Kontrowersje wokół nowej organizacji ruchu na ul. Dąbrowskiego trwają od początku marca. Po wymalowaniu śluzy rowerowej i tzw. martwych pól, co wymusiło zwężenie pasów dla samochodów, na miasto spadła fala krytyki. Mieszkańcy i kierowcy alarmowali, że zmiany paraliżują ruch w centrum. Zatory w godzinach szczytu sięgały aż do skrzyżowania z ul. 30 Stycznia.
Problem potwierdził się w momencie, kiedy wozy strażackie jadące do pożaru utknęły w korku spowodowanym przez nowe oznakowanie. Strażacy z jednostki przy ul. Dąbrowskiego stracili blisko minutę na wyjazd na akcję. Okazało się, że nikt nie konsultował zmian z komendą straży pożarnej przed ich wprowadzeniem.
Rzecznik Urzędu Miasta Gorzowa Wiesław Ciepiela zapowiedział, że nowa organizacja ruchu będzie tematem posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, a służby miejskie zaproponują tam nowe rozwiązania.
Teraz urzędnicy wycofują się z tego rozwiązania. Informację o planowanych zmianach potwierdzili radni podczas debaty na antenie Radia Gorzów.
- Prezydent zapowiedział, że to się ma zmienić. Ta infrastruktura zostanie tam przemodelowana, przebudowana. Tak, żeby było ok - poinformował radny Albert Madej.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Radni wskazują, że projekt od początku był wadliwy, ponieważ nikt nie wziął pod uwagę sąsiedztwa strażaków. - Można by było to zrobić od razu dobrze. Tylko ktoś nie zrobił dobrej inwentaryzacji, nie spojrzał, nie usiadł. Ktoś nie przyjrzał się, że ważnym elementem tego układu jest umiejscowienie Państwowej Straży Pożarnej i korek, jaki tam się tworzył, spowodował to, co spowodował. Teraz były postawione pachołki, żeby nauczyć kierowców jeździć zgodnie ze śluzą. I to spowodowało korek. Jakby nie było tych pachołków, to każdy podjeżdżający by się rozjechał, tak jak było do tej pory. Sytuacja dynamiczna - punktował radny Madej.
Zdaniem radnego Tomasza Rafalskiego, śluza na Dąbrowskiego to błąd, który był widoczny dla każdego kierowcy od samego początku. Podkreślił, że w Gorzowie ścieżki rowerowe są wciskane w każdą wolną przestrzeń i nazwał to sztuką dla sztuki.
- To był ewidentny błąd. Przeciętny kierowca wiedział, że to jest miejsce, w którym może być groźnie. Buduje się ścieżki na ilość, wciska czasami nie tam, gdzie trzeba. Powoduje się spowolnienie ruchu samochodów, mimo iż nie jest to bardzo uczęszczane miejsce. Gorzów to nie jest idealna Holandia czy Belgia - ocenia Tomasz Rafalski.
To nie jedyny problem w centrum. Radny Cezary Żołyński ostrzega przed kolejnym bublem projektowym, w którym nowa ścieżka rowerowa zagraża bezpieczeństwu i może doprowadzić do tragedii. Chodzi o wjazd w ul. Dzieci Wrzesińskich.
- Wjeżdżający w Dzieci Wrzesińskich samochód nie będzie widział rowerzysty za plecami, bo nie jesteś w stanie się tak obrócić. Podpowiadam to już któryś miesiąc, że tam trzeba rozwiązać to znakami, bo inaczej będą problemy - ostrzega Cezary Żołyński.
|
Eleni z zespołem - Jubileusz 50-lecia!
18 maja 2026
kup bilet |
|
Diamentowy koncert 60-lecia!
12 kwietnia 2026
kup bilet |
|
Royal National Ballet of Georgia Potskhishv
16 kwietnia 2026
kup bilet |
|
Twoje najpiękniejsze wspomnienia w dźwiękach rocka
19 maja 2026
kup bilet |