Wiadomości

Dwie stolice, jedno województwo i ten sam problem. Z Gorzowa do Zielonej Góry znów nie dojechał żaden pociąg

15 kwietnia 2026, 11:23, Marcin Kluwak
To miało być jedno województwo i dwa miasta, które powinny być ze sobą dobrze skomunikowane. Tymczasem 15 kwietnia 2026 roku pasażerowie z Gorzowa znów odbili się od kolejowej rzeczywistości. Bezpośredni pociąg do Zielonej Góry został odwołany, a zamiast składu podstawiono autobus. Tego samego dnia posypał się też odcinek między Zbąszynkiem a Gorzowem. W praktyce oznacza to jedno - podróż na południe regionu znowu stała się męcząca, niepewna i o wiele mniej wygodna, niż powinna być w XXI wieku.

Gorzów - Zielona Góra. Co wydarzyło się 14 kwietnia 2026 roku?

Oficjalny komunikat POLREGIO nie zostawia wątpliwości. O godzinie 7.27 odwołano pociąg nr 87562 i 78573 na odcinku Gorzów Wlkp. - Zielona Góra Gł. - Gorzów Wlkp. Powód był ten sam, który pasażerowie w regionie znają aż za dobrze - awaria pociągu. Przewoźnik poinformował o uruchomieniu zastępczej komunikacji autobusowej i zaznaczył, że na odwołanym odcinku ograniczony jest przewóz osób na wózkach, rowerów i bagażu.

To jednak nie był koniec problemów. tego samego dnia odwołano całą grupę połączeń na odcinku Zbąszynek - Gorzów Wlkp. - Zbąszynek. Chodziło o pociągi nr 78561, 78563, 87564, 78569, 87570, 78575 i 87574. Także w tym przypadku POLREGIO wskazało awarię taboru i uruchomiło komunikację zastępczą. To oznacza, że kłopot nie dotyczył jednego kursu, ale praktycznie całego ważnego odcinka prowadzącego do Gorzowa.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Dlaczego podróż z Gorzowa do Zielonej Góry znów zamieniła się w mękę?

Dla pasażerów to nie jest już jednorazowy kryzys, tylko codzienność. Gdy kolej nie wyjeżdża, trzeba wsiadać do autobusu, a taka podróż trwa długo i odbiera resztki komfortu. Nie ma mowy o normalnych warunkach przejazdu, szczególnie kiedy ktoś jedzie dalej, ma bagaż albo po prostu chce dotrzeć na miejsce bez kolejnego stresu, czy tym razem uda się dojechać zgodnie z rozkładem.

Jeden z naszych czytelników, który regularnie dojeżdża do Skwierzyny, mówi wprost - Ja wiem, że to nie pendolino, ale autobusem jedzie kierowca, który zawstydziłby niejednego woźnicę karawanów jadących do pogrzebu - mówi Piotr, czytelnik portalu Gorzowianin.com.

Najbardziej uderza jednak to, że ten stan trwa od dawna. Gdy POLREGIO ma problemy taborowe, priorytetem staje się linia 203, czyli kierunek Kostrzyn - Gorzów - Krzyż. Tam rzeczywiście potoki pasażerskie są większe, więc przewoźnik koncentruje siły właśnie tam. Skutek jest taki, że połączenie Gorzowa z Zieloną Górą coraz częściej istnieje bardziej w rozkładzie niż na torach. Tego 14 kwietnia w rozkładzie widać kilka bezpośrednich kursów z Gorzowa do Zielonej Góry, ale rzeczywistość po raz kolejny brutalnie to zweryfikowała.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Ile trwa podróż z Gorzowa do Zielonej Góry?

Nawet wtedy, kiedy wszystko działa, trudno mówić o szybkiej kolei między dwiema stolicami województwa. Dostępne wyszukiwarki połączeń pokazują, że regularny czas przejazdu na tej trasie to około 2 godzin i od 1 godziny 54 minut do nawet 2 godzin i 19 minut, zależnie od kursu. Jak na połączenie dwóch najważniejszych miast regionu, to wynik po prostu słaby.

Problem polega więc nie tylko na samych odwołaniach. Nawet gdy pociąg wyjedzie, pasażer i tak jedzie długo. A gdy skład nie wyjedzie, wszystko rozsypuje się całkowicie i kończy autobusem, który objeżdża kolejne miejscowości i jeszcze bardziej wydłuża przejazd.

Czy nowy pojazd FPS Plus 227 miał poprawić sytuację?

Przez pewien czas nadzieją na poprawę był nowoczesny pojazd dwutrakcyjny FPS Plus 227M-001. Już przy jego debiucie informowano, że będzie woził pasażerów na trasie Zielona Góra - Gorzów Wlkp. Problem w tym, że od miesięcy pasażerowie częściej słyszą o awariach i naprawach niż o stabilnej obsłudze tej linii. 

To dobrze pokazuje skalę problemu. Jeden nowy pojazd nie naprawi systemu, jeśli cały układ jest zbyt kruchy i wystarczy kolejna awaria, by rozłożyć połączenie między Gorzowem a Zieloną Górą.

Kiedy powstanie Magistrala Zachodnia?

W teorii ratunkiem ma być Kolejowa Magistrala Zachodnia, czyli nowe, szybsze połączenie przez Skwierzynę, Międzyrzecz i Świebodzin. W praktyce to wciąż projekt, który jest na etapie zapowiedzi i przygotowań. Jeszcze w odpowiedzi na interpelację z końca 2022 roku wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel stwierdził - Ewentualna koncepcja budowy nowych linii w relacji Gorzów Wielkopolski - Zielona Góra może być rozpatrywana po 2040 roku - wynikało z odpowiedzi opublikowanej przez Sejm. 

Potem narracja rządu zaczęła się zmieniać. W marcu 2026 roku w odpowiedzi na kolejną interpelację wiceminister Piotr Malepszak pisał już o znaczącym usprawnieniu połączenia Wrocław - Zielona Góra - Gorzów Wlkp., a jesienią 2025 roku podczas obrad komisji infrastruktury wrócił temat połączenia Gorzów - Zielona Góra i przygotowań do dalszych prac. To pokazuje, że pomysł żyje, ale dla pasażera najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi - kiedy z zapowiedzi zrobi się realna inwestycja.

Na razie mieszkańcy Gorzowa dostają nie nową magistralę, tylko starą loterię. Jednego dnia pociąg pojedzie, drugiego zostanie odwołany. Jednego dnia w rozkładzie wszystko wygląda dobrze, drugiego znów trzeba szukać autobusu. I właśnie to jest dziś największym problemem. Nie sam brak wielkiej inwestycji za kilka czy kilkanaście lat, ale brak elementarnej pewności, że rano z Gorzowa da się po prostu dojechać na południe województwa pociągiem.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości