Od 1 stycznia 2026 roku, na mocy zarządzenia Prezydenta Miasta Gorzowa Wielkopolskiego nr 446/2025, pasażerowie posiadający Kartę Miejską Gorzów #StądJestem lub Gorzowską Kartę Mieszkańca zostali zwolnieni z obowiązku kupowania biletów. Dla portfeli gorzowian to ulga, ale dla finansów publicznych – prawdziwe tąpnięcie.
Oficjalne zestawienie wartości netto sprzedanych biletów pokazuje porażającą skalę strat:
Oznacza to, że w zaledwie 5 miesięcy z rynku wyparowało aż 3 399 454,48 zł! Miesięczny przychód MZK, który w ubiegłym roku stabilnie przekraczał 1,1–1,2 mln zł, teraz oscyluje w granicach zaledwie 430–480 tys. zł (wyjątkiem był marzec z wpływem 577 tys. zł). Prosta prognoza matematyczna na pozostałe miesiące roku obnaża brutalną prawdę: roczna dziura w budżecie zamknie się kwotą rzędu 8-9 milionów złotych.
W przestrzeni publicznej darmowa komunikacja często przedstawiana jest jako bezpłatny przywilej. Dane MZK brutalnie weryfikują tę narrację. Autobusy i tramwaje nie jeżdżą na darmowe paliwo i darmowy prąd, a kierowcy i motorniczowie nie pracują społecznie. Koszt jednego wozokilometra stale rośnie.
Skoro spółka straciła ponad 56% swoich bezpośrednich przychodów z biletów. Tzw. pułapka darmowości polega na tym, że system rynkowy został całkowicie zastąpiony systemem czysto dotacyjnym. Wspomniane 8 milionów złotych nie „wzięło się znikąd” – Urząd Miasta będzie musiał w 100% zrekompensować te straty spółce MZK, zwiększając dotację celową z budżetu Gorzowa. Oznacza to, że za darmowe przejazdy i tak zapłacą mieszkańcy, tyle że nie w kasie biletowej, a w podatkach lokalnych (PIT, podatki od nieruchomości). Emeryt, przedsiębiorca czy pracownik budżetowy – każdy dorzuci się do tej zrzutki, niezależnie od tego, czy w ogóle korzysta z komunikacji miejskiej.
Analiza struktury sprzedaży dowodzi, że urzędnicy drastycznie przeliczyli się, próbując ratować sytuację finansową. Od 1 stycznia 2026 roku wprowadzono przecież gigantyczne, ponad 66-procentowe podwyżki cen dla osób nieobjętych programem darmowych przejazdów. Bilet jednorazowy podrożał do 5 zł, a bilet 1-miesięczny normalny do drastycznych 154 zł.
Ten agresywny cennik okazał się jednak kompletną fikcją handlową, ponieważ uderzył w próżnię:
Zamiast zwiększonych wpływów z droższych biletów okresowych, miasto zaliczyło katastrofalny odpływ klientów komercyjnych. Nowy taryfikator zamiast ratować budżet spółki, stał się straszakiem, przed którym gorzowianie masowo uciekli w darmowe karty miejskie.
Dla Gorzowa ta sytuacja to patowa sytuacja. Jeśli miasto nie znajdzie dodatkowych milionów w budżecie na łatanie dziury po biletach, MZK stanie przed widmem drastycznych oszczędności. W realiach przedsiębiorstwa transportowego oznacza to zazwyczaj jedno: cięcie kursów, likwidację mniej rentownych linii i rzadsze rozkłady jazdy. Paradoksalnie więc, „darmowa” komunikacja może w najbliższych miesiącach stać się komunikacją o znacznie niższej jakości.
Przypominamy, że aby legalnie korzystać z darmowych przejazdów, podczas kontroli nie wystarczy mieć przy sobie samej Karty Miejskiej #StądJestem lub Gorzowskiej Karty Mieszkańca. Należy bezwzględnie okazać ją wraz z dokumentem ze zdjęciem potwierdzającym tożsamość (np. dowodem osobistym). W przeciwnym razie kontroler wypisze opłatę dodatkową – i jak złośliwie komentują niektórzy pasażerowie, w obecnej sytuacji finansowej MZK, to właśnie mandaty od zapominalskich mieszkańców mogą stać się nowym, kluczowym źródłem dochodu miasta.
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
Bad Boys Blue, No Mercy, Francesco Napoli i Joy
3 października 2026
kup bilet |
|
OD NOWA: Kortez | Igo | Ralph Kaminski | Kasia Sienkiewicz
26 lipca 2026
kup bilet |
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |