Wiadomości

Wybuch w piwnicy bloku. Policjanci zatrzymali jednego z mieszkańców

5 lutego 2026, 09:09, Anna Kluwak
Policjanci zatrzymali jednego z mieszkańców bloku przy ul. Wróblewskiego, gdzie doszło do wybuchu i pożaru w piwnicy. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje prokurator, a śledczy badają okoliczności zdarzenia. Z piwnicy zostały wyciągnięte baniaki z bimbrem.

W środę 4 lutego po godz. 4.30 w bloku przy ul. Wróblewskiego w Gorzowie doszło do wybuchu i pożaru w piwnicy budynku mieszkalnego. Z obiektu ewakuowano mieszkańców, na miejsce skierowano straż pożarną, policję i pogotowie, a służby przez wiele godzin zabezpieczały teren.

Jak dowiedział się portal gorzowianin.com, policjanci zatrzymali jednego z mieszkańców bloku, a śledczy badają, co dokładnie doprowadziło do zdarzenia.

Wybuch czy pożar? Śledczy ustalają kolejność zdarzeń

Do wybuchu doszło w jednym z pomieszczeń piwnicznych. Na tym etapie nie wiadomo, czy najpierw doszło do pożaru, czy do wybuchu. To właśnie kolejność zdarzeń ma kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania.

Zatrzymany mieszkaniec bloku. Decyzje po stronie prokuratury

Jak ustalił portal gorzowianin.com, policjanci jeszcze w środę 4 lutego zatrzymali mężczyznę, który mieszkał w bloku, w którym doszło do wybuchu. Zatrzymany mężczyzna to obywatel Polski.

- Potwierdzam zatrzymanie mieszkańca bloku. Jest on zatrzymany do dyspozycji prokuratury, więc to prokurator będzie decydował, co dalej w tej sprawie - mówi w rozmowie z portalem gorzowianin.com Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Zabezpieczony materiał dowodowy. Trwają ustalenia przyczyn

Policja informuje, że zabezpieczono obszerny materiał dowodowy, który będzie teraz szczegółowo analizowany. Na obecnym etapie śledczy nie przesądzają jeszcze, co było bezpośrednią przyczyną pożaru i wybuchu.

- Na tym etapie postępowania ustalono, że takie zatrzymanie mieszkańca tego bloku było niezbędne. Badamy przyczyny tego pożaru, a w czwartek prokurator zdecyduje, kiedy mężczyzna zostanie przesłuchany oraz w jakim charakterze - dodał rzecznik gorzowskiej policji.

W piątek 6 lutego zostaną przeprowadzone czynności w Prokuraturze Rejonowej w Gorzowie z zatrzymanym mężczyzną. Śledztwo zostanie prawdopodobnie wszczęte pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa pożaru lub wybuchu zagrażającego życiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach z art. 163 Kodeksu karnego. 

W piwnicy odnaleziono baniaki z bimbrem. Śledczy badają możliwy związek z wybuchem

Jak dowiedział się portal gorzowianin.com z piwnicy należącej do mężczyzny zostały wyciągnięte baniaki z bimbrem. Ten wątek jest jednym z elementów prowadzonego postępowania i będzie szczegółowo analizowany przez śledczych. 

Produkcja alkoholu w warunkach piwnicznych wiąże się z dużym zagrożeniem, zwłaszcza w zamkniętych i niewentylowanych pomieszczeniach. To jednak jedynie jeden z rozważanych wątków, a ostateczne wnioski w sprawie przyczyn wybuchu zostaną przedstawione dopiero po zakończeniu czynności procesowych.

Jak bimbrownia zamienia się w bombę? 

Jeśli przypuszczenia o nielegalnej destylacji się potwierdzą, do wybuchu mogło dojść na dwa sposoby. Pierwszy to „efekt gazu”: alkohol podczas gotowania paruje. Jeśli instalacja była nieszczelna, te opary – które są cięższe od powietrza – nie uciekły oknem, lecz jak niewidzialna woda wypełniły piwnicę od podłogi aż po sufit. W takim stanie wystarczyło wciśnięcie włącznika światła, by iskra wewnątrz kontaktu zadziałała jak zapalniczka włożona do beczki z benzyną. Drugi scenariusz to „efekt granatu”: jeśli rurka, którą ucieka alkohol, zapchała się (np. resztkami owoców z zacieru), ciśnienie w stalowym zbiorniku rosło tak długo, aż metal po prostu pękł. Wtedy w ułamku sekundy dochodzi do potężnej eksplozji mechanicznej, która rozrywa ściany i wyrzuca gorącą ciecz na zewnątrz.

Poważne skutki prawne: Więzienie to nie wszystko

Dla właściciela piwnicy, w której doszło do wybuchu, zniszczone mienie to dopiero początek kłopotów. Zatrzymanemu mężczyźnie grożą nie tylko zarzuty za nielegalny wyrób alkoholu, ale przede wszystkim z artykułu 163 Kodeksu karnego, który mówi o sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób. Za wywołanie eksplozji w bloku mieszkalnym sprawca może trafić za kratki nawet na 10 lat. Do tego dochodzi odpowiedzialność cywilna – ubezpieczyciele i wspólnota mieszkaniowa mogą domagać się od winnego pokrycia gigantycznych kosztów akcji ratunkowej oraz naprawy naruszonej konstrukcji budynku, co w praktyce oznacza finansowe obciążenie do końca życia.

Obecnie kluczowe dla sprawy będą wyniki analiz laboratoryjnych oraz opinia biegłego z zakresu pożarnictwa. To one ostatecznie potwierdzą, jakie 'medium' stało się przyczyną katastrofy przy ul. Wróblewskiego. Na ten moment śledczy gromadzą materiał dowodowy, a my czekamy na oficjalne ustalenia prokuratury, która zdecyduje o treści zarzutów dla zatrzymanego mężczyzny

Widzisz coś nietypowego albo masz sprawę z Gorzowa? Napisz, jak Ci wygodnie - Messenger, WhatsApp albo formularz Raport. Sprawdzimy. Możesz zostać anonimowy

Fotoreportaż



Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości