Już pierwsza kwarta pokazała, że to nie będzie powtórka z wczorajszego meczu. Poznanianki, prowadzone przez świetnie dysponowaną Jovanę Popović (16 pkt), szybko narzuciły swój styl gry, wygrywając pierwsze dziesięć minut 24:15. Gorzów musiał gonić i robił to skutecznie. W trzeciej kwarcie, po kapitalnych rzutach Klaudii Gertchen (14 pkt, 4/5 za trzy) i Magdaleny Kloski, Arena Gorzów wrzała – gospodynie wygrały tę część gry 19:9 i wyszły na prowadzenie 57:52.
To, co wydarzyło się w ostatnich dziesięciu minutach, trudno wytłumaczyć inaczej niż brakiem koncentracji. Gorzów popełnił w całym meczu aż 22 straty, z czego wiele w kluczowych momentach czwartej kwarty. Gdy na tablicy widniał wynik stykowy, niesportowy faul Magdaleny Szymkiewicz oraz seria pudeł z linii rzutów wolnych (Gertchen 0/2 w decydującej minucie) otworzyły drogę przyjezdnym.
Bohaterką Poznania została Malina Piasecka (14 pkt), która dwoma morderczymi „trójkami” w samej końcówce odebrała Gorzowowi nadzieję na zwycięstwo. Poznań w czwartej kwarcie rzucił aż 22 punkty, przy zaledwie 12 oczkach gospodyń.
Porażka na własnym parkiecie oznacza, że Gorzów stracił przewagę boiska. Teraz podopieczne Dariusza Maciejewskiego czeka niezwykle trudne zadanie w Poznaniu. Aby awansować do finału, gorzowianki muszą wygrać przynajmniej jedno spotkanie na wyjeździe. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu serii Gorzów wygrał 72:61
KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski: Courtney Hurt 15, Klaudia Gertchen 14, Ashley Owusu 14, Charisma Osborne 10, Magdalena Kloska 7, Weronika Telenga 5, Magdalena Szymkiewicz 4.
Enea AZS Politechnika Poznań: Jovana Popović 16, Aleksandra Pszczolarska 15, Malina Piasecka 14, Hannah Hank 13, Jessika Carter 10, Brittany Brown 4, Emilia Kośla 2.
Można mówić o szczęściu rywalek, ale statystyki nie kłamią: 22 straty to kryminał w meczu o taką stawkę. Gorzów przegrał ten mecz na własne życzenie, oddając piłkę w ręce rywalek niemal co dwie minuty. Martwi też dyspozycja na linii rzutów wolnych (tylko 66%) oraz fakt, że liderki w decydującej kwarcie „zniknęły”. Jeśli Gorzów chce myśleć o finale, musi w Poznaniu wrócić do defensywnego rygla z pierwszej połowy wczorajszego meczu. Dzisiejsza postawa to dzwonek alarmowy, który powinien obudzić zespół przed wyjazdem do stolicy Wielkopolski.
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |
|
Bad Boys Blue, No Mercy, Francesco Napoli i Joy
3 października 2026
kup bilet |