Wiadomości

Wniosek o dofinansowanie budowy spalarni śmieci odrzucony. Miało być taniej, a będą podwyżki?

22 lipca 2026, 11:35, Anna Kluwak
budowa spalarni smieci w gorzowie odrzucony wniosek inneko brak dotacji podwyzki oplat za wywoz odpadow nfosigw inwestycja
fot. Anna Kluwak
Miała to być inwestycja, która raz na zawsze zahamuje drastycznie rosnące koszty wywozu odpadów. Po dwóch latach negocjacji Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska niespodziewanie odrzucił wniosek spółki Inneko o potężne dofinansowanie na budowę spalarni śmieci w Gorzowie. Brak ekociepłowni może oznaczać podwyżki opłat dla mieszkańców. Władze Gorzowa nie kryją oburzenia i zapowiadają walkę o projekt aż do skutku.

Gorzów od lat przygotowywał się do budowy ekociepłowni, czyli spalarni śmieci w Gorzowie, która miała powstać na terenie kompleksu przy ulicach Małyszyńskiej i Rolnej. Inwestycja wyceniana na 460 milionów złotych miała trwale rozwiązać problem rosnących rachunków za ogrzewanie oraz zahamować rosnące ceny wywozu śmieci. Zgodnie z planem, rocznie do nowoczesnej instalacji na gorzowskim Chróściku miało trafiać nawet 50 tysięcy ton odpadów, które nie nadają się do recyklingu, a których składowanie generuje gigantyczne koszty.

Aby zrealizować to przedsięwzięcie, miejska spółka Inneko złożyła w 2024 roku wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o 100 milionów złotych bezzwrotnej dotacji oraz preferencyjną pożyczkę rzędu 270 milionów złotych. Pozytywna ocena merytoryczna w październiku 2025 roku otworzyła drogę do ostatecznych negocjacji i wydawało się, że wielkie pieniądze dla miasta są formalnością.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Wniosek wyrzucony do kosza. Prezydent Wójcicki: Będziemy walczyć do końca

Po 27 miesiącach żmudnych rozmów z Warszawą, władze Gorzowa spotkały się jednak ze ścianą. Rządowy fundusz niespodziewanie odrzucił wniosek o potężne dofinansowanie na etapie końcowych negocjacji. Władze miasta i spółki Inneko nie kryją oburzenia nagłym zwrotem akcji.

- Nie rozumiemy oceny, nie rozumiemy tego, że w październiku roku ubiegłego dostajemy pozytywną ocenę, że wniosek jest przygotowany dobrze, a po trochę ponad półrocznym okresie wniosek zostaje wyrzucony do kosza. Nie zgadzamy się z tym, będziemy walczyć o ten projekt, on jest szalenie ważny z perspektywy miasta i całego regionu - podkreśla Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa. 

Czterodniowe terminy i absurdalne żądania

Powodem odrzucenia wniosku, według urzędników NFOŚiGW, był brak wystarczającego potwierdzenia odbioru wyprodukowanego ciepła przez grupę PGE. Urząd Miasta Gorzowa i zarząd Inneko twierdzą jednak, że to jawne złamanie regulaminu, ponieważ takie wymogi nie obowiązywały na tym etapie konkursu. Spółka PGE wydała techniczne potwierdzenie możliwości podłączenia ekociepłowni do sieci, ale z racji wczesnego etapu prac nie mogła zagwarantować konkretnych taryf finansowych.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

- Wymogi dotyczące między innymi potwierdzenia konkretnych cen i taryf przyłączonego ciepła są nieadekwatne do stanu zaawansowania prac nad projektem - argumentowała Iwona Olek, prezes spółki Inneko.

Mimo tych absurdów spółka stawała na rzęsach, by zadowolić instytucję finansującą. Wnioski o uzupełnienie opasłej dokumentacji przychodziły do Gorzowa z zaledwie czterodniowym terminem na odpowiedź, podczas gdy urzędnicy w stolicy zwlekali z analizą papierów całymi miesiącami.

- Powrót funduszu do oceny kryteriów na tym etapie, czyli na etapie negocjacji jest niezgodny z regulaminem - zaznaczyła prezes Olek, zapowiadając jednocześnie wyczerpanie wszelkich możliwości odwoławczych, łącznie z wejściem na drogę sądową.

Będzie drastyczna podwyżka opłat za śmieci dla mieszkańców Gorzowa?

Brak zewnętrznego dofinansowania i zablokowanie budowy spalarni to fatalna wiadomość dla domowych budżetów Gorzowian. Jak przyznał wiceprezydent Jacek Szymankiewicz, z roku na rok drastycznie kurczą się możliwości tradycyjnego składowania odpadów, za co wszyscy zapłacimy.

- W tej chwili z roku na rok zmieniają się zasady w zakresie możliwości składowania odpadów na miejskim składowisku. Większość z tych odpadów albo musi być poddana recyklingowi, albo unieszkodliwiona chociażby właśnie przez spalanie. To skutkuje tym, że widzimy potencjalne ryzyko, gdzie staramy się zachować opłaty na odpowiednim poziomie, odpowiednio niskim poziomie. Inwestycja może mieć wpływ na ponoszenie przez nas wszystkich tych opłat - ostrzegał wiceprezydent Szymankiewicz.

Spółka Inneko złożyła już oficjalne odwołanie od decyzji. Fundusz ma teraz 15 dni na ustosunkowanie się do pisma. Władze Gorzowa analizują również alternatywne modele sfinansowania inwestycji, jednak to właśnie bezzwrotna dotacja dawała gwarancję, że mieszkańcy nie odczują kosztów budowy we własnych portfelach.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Elvis

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości