Wiadomości

Ptasie więzienie na bulwarze zlikwidowane. Ewakuowane papugi wymagają leczenia

22 lipca 2026, 16:37, Anna Kluwak
likwidacja woliery na bulwarze w gorzowie wywiezienie ptaków z centrum miasta stan zdrowia zwierząt po ewakuacji papugi i gołębie gorzów
fot. Weronika Jaworska
Po latach kontrowersji ptasie więzienie na Bulwarze Wschodnim w Gorzowie przeszło do historii. Z miejskiej woliery ewakuowano łącznie 21 ptaków, które trafiły pod opiekę hodowców spoza Gorzowa. W odpowiedzi na pytania portalu gorzowianin.com urzędnicy przyznają, że zabrane z klatki papugi wymagają leczenia oraz suplementacji witamin.

Miejska woliera na Bulwarze Wschodnim w Gorzowie od lat budziła skrajne emocje wśród mieszkańców. Czarę goryczy przelała jednak sytuacja z początku lipca, kiedy przechodnie zauważyli w klatce papugę z widoczną raną na korpusie. Zwierzę zostało brutalnie zaatakowane przez agresywnego osobnika ze stada. Wówczas w sprawę zaangażowała się również radna niezależna Anna Kozak, która stanowczo zażądała od prezydenta Jacka Wójcickiego natychmiastowej likwidacji klatki, nie czekając na planowaną przebudowę bulwaru.

Presja społeczna przyniosła natychmiastowy skutek. Urzędnicy ugięli się pod falą krytyki i w piątkowy wieczór 10 lipca wywieźli ptaki z woliery. Urząd zapewniał, że wszystko odbyło się bezpiecznie i z udziałem doświadczonych hodowców.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Wywiezione pod osłoną nocy. Gorzowianie żądają transparentności

Nagła, wieczorna akcja urzędników wywołała lawinę pytań i podejrzeń. Czytelnicy portalu gorzowianin.com nie kryli oburzenia sposobem, w jaki przeprowadzono relokację ptaków. Gorzowianie wprost domagali się konkretnych informacji o ich dalszym losie.

- Nagle tak szybko je wywieźli? Gdzie są teraz ptaki, kto to sprawdzi i udowodni, że będą miały lepiej? Podejrzane bardzo, pod osłoną nocy zabrane i nikt nic nie wie, gdzie, co i jak - podejrzewała nasza czytelniczka Karolina. - Presja społeczna zadziałała w końcu, ale co się faktycznie stało z tymi ptakami? To jeszcze nie koniec sprawy - podkreślała Dominika.

W podobnym tonie wypowiadał się Rafał, który zwracał uwagę na czas przeprowadzenia akcji i brak podstawowych informacji. - Wywiezione pod osłoną nocy, bardzo to dziwne, a jeszcze dziwniejsze jest to, że nagle wysyp papug na wolności, jedna na trawniku, druga przejechana. Żądamy transparentności - apelował Rafał. - To miejsce nigdy nie powinno powstać, ale dobrze, że w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy. Tylko ile te ptaki najpierw musiały się biedne wycierpieć, by ktoś to zrozumiał - komentowała z żalem Julia.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Część mieszkańców była wręcz przekonana, że urzędnicy pozbyli się problemu w najprostszy z możliwych sposobów. - Oby to była prawda z tą opieką profesjonalną, a nie zgoła coś zupełnie innego. Powinnyśmy domagać się dokładnych i rzetelnych informacji, gdzie są ptaki. Dlaczego w nocy je wywieźli? - pytała Dorota. - Bezpieczne miejsce? Przecież ptaki zostały wypuszczone luzem, jak wy to wyjaśnicie - dopytywała Marta.

Gorzowianin.com pyta w imieniu mieszkańców. Co faktycznie stało się z ptakami z woliery na bulwarze w Gorzowie?

Portal gorzowianin.com w imieniu mieszkańców wysłał pytania do Urzędu Miasta Gorzowa. Zapytaliśmy się o dokładną liczbę odłowionych zwierząt, ich stan zdrowia w momencie opuszczenia klatki oraz o prawdziwe powody wieczornej akcji. Zażądaliśmy również odpowiedzi na to, gdzie dokładnie trafiły ptaki i pod czyją są obecnie opieką.

Wiceprezydent Szymankiewicz tłumaczy wieczorną akcję. Papugi wymagają leczenia

W końcu dostaliśmy odpowiedź od urzędników. Z oficjalnego pisma przesłanego przez magistrat dowiadujemy się, że z klatki na bulwarze zabrano łącznie 21 ptaków. Było to dokładnie 10 gołębi ozdobnych, 7 aleksandrett obrożnych, 3 nimfy i 1 papużka falista. Urzędnicy twierdzą, że po odłowieniu stan zdrowia zwierząt oceniono jako dobry.

Dlaczego jednak akcję przeprowadzono o godzinie 19.00, co tak bardzo zaniepokoiło mieszkańców? - Przeprowadzenie odłowu w sposób sprawny i możliwie najmniej inwazyjny było nadrzędnym celem organizatorów przedsięwzięcia. Dodatkowym argumentem przemawiającym za przeprowadzeniem odłowu w godzinach wieczornych były wysokie temperatury powietrza panujące w ciągu dnia. Transport ptaków w niższej temperaturze ograniczał stres zwierząt - wyjaśnia w odpowiedzi Jacek Szymankiewicz, wiceprezydent Gorzowa.

Obecnie wszystkie ewakuowane ptaki przechodzą kwarantannę i pozostają pod ścisłą opieką weterynarzy spoza Gorzowa. Weterynarze pobrali od nich krew i kał do badań diagnostycznych. Okazało się, że wszystkie papugi wymagają odrobaczenia oraz pilnej suplementacji witaminy A.

Gdzie jednak fizycznie przebywają zwierzęta? Urząd Miasta odmówił podania konkretnych adresów oraz nazwisk, zasłaniając się przepisami o ochronie prywatności. Urzędnicy poinformowali jedynie, że gołębie ozdobne zostały przekazane doświadczonemu hodowcy gołębi, z kolei papugi przejęła hodowczyni ptaków egzotycznych. Zwierzęta mają tam mieć zapewnione odpowiednie warunki do życia.

Natomiast sama konstrukcja woliery zostanie rozebran podczas przebudowy Bulwaru Wschodniego, co ma nastąpić jeszcze w tym roku.

Fotoreportaż


Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości