Wiadomości

Pożar w DPS-ie na Walczaka. Ewakuowani mieszkańcy nie wrócą szybko do siebie

25 czerwca 2026, 09:27, Anna Kluwak
W Domu Pomocy Społecznej nr 2 w Gorzowie doszło do pożaru. Z budynku ewakuowano 70 pensjonariuszy i 4 pracowników. Wszyscy mieszkańcy są bezpieczni, a część z nich, decyzją władz Gorzowa, została przeniesiona tymczasowo do nowego Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego oraz innych placówek w regionie. W budynku nie doszło do poważnych uszkodzeń, jednak powrót podopiecznych nastąpi dopiero po przeprowadzeniu szczegółowych kontroli technicznych, co potrwa jeszcze kilka dni.

W środowy wieczór 24 czerwca doszło do pożaru w Domu Pomocy Społecznej nr 2 przy ul. Walczaka w Gorzowie o czym portal gorzowianin.com informował jako pierwszy. 

Na miejsce zostało wysłanych 7 zastępów straży pożarnej, policję i pogotowie. Z zadymionego budynku ewakuowano 70 pensjonariuszy oraz 4 pracowników personelu. Akcja ratunkowa objęła również wszystkie osoby leżące. Ogień, który pojawił się w piwnicznym kantorku został ugaszony, a w zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Ewakuowani mieszkańcy DPS nr 2 są bezpieczni

Wszyscy mieszkańcy placówki są bezpieczni, a akcja przeprowadzona po wybuchu ognia przebiegła sprawnie. Osoby, które wymagają najbardziej specjalistycznej opieki, zostały przewiezione do Domu Pomocy Społecznej nr 1 w Gorzowie. Pozostali pensjonariusze znaleźli tymczasowe schronienie w zaprzyjaźnionych placówkach na terenie regionu, między innymi w Kamieniu Wielkim i Skwierzynie.

Część osób umieszczono także w gorzowskim Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia dla Osób Doznających Przemocy Domowej oraz Ośrodku Interwencji Kryzysowej.

Pensjonariusze zostaną przewiezieni do nowej placówki

Władze Gorzowa podjęły decyzję, że część osób przewiezionych do Skwierzyny zostanie przeniosiona bliżej miasta. Ma to ułatwić rodzinom codzienne odwiedziny i kontakt z bliskimi. Pensjonariusze zostaną zakwaterowani w nowym Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnym, które jest już w pełni przygotowane na ich przyjęcie i zapewni im dobre warunki do czasu zakończenia wszystkich procedur.

- Sam budynek przy ul. Walczaka nie doznał poważnych uszkodzeń, jednak powrót do niego nie nastąpi natychmiast. W obiekcie trzeba przeprowadzić szczegółowe kontrole techniczne, sprawdzić stan instalacji oraz uporządkować pomieszczenia po akcji gaśniczej. Działania te potrwają jeszcze kilka dni, a podopieczni wrócą tam dopiero po uzyskaniu wszystkich potwierdzeń bezpieczeństwa - komentuje Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa.

Fotoreportaż


Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości