CO MUSISZ WIEDZIEĆ?
W sobotę 21 lutego przed godziną 23:00 przy ulicy Fredry policjantka Paulina Sikora zauważyła zagubioną 75-letnią kobietę. Seniorka była wychłodzona, miała na sobie tylko klapki i nie wiedziała, gdzie mieszka. Na miejsce wezwano pogotowie oraz patrol, a uratowana kobieta trafiła pod opiekę lekarzy w szpitalu.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Posterunkowy Paulina Sikora z gorzowskiej drogówki wracała w sobotę przed godz. 23 do domu, gdy przy ulicy Fredry zauważyła trzęsącą się z zimna 75-latkę. Starsza kobieta była ubrana nieadekwatnie do pogody, a na stopach miała jedynie lekkie klapki.
Kobieta była zmarznięta, policjantka ogrzała ją w swoim aucie. Seniorka była zagubiona, nie potrafiła odpowiedzieć na podstawowe pytania. Nie wiedziała kiedy się urodziła, ani gdzie mieszka. Na miejsce wezwano pogotowie i patrol. Udało się ustalić dane osobowe kobiety. 75-latka została przewieziona do szpitala w Gorzowie.
- Zachowanie i działanie policjantki jest wzorem, jak każdy z nas powinien reagować w podobnej sytuacji. W odzieży, w której była, istniało realne zagrożenia dla jej zdrowia, a nawet życia. Reagujmy w takich sytuacjach, wzywając na miejsce służby, by pomoc mogła być udzielona na czas - komentuje Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.
Funkcjonariuszka Wydziału Ruchu Drogowego, posterunkowy Paulina Sikora policyjny mundur nosi od niedawna. Służbę rozpoczęła dwa miesiące temu. Szybko potwierdziła, że policjantką jest się przez całą dobę
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo