Wiadomości

Pijany 40-latek zaatakował ratowniczkę w gorzowskim szpitalu

2 czerwca 2026, 09:44, Marcin Kluwak
Kompletnie pijany mężczyzna, którego przechodnie znaleźli na jednej z miejskich ulic, zamiast podziękować za udzieloną pomoc, wykazał się skrajną agresją. 40-latek trafił do gorzowskiego szpitala, gdzie doprowadził do niebezpiecznej sytuacji. W pewnym momencie zaatakował ratowniczkę medyczną, zadając jej bolesny cios kolanem w twarz. Agresor został natychmiast obezwładniony i zatrzymany przez policję. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje prokurator, a za kratkami może spędzić nawet kilka lat.

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia dotyczącego mężczyzny, który leżał na chodniku. Świadkowie, zaniepokojeni jego stanem, postanowili wezwać na miejsce służby medyczne. Jak się szybko okazało, przyczyną takiego stanu rzeczy nie były nagłe problemy zdrowotne, ale ogromna ilość wypitego alkoholu. Mężczyzna został przetransportowany do lecznicy, aby tam bezpiecznie dojść do siebie pod okiem specjalistów.

Prawdziwe problemy zaczęły się jednak w momencie, gdy pacjent zaczął odzyskiwać przytomność. Funkcjonariusze gorzowskiej komendy w niedzielę (31 maja) zostali wezwani do agresywnego pacjenta, z którym problemy mieli pracownicy szpitala. Kiedy 40-latek się ocknął, nie tylko odmówił jakiejkolwiek współpracy z personelem medycznym, ale swoim zachowaniem zaczął całkowicie dezorganizować bieżącą pracę oddziału.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Sytuacja z minuty na minutę stawała się coraz bardziej napięta. Mężczyzna zachowywał się na tyle głośno i agresywnie, że lekarze oraz pielęgniarki podjęli decyzję o konieczności zastosowania środków przymusu bezpośredniego w postaci przypięcia go specjalnymi pasami. Ta decyzja wywołała u pacjenta jeszcze większy napad szału. Wulgarny pacjent nie mógł przyjąć tego do wiadomości. Kopnął ratowniczkę kolanem w twarz. Widząc, co się dzieje, na pomoc poszkodowanej kobiecie natychmiast ruszyli kolejni pracownicy placówki. Wspólnymi siłami udało się w końcu opanować sytuację i unieruchomić napastnika.

Na miejsce zdarzenia natychmiast wezwano policyjny patrol. Po wysłuchaniu relacji pracowników szpitala było jasne, że mężczyznę należy zatrzymać. Mundurowi zbadali stan trzeźwości awanturnika. 40-latek był mocno nietrzeźwy, badanie wykazało ponad dwa promile alkoholu. Prosto ze szpitalnego oddziału agresywny pacjent został przewieziony do gorzowskiej komendy, gdzie trafił do celi. Gdy tylko całkowicie wytrzeźwieje, usłyszy oficjalne zarzuty znieważenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej ratowniczki. Zostanie także doprowadzony do prokuratury. Za zaatakowanie personelu medycznego grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości