Wiadomości

Miliony z Budżetu Obywatelskiego dla młodzieży? Radne proponują zmiany, inni mówią o „zbędnym bycie”

11 kwietnia 2026, 18:38, Anna Kluwak
Radni Gorzowa dyskutują o Budżecie Obywatelskim dla młodych
fot. Weronika Jaworska
Czy gorzowska młodzież powinna mieć własne miliony w Budżecie Obywatelskim? Choć radne Anna Kozak, Marta Krupa i Agnieszka Cierach forsują pomysł wydzielenia specjalnej puli z 10,6 mln zł na projekty dla osób w wieku 13-26 lat, inni radni studzą emocje. Padają argumenty o „zbędnym tworzeniu nowych bytów” oraz o tym, że młodych w mieście zatrzyma praca i mieszkania, a nie budżetowe głosowania.

W Gorzowie trwa dyskusja nad rozwiązaniami, które mają zatrzymać młodych ludzi w mieście. Po raporcie, z którego wynika, że większość uczniów szkół średnich planuje wyjazd tuż po maturze, radne Anna Kozak, Marta Krupa i Agnieszka Cierach napisały interpelację do prezydenta Gorzowa z konkretną propozycją: wydzielenia z 10,6 mln zł Budżetu Obywatelskiego specjalnej puli na „Projekty Młodzieżowe”. O tym, na co poszłyby pieniądze, mieliby decydować wyłącznie mieszkańcy w wieku 13-26 lat.

W pomyśle radnych kluczowe jest to, że o wyborze tych zadań mieliby decydować w głosowaniu tylko młodzi mieszkańcy Gorzowa. Ma to być sposób na zwiększenie ich sprawczości i gwarancja, że projekty dedykowane młodzieży - jak nowoczesne strefy rekreacji czy wydarzenia kulturalne - nie przepadną w rywalizacji z inwestycjami osiedlowymi, które zazwyczaj mobilizują starsze grupy wiekowe. 

Pomysł ten został poddany pod dyskusję na antenie Radia Gorzów, gdzie wywołał skrajne emocje wśród radnych różnych opcji.

Radny Żołyński: Niepotrzebne tworzenie dodatkowego bytu

Najostrzej przeciwko pomysłowi opowiedział się Cezary Żołyński, radny Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem obecna formuła Budżetu Obywatelskiego jest wystarczająca i nie wymaga sztucznego dzielenia pieniędzy na kategorie wiekowe.

- Wydaje mi się, że jest to niepotrzebne tworzenie dodatkowego bytu. Jest Budżet Obywatelski, do którego mogą składać swoje propozycje wszyscy mieszkańcy miasta - argumentował Żołyński.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Radny podał przykład skateparku jako inwestycji, którą młodzi ludzie „wychodzili” sobie w obecnym systemie dzięki silnemu lobbingowi i mobilizacji. Zamiast wydzielania pieniędzy, Żołyński proponuje edukację i kampanie informacyjne, które uświadomią młodzieży, jak korzystać z już istniejących mechanizmów.

Radny Buszkiewicz: Pomysł ciekawy, ale wymaga doprecyzowania

Z dystansem, ale bez kategorycznego sprzeciwu, do propozycji podchodzi Maciej Buszkiewicz z klubu Gorzów Plus. Radny przyznaje, że pomysł jest ciekawy, ale wymaga doprecyzowania.

- Ciekawy pomysł do rozważenia, ale do głębszej analizy i przedyskutowania. Pytanie, jaki to miałby być procent tego budżetu - mówił Buszkiewicz, zaznaczając, że czeka na konkretne ramy projektu od autorek interpelacji.

Radny Porwich mówi i priorytetach. Praca i mieszkania zamiast BO?

Z kolei radny Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Porwich, choć deklaruje otwartość na propozycje koleżanek z rady, uważa, że Budżet Obywatelski to jedynie dodatek, który nie rozwiąże głównego problemu. Według niego kluczem do zatrzymania młodych są fundamenty ekonomiczne, a nie miejskie projekty.

- Katastrofą jest to, że 70% młodych gorzowian chce opuścić nasze miasto. Powstrzymać ich mogą przede wszystkim wysokopłatne i atrakcyjne miejsca pracy oraz możliwość zakupu mieszkania - podkreślał Porwich.

Radny wskazał, że to inwestycje przemysłowe (jak planowana fabryka rakiet) i centra szkoleniowe realnie poprawią sytuację młodych, dając im perspektywę zarobków, których obecnie w Gorzowie brakuje.

Co na propozycję radnych władze Gorzowa? Czekamy na odpowiedź w tej sprawie.


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości