Wiadomości

Tysiące złotych na kilometrówki i catering. Tak posłowie Sibińska i Dajczak wydają pieniądze podatników

5 czerwca 2026, 11:01, Anna Kluwak
Wydatki biur poselskich Gorzów Krystyna Sibińska Władysław Dajczak ryczałt sejmowy rozliczenie finansowe parlamentarzystów lubuskich
źródło: FB - Władysław Dajczak poseł RP / Krystyna Sibińska - poseł na Sejm RP
Prześwietliliśmy oficjalne roczne sprawozdania finansowe posłanki KO Krystyny Sibińskiej oraz posła PiS Władysława Dajczaka, którzy na prowadzenie biur otrzymują 25 000 zł miesięcznie z budżetu państwa. Z rozliczeń za 2025 rok wynika, że parlamentarzystka wydała na funkcjonowanie swoich biur ogółem 271 880,30 zł, natomiast były wojewoda przeznaczył na ten cel 283 492,67 zł. Sprawdziliśmy, ile publicznych pieniędzy poszło na kilometrówki, obsługę księgową oraz spotkania z wyborcami

Utrzymanie biur poselskich w Polsce opiera się na stałym systemie dotacji. Każdy parlamentarzysta otrzymuje z Kancelarii Sejmu ryczałt w wysokości 25 000 zł miesięcznie, co w skali roku daje kwotę 300 000 zł. Pieniądze te są przeznaczone na bieżące opłacenie lokalu, energii, zakup sprzętu oraz pensje dla pracowników zatrudnionych w regionie.

Dodatkowo osobno rozliczane są tak zwane kilometrówki, czyli zwrot kosztów za podróże samochodami prywatnymi w celach związanych z wykonywaniem mandatu. Wszystkie wydatki posłów muszą zostać udokumentowane i podlegają corocznej weryfikacji.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Sprawdziliśmy roczne sprawozdania finansowe parlamentarzystów z północy województwa lubuskiego za 2025 rok - Krystyny Sibińskiej z Koalicji Obywatelskiej z Gorzowa oraz Władysława Dajczaka z Prawa i Sprawiedliwości ze Strzelec Krajeńskich.

Ponad 56 tysięcy na biuro i tysiące na catering u posłanki KO

Z oficjalnego sprawozdania finansowego wynika, że poseł Krystyna Sibińska z Koalicji Obywatelskiej miała do rozliczenia w 2025 roku ogółem 279 868 zł, z czego niewykorzystane środki z poprzedniego okresu wynosiły zaledwie 148 zł. Na koniec roku posłance zostało 7 987,70 zł. Krystyna Sibińska posiada swoje podstawowe biuro w Gorzowie, a do tego ma również biuro w Drezdenku i Międzyrzeczu.

Największą część wydatków pochłonęły wynagrodzenia pracowników biur zatrudnionych na umowę o pracę, które wraz z pochodnymi wyniosły 86 673,60 zł. Dodatkowo na umowy zlecenia i o dzieło przeznaczono 27 141,29 zł. Obsługa rachunkowo-księgowa i bankowa kosztowała 4 797,00 zł.

Wysokie kwoty w zestawieniu Krystyny Sibińskiej dotyczą bieżącego utrzymania lokalu przy Wełnianym Rynku w Gorzowie oraz filii. Koszty najmu, opłaty za energię elektryczną, cieplną, gaz, wodę oraz wywóz śmieci pochłonęły aż 56 191,77 zł. Posłanka przeznaczyła również na korespondencję i ogłoszenia 18 817,58 zł.

Jeśli chodzi o podróże, parlamentarzystka rozliczyła kilometrówki na kwotę 48 300,00 zł. W rubryce dotyczącej przejazdów taksówkami, a także przy kosztach podróży służbowych pracowników wpisano równe zero. Na konserwację i naprawę sprzętu technicznego wydano 400,00 zł.

W sprawozdaniu posłanki KO uwagę zwracają wydatki wpisane w sekcji inne, gdzie znalazły się spore kwoty na spotkania. Na koszty cateringu na spotkania z wyborcami wydano 7 620,10 zł, natomiast zakup artykułów spożywczych na użytek biura kosztował 3 290,65 zł. Z kolei kwiaty i wiązanki na święta oraz uroczystości państwowe to koszt 2 228,75 zł. Sumę pochłonął zakup artykułów dekoracyjnych i upominków, na które posłanka wydała 540,00 zł. Na zakup materiałów biurowych, prasy i wydawnictw poszło 5 718,17 zł, a na zakup środków trwałych o charakterze wyposażenia przeznaczono 3 297,99 zł.

Leasing, catering i dwa tanie czajniki elektryczne posła PiS

Sprawozdanie finansowe posła Władysława Dajczaka z Prawa i Sprawiedliwości pokazuje inną strukturę wydatków. Łączna kwota do rozliczenia, po zsumowaniu ryczałtu i niewykorzystanych środków z poprzednich lat w kwocie 22 264,36 zł, wyniosła 301 984,36 zł. Były wojewoda wydał w ciągu roku 283 492,67 zł, co oznacza, że zostało mu 18 491,69 zł. Poseł Dajczak ma swoje podstawowe biuro w Gorzowie przy ulicy Warszawskiej, a oprócz tego posiada również biura w Sulęcinie, Międzyrzeczu, Kostrzynie nad Odrą oraz w Drezdenku.

Inaczej wyglądają koszty pracownicze. Pensje osób na umowę o pracę pochłonęły u posła PiS 109 022,16 zł, ale Dajczak nie wykazał ani złotówki wydatków na umowy zlecenia i o dzieło. Wysokie były koszty świadczeń urlopowych dla pracowników, które wyniosły 4 085,10 zł. Obsługa księgowa kosztowała biuro aż 11 309,50 zł. Za najem lokali wraz z mediami poseł zapłacił 50 435,21 zł.

Wykazane przez parlamentarzystę kilometrówki za przejazdy samochodami wyniosły 47 338,00 zł, a usługi telekomunikacyjne kosztowały 2 203,59 zł. Na korespondencję i ogłoszenia poseł PiS przeznaczył 10 309,20 zł.

Nietypowe dane kryją się w dodatkowym zestawieniu wydatków. Władysław Dajczak płaci duże pieniądze za leasing samochodu, co kosztowało ryczałt sejmowy aż 28 053,10 zł. Ponad dwukrotnie więcej niż u posłanki KO kosztował też catering, na który wydano aż 13 291,89 zł. Za wynajem sal na spotkania z wyborcami poseł zapłacił równe 1 000,00 zł. Zakup kwiatów i wiązanek zamknął się w kwocie 4 144,00 zł, a na drobne nagrody przeznaczono 399,90 zł. Z kolei na artykuły spożywcze poseł wydał zaledwie 601,65 zł.

Niskie są koszty zakupu materiałów biurowych i prasy, które wyniosły tylko 83,39 zł. Na utworzenie i obsługę strony internetowej wydano 1 116,00 zł. Do sprawozdania dołączono też spis zakupionego wyposażenia, w którym znalazły się tylko dwa przedmioty o niskiej wartości. To czajnik elektryczny zakupiony do filii w Drezdenku za 49,99 zł oraz drugi czajnik elektryczny kupiony do biura w Gorzowie za identyczną kwotę 49,99 zł.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości