i podaje niezwykle obrazowy przykład marginalizacji Gorzowa.

- My dostaliśmy pieniądze na Zagrodę Młyńską w Bogdańcu, a w Zielonej Górze odbudowano centrum kosmiczne, które ma wspierać zielonogórskie firmy. Myślę, że to nie ma żadnego związku z dokumentami, to musi być jakiś wytrych. Przecież nikt nie powie nam, że nie dostaniecie, bo nie chcemy wam dać, albo wolelibyśmy, żeby te pieniądze zostały lokowane gdzie indziej - ucina radny Rafalski.

Gorący kartofel stał się złotym interesem. Komuś nie pasuje spalarnia śmieci w Gorzowie?

W kuluarach mówi się, że blokowanie inwestycji w Gorzowie to akcja zaplanowana. Kiedy przed laty decydowano o lokalizacji pierwszej takiej instalacji w województwie, żadna gmina nie chciała podjąć się tego zadania, a temat traktowano jako śmierdzący problem.

- Kiedy była mowa o tym, że ma być taka ekociepłownia w województwie, wtedy Zielona Góra tego nie chciała. Mówiono potem o Świebodzinie. Ostatecznie Gorzów został wpisany, wtedy jeszcze w Strategię Województwa Lubuskiego, że tutaj ma być ta lokalizacja - tłumaczył w Radiu Zachód radny Buszkiewicz.

Dzisiaj podejście samorządów diametralnie się zmieniło. Nowoczesne spalarnie odpadów to niezwykle lukratywny biznes, gwarantujący miastu produkcję własnej energii, a na miejskim wysypisku przy ulicy Małyszyńskiej nieubłaganie kończy się miejsce. Samorządowcy sugerują wprost, że nagła zmiana narracji funduszu może oznaczać próbę wyprowadzenia inwestycji poza miasto.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości