Wiadomości

Albert Madej zrezygnował z mandatu radnego!

27 lipca 2026, 10:08, Anna Kluwak
Radny Albert Madej składa rezygnację z mandatu podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Gorzowa
fot. Weronika Jaworska
Podczas poniedziałkowej nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Gorzowa Albert Madej, radny klubu Gorzów Plus podjął decyzję o zrzeczeniu się swojej funkcji. Albert Madej oświadczył przed radnymi i prezydentem, że z powodu naruszenia jego dobrego imienia i wiarygodności społecznej nie może dalej sprawować mandatu radnego. Następnie opuścił salę obrad.

Poniedziałkowa nadzwyczajna Sesja Rady Miasta rozpoczęła się od dyskusji na temat tego czy radni powinni w ogóle dyskutować nad uchwałami w sprawie swoich kolegów, a następnie oficjalnego zaprzysiężenia nowego radnego, którym został Jarosław Baryła. Objął on mandat po Ireneuszu Zmorze, który na początku czerwca zrzekł się funkcji w cieniu afery związanej z naruszeniem przepisów antykorupcyjnych, miejscem zamieszkania oraz zarabianiem na kontraktach reklamowych z miejskimi spółkami. Choć 43-letni przedsiębiorca wszedł do samorządu startując z listy komitetu Koalicji Obywatelskiej, będzie radnym niezależnym.

Albert Madej: Dziś podważono to, co dla mnie społecznika jest najcenniejsze

Po dopełnieniu formalności związanych z nowym radnym, głos zabrał Albert Madej z prezydenckiego klubu Gorzów Plus, który kompletnie zaskoczył zebranych na sali samorządowców i urzędników. Radny Madej podjął nagłą decyzję o rezygnacji i złożył mandat. W swoim emocjonalnym wystąpieniu wprost odniósł się do powodów swojego kroku, wskazując na utratę zaufania.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

- Całym swoim życiem, pracą i społecznym zaangażowaniem. Każdy, kto mnie zna, wie, że to właśnie chęć działania na rzecz mieszkańców była głównym powodem mojej obecności w Radzie Miasta. Dziś podważono to, co dla mnie społecznika jest najcenniejsze, czyli wiarygodność - mówił z poruszeniem Albert Madej, radny klubu prezydenckiego Gorzów Plus.

Ustępujący samorządowiec podkreślał, że bez wiarygodności trudno być prawdziwym pośrednikiem między władzą a mieszkańcami, a zaufanie zwykłych Gorzowian jest fundamentem skutecznego działania. Zaznaczył, że nie odchodzi z powodu braku chęci do pracy, ale po to, by pokazać, jak wielkie znaczenie ma transparentność w działaniu publicznym. Podziękował swoim bliskim, rodzinie oraz druhom z OSP, z którymi idzie wspólną drogą od blisko 30 lat. Na koniec złożył oficjalne pismo na ręce przewodniczącego.

Madej: Uważam, że jak złożyłem deklarację o rezygnacji, to jest to wiążące

Sytuacja wywołała ogromne poruszenie w sali obrad. Do oświadczenia natychmiast odniósł się przewodniczący Robert Surowiec, który nazwał te okoliczności bardzo smutnymi i podziękował za lata pracy dla miasta. Pojawiły się jednak wątpliwości prawne, czy zrzeczenie się mandatu wchodzi w życie natychmiast. Obecny na sesji mecenas wyjaśnił, że formalnie Albert Madej wciąż jest radnym, dopóki dokumenty nie trafią do komisarza wyborczego, który oficjalnie stwierdzi wygaszenie mandatu. Prawnik pouczył też zebranych, że radni, których dotyczą dzisiejsze uchwały, nie powinni brać udziału w głosowaniach.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Mimo tych uwag i informacji, że wciąż ma prawo głosu, Albert Madej postanowił natychmiast opuścić budynek.

- Dziękuję panie mecenasie za tę informację, ale mimo wszystko opuszczę już posiedzenie dzisiejszej sesji. Uważam, że jak złożyłem deklarację o rezygnacji, to jest to wiążące dla mnie osobiście - skwitował Albert Madej, po czym pożegnał się z urzędnikami oraz prezydentem i wyszedł z sali.

Poniżej publikujemy w całości oświadczenie Alberta Madeja

- Całym swoim życiem, pracą i społecznym zaangażowaniem. Każdy, kto mnie zna, wie, że to właśnie chęć działania na rzecz mieszkańców była głównym powodem mojej obecności w Radzie Miasta. Dziś podważono to, co dla mnie społecznika jest najcenniejsze, czyli wiarygodność.

Bez niej trudno być prawdziwym pośrednikiem między władzą a mieszkańcami. A przecież właśnie na tym polega rola radnego. To zaufanie zwykłych gorzowian jest fundamentem skutecznego działania i wartością, której nie można zastąpić niczym innym.

Dlatego podjąłem decyzję o rezygnacji. Nie dlatego, że zabrakło mi chęci do pracy czy niesienia pomocy, ale po to, by pokazać, jak wielkie znaczenie ma wiarygodność. W moim przekonaniu jest ona najważniejszym kapitałem każdego, kto działa dla innych.

Wszystkim, którzy wspierali mnie na tej drodze, moim druhom z OSP, rodzinie, bliskim oraz mieszkańcom z całego serca, dziękuję za zaufanie, życzliwość i wspólne spędzone lata. Nie mówię do widzenia, bo nadal będziemy spotykać się pośród ludzi. Tam, gdzie zawsze czułem się najlepiej i gdzie nadal chcę być aktywny.

Tak właśnie postrzegam swoją rolę. To moja życiowa pasja i droga, którą idę nieprzerwanie od blisko 30 lat. Dlatego teraz na ręce pana przewodniczącego składam rezygnację z mandatu radnego - mówił podczas sesji Albert Madej.

Fotoreportaż


Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Elvis

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości