Wiadomości

Protest mieszkańców i gorąca sesja. Radni uznali wnioski o wygaszenie mandatów za bezzasadne

27 lipca 2026, 12:38, Anna Kluwak
Radna Halina Kunicka. Nadzwyczajna sesja Rady Miasta Gorzowa protest mieszkańców w sprawie wygaszenia mandatów radnych Koalicji Obywatelskiej
fot. Weronika Jaworska
Podczas burzliwej nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Gorzowa doszło do politycznego starcia. Radni w głosowaniach odrzucili wszystkie wnioski o wygaszenie mandatów - Roberta Surowca, Haliny Kunickiej, Artura Andruszczaka, Jerzego Sobolewskiego i  Aleksandry Sibińskiej-Szadnej z Koalicji Obywatelskiej, uznając je oficjalnie za bezzasadne. Podczas sesji pojawiły się protesty Gorzowian z transparentami oraz nagłe zrzeczenie się mandatu przez Alberta Madeja, który po emocjonalnym wystąpieniu opuścił salę obrad.

Ogromne emocje towarzyszyły radnym od pierwszej minuty poniedziałkowej nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Gorzowa. W sali obrad pojawili się mieszkańcy z bardzo wymownymi transparentami, na których widniały napisy: „Mandat oddajesz czy w KOalicji stołków zostajesz?”, „Mieszkasz w innej gminie, Twój mandat ginie!” oraz „Kółko wzajemnej asekuracji”.

Atmosfera stała się gęsta już na samym początku. Radna niezależna Marta Krupa złożyła wniosek formalny o odroczenie procedowania uchwał dotyczących wygaszenia mandatów trójki radnych do czasu, aż sprawę zbada prokuratura. Podobny apel wystosował Roman Sondej z Prawa i Sprawiedliwości, który zarzucił władzom brak transparentności w kwestii weryfikacji powiązań gospodarczych samorządowców ze spółkami miejskimi i publicznie pytał o realizację tak zwanej doktryny Neumanna.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Radna Kunicka: Pani opuści tę kartkę, bo to jest żałosne

Te wnioski wywołały natychmiastową i niezwykle ostrą reakcję ze strony Koalicji Obywatelskiej. Głos zabrała Halina Kunicka, która oświadczyła, że jest oburzona czysto politycznym podejściem opozycji, i zapewniła, że złożyła do Biura Rady Miasta 90 stron szczegółowych wyjaśnień wraz z dokumentacją finansową.

Radna tłumaczyła, że jej biznesowe umowy z MZK dotyczą wyłącznie płatnej reklamy jej firmy na autobusach, na czym zarabia miejska spółka, a dotacje dla stowarzyszenia Inneko w kwotach 500 zł czy 1000 zł szły na organizację imprez sportowych dla dzieci.

Na koniec swojego wystąpienia Kunicka zwróciła się bezpośrednio do jednej z protestujących kobiet. - Pani opuści tę kartkę, bo to jest żałosne - wypaliła prosto z mównicy Halina Kunicka.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Wątpliwości prawne na wniosek radnych próbował tonować prawnik urzędu miasta Dariusz Sass. Mecenas wyjaśnił, że zwołana w trybie nagłym sesja wymaga indywidualnej zgody każdego z wnioskodawców na zmianę porządku obrad, a samo postępowanie prokuratorskie nie zwalnia samorządu z obowiązku samodzielnego ustalenia stanu faktycznego.

Radny Baryła zaprzysiężony, Madej rezygnuje z mandatu radnego

Po burzliwej dyskusj doszło do oficjalnego zaprzysiężenia nowego radnego, którym został przedsiębiorca Jarosław Baryła. Wszedł on na miejsce Ireneusza Zmory, jednak pozostanie radnym niezależnym. Chwilę później głos zabrał Albert Madej z prezydenckiego klubu Gorzów Plus, który niespodziewanie dla wszystkich ogłosił, że rezygnuje ze swojej funkcji, zrzeka się mandatu i opuścił salę obrad. Następnie przewodniczący Robert Surowiec ogłosił 20 minut przerwy na wniosek jednego z radnych.

Głosowanie w sprawie mandatu radnego Roberta Surowca

Po wznowieniu obrad wiceprzewodnicząca Maria Szupiluk otworzyła punkt dotyczący radnego Roberta Surowca. Jarosław Porwich z Prawa i Sprawiedliwości ostro skrytykował fakt, że radni Koalicji Obywatelskiej dwukrotnie nie stawili się osobiście na komisji skarg, wniosków i petycji wysyłając jedynie pisemne oświadczenia. Z kolei Roman Sondej publicznie dopytywał Surowca, czy w jego prywatnym lokalu był zameldowany były radny Ireneusz Zmora. Przewodniczący Robert Surowiec podtrzymał swoje wcześniejsze, krytyczne zdanie o dokumentach przygotowanych przez prawników reprezentujących skarżących mieszkańców.

- Tak, ja potwierdzam. Wniosek ma jakość ameby. Przygotował to prawnik. Gdyby to przygotował mieszkaniec, to bym tak nie mówił. To komu wynajmuję mieszkanie i z kim śpię, to jest wyłącznie moja sprawa. Nie ma nic wspólnego z moim mandatem - skwitował ostro Robert Surowiec.

W głosowaniu Rada Miasta Gorzowa stosunkiem głosów 14 za przy 3 głosach przeciwnych oraz 3 wstrzymujących się podjęła uchwałę, w której oficjalnie zapisano, iż uznaje się za bezzasadny wniosek dotyczący podjęcia czynności zmierzających do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Roberta Surowca. Przeciw głosowali Sebastian Pieńkowski, Roman Sondej oraz Jerzy Synowiec.

Halina Kunicka: Ten wniosek jest dla mnie absurdem totalnym. Proszę o jego odrzucenie

Następnie radni zajęli się sprawą Haliny Kunickiej. Tomasz Rafalski z Prawa i Sprawiedliwości złożył wniosek o cofnięcie uchwały do komisji, co wywołało oburzenie radnej. Kunicka wezwała opozycję do zadawania pytań prosto w twarz, skoro jej potężne wyjaśnienia im nie wystarczają. Roman Sondej dopytywał o szczegóły umów z MZK, a niezależna radna Anna Kozak podkreślała, że radni spoza komisji nie dostali wglądu do 21 załączników z wrażliwymi danymi. Przewodniczący komisji Cezary Żołyński stwierdził, że zapoznał się z nimi w pół godziny, bo 35 lat na scenie nauczyło go szybkiego czytania. Mecenas Sass uciął dyskusję, wskazując, że masowe udostępnianie dokumentów z numerami PESEL i kont bankowych osób trzecich bez anonimizacji jest prawnie niemożliwe.

- Ja apeluję jeszcze raz, proszę o głosowanie w mojej sprawie i odrzucenie wniosku, który jest dla mnie absurdem totalnym - skontrowała Halina Kunicka, przypominając o swoich 20 latach pracy społecznej.

W ostatecznym starciu stosunkiem głosów 12 za przy 6 przeciwnych oraz 2 wstrzymujących się uznaje się za bezzasadny wniosek dotyczący podjęcia czynności zmierzających do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej Haliny Kunickiej. Przeciw opowiedzieli się Krzysztof Kielec, Anna Kozak, Sebastian Pieńkowski, Jarosław Porwich, Tomasz Rafalski oraz Roman Sondej. Radna nie brała udziału w głosowaniu.

Głosowanie w sprawie radnego Artura Andruszczaka. Nie zabrał głosu podczas obrad

Następna uchwała dotyczyła radnego Artura Andruszczaka. W przypadku Andruszczaka, Jarosław Porwich ostro potępił jego absencję na komisji, a Anna Kozak przedstawiła pytania od mieszkańców o to, ile nocy w miesiącu radny faktycznie spędza pod gorzowskim adresem, gdzie według oświadczenia jedynie opiekuje się matką i odbiera listy.

- Gdyby Porwich był wezwany, przyniósłby kopię przelewów za czynsz i energię elektryczną, korespondencję z 10 lat oraz oświadczenia sąsiadów, że tu śpię. To by było po prostu uczciwe. Natomiast nie mogliśmy zadać pytań, rozwiać wątpliwości - krytykował Jarosław Porwich.

Przy milczeniu Andruszczaka, który w ogóle nie odniósł się do sprawy, stosunkiem głosów 10 za, 6 przeciw oraz 4 wstrzymujących się zapadła decyzja, zgodnie z którą uznaje się za bezzasadny wniosek dotyczący podjęcia czynności zmierzających do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Artura Andruszczaka.

Radna Sibińska-Szadna: Wszystko co miałam do powiedzenia zawarłam w oświadczeniu

W punkcie dotyczącym radnej Aleksandry Sibińskiej-Szadnej, Roman Sondej analizował jej oświadczenie i wskazywał, że opisywanie spraw biznesowych i szkoły dzieci nie definiuje jednoznacznie centrum życiowego. Podtopił też temat powiązań i pełnomocnictw dla spółki Teletop oraz kwestię wystawiania faktur przez jej firmę.

- Ja wszystko co miałam do powiedzenia w tej sprawie zawarłam w oświadczeniu - odpowiedziała krótko Aleksandra Sibińska-Szadna, zaprzeczając wystawieniu faktury.

Rada stosunkiem głosów 11 za, 7 przeciw oraz 2 wstrzymujących się zdecydowała, że uznaje się za bezzasadny wniosek dotyczący podjęcia czynności zmierzających do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej Aleksandry Sibińskiej-Szadnej. Przeciw głosowali Kielec, Kozak, Pieńkowski, Porwich, Rafalski, Sondej i Synowiec.

Głosowanie w sprawie radnego Jerzego Sobolewskiego. Nie zabrał głosu podczas obrad

Ostatnim z serii wniosków dotyczących zamieszkania było badanie statusu Jerzego Sobolewskiego. Podobnie jak przy poprzednich punktach, radna Anna Kozak przedstawiła pytania gorzowian o logowania telefonu, a Roman Sondej zarzucił radnemu brak przedstawienia jakichkolwiek twardych materiałów dowodowych poza pisemnymi deklaracjami o odbieraniu emerytury, płaceniu podatków i posiadaniu lekarza rodzinnego w mieście.

Sam Sobolewski w ogóle nie zabrał głosu. Ostatecznie rada stosunkiem głosów 10 za przy 6 przeciwnych i 4 wstrzymujących się podjęła uchwałę, w której oficjalnie zdecydowano, że uznaje się za bezzasadny wniosek dotyczący podjęcia czynności zmierzających do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Jerzego Sobolewskiego. Przeciw głosowali Kielec, Kozak, Pieńkowski, Porwich, Rafalski oraz Sondej, a od głosu wstrzymali się Baryła, Buszkiewicz, Krupa i Synowiec.

Wniosek w sprawie radnego Madeja zdjęty z sesji

Na sam koniec sesji radni mieli zająć się drukiem numer 724, dotyczącym wygaszenia mandatu Alberta Madeja. W związku z tym, że samorządowiec na początku obrad sam zrzekł się funkcji i opuścił salę, przewodniczący zapytał o zgodę na usunięcie tego punktu. Grupa wnioskodawców nie zgłosiła sprzeciwu i radni jednogłośnie, stosunkiem 21 głosów za, zdecydowali o zdjęciu uchwały z porządku obrad.

Fotoreportaż


Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości