Budowa 400-metrowego odcinka ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Jagiełły zakończyła się pod koniec marca 2026 roku. Inwestycja, która kosztowała blisko 900 tys. zł, miała poprawić bezpieczeństwo i komfort pieszych oraz rowerzystów na odcinku od ronda turbinowego do skweru przy Małej Akademii Jazzu.
Jednak tuż po otwarciu trasy, jeden z radny wskazywał na poważny błąd projektowy przy wjeździe w ul. Dzieci Wrzesińskich.
Problem dotyczy kierowców skręcających w prawo z ul. Jagiełły. Przez niefortunny kąt poprowadzenia nowej ścieżki, rowerzyści nadjeżdżający z tyłu znajdują się w martwym polu widzenia.
- Wjeżdżający w Dzieci Wrzesińskich samochód nie będzie widział rowerzysty za plecami, bo nie jesteś w stanie się tak obrócić. Podpowiadam to już któryś miesiąc, że tam trzeba rozwiązać to znakami "stop" dla rowerzystów, bo inaczej będą problemy - ostrzegał na antenie Radia Gorzów Cezary Żołyński, radny Koalicji Obywatelskiej.
Mimo że inwestycja została właśnie oddana do użytku, radni podczas debaty w Radiu Gorzów podkreślali, że nowa infrastruktura, która powstała w centrum Gorzowa wymaga pilnych zmian w oznakowaniu.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
- To jest przejazd ścieżki rowerowej. Tam trzeba to rozwiązać, żeby nie stwarzać dodatkowych problemów i nie doprowadzić do nieszczęścia - dodaje Żołyński.
Przejazd przy ul. Dzieci Wrzesińskich jest kolejnym problemem w centrum miasta, obok kontrowersyjnej śluzy na ul. Dąbrowskiego. Radni wprost wytykają urzędnikom brak rzetelnej inwentaryzacji i projektowanie śluzy rowerowej "sztuka dla sztuki".Jeszcze w tym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, a służby miejskie zaproponują tam nowe rozwiązania w sprawie organizacji ruchu na Dąbrowskiego.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo