Wiadomości

Miały być domy, mogą stanąć bloki. Mieszkańcy Europejskiego czują się oszukani

28 stycznia 2026, 14:46, Anna Kluwak
fot. czytelnik Piotr
Plan ogólny Gorzowa budzi coraz większe emocje wśród mieszkańców osiedla europejskiego. Chodzi o tereny między ul. Ateńską a Berlińską, gdzie nowe zapisy mogą dopuścić zabudowę wielorodzinną tuż obok domów jednorodzinnych. Mieszkańcy mówią wprost, że czują się oszukani wizją spokojnego, kameralnego osiedla, którą pokazywano im przy zakupie nieruchomości.

Nie masz czasu czytać? Posłuchaj naszego 60-sekundowego skrótu

Spokojne osiedle domów jednorodzinnych, blisko zieleni i rezerwatu. Taką wizję pokazano mieszkańcom przy zakupie nieruchomości. Dziś czują, że ta obietnica może zostać złamana. Chodzi o tereny między ul. Ateńską a ul. Berlińską, gdzie Plan Ogólny może dopuścić zabudowę wielorodzinną w bezpośrednim sąsiedztwie domów jednorodzinnych.

Mieszkańcy mówią wprost: boimy się bloków kilka metrów od naszych domów. Natomiast Radny Piotr Wilczewski podczas Sesji Rady Miasta Gorzowa mówił wprost o łamaniu wcześniejszych ustaleń planistycznych i zagrożeniu dla mieszkańców osiedla Europejskiego

„MPZP można sobie wsadzić w cztery litery?”

Podczas styczniowej sesji Rady Miasta radny Piotr Wilczewski nie krył emocji. Wprost pytał, co w praktyce oznacza uchwalenie Planu Ogólnego Gorzowa dla obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP) i czy mieszkańcy nie zostaną postawieni przed faktem dokonanym.

- Jeżeli przyjmujemy Plan Ogólny i deweloper zgłosi wniosek o zmianę MPZP, to za dwa lata ten obowiązujący plan miejscowy możemy sobie, za przeproszeniem, wsadzić w cztery litery - mówił Piotr Wilczewski, radny Koalicji Obywatelskiej.

Radny podkreślał, że mieszkańcy osiedla Europejskiego kupowali domy w przekonaniu, że zapisy MPZP gwarantują im określony charakter okolicy. - Ludzie pobudowali domy, kupili nieruchomości, bo mieli jasno pokazane w planie miejscowym, że dalej będą domy jednorodzinne. A teraz ktoś w urzędzie mówi: jednak damy tam bloki. To jest kpina - podkreślał Wilczewski.

„Gdzie jest umowa społeczna z mieszkańcami?”

Radny dopytywał także o sens konsultacji społecznych i składania uwag do projektu planu ogólnego. - Jeżeli te wnioski trafiają do tego samego wydziału, który przygotował plan, to po co w ogóle robimy te konsultacje? Gdzie jest realny wpływ mieszkańców - pytał.

W jego ocenie mieszkańcy zostali pozbawieni poczucia stabilności i bezpieczeństwa planistycznego. - Nie ma żadnej umowy społecznej. Nie ma poszanowania tego, że ludzie w coś uwierzyli, że MPZP ma ich chronić - mówił oburzony radny Wilczewski.

Sprzeciw do Planu Ogólnego miasta Gorzowa

Do projektu Planu Ogólnego Gorzowa formalny sprzeciw złożyła jedna z mieszkanek. Dotyczy on około 9 hektarów terenu pomiędzy ul. Ateńską a ul. Berlińską, który dotychczas był przeznaczony pod zabudowę jednorodzinną o niskiej intensywności.

W sprzeciwie wskazano, że dopuszczenie zabudowy wielorodzinnej oznacza całkowitą zmianę charakteru terenu, a nie drobną korektę planistyczną. Podkreślono, że układ komunikacyjny, sieci techniczne oraz infrastruktura społeczna były projektowane dla domów jednorodzinnych, a nie dla intensywnej zabudowy mieszkaniowej.

W dokumencie zwrócono uwagę na ryzyko wzrostu ruchu samochodowego, problemów z parkowaniem, przeciążenia szkół i przedszkoli oraz pogorszenia bezpieczeństwa pieszych.

Szczególne miejsce zajmuje kwestia Rezerwatu Gorzowskich Muraw, który graniczy bezpośrednio z planowanym obszarem zabudowy. Zdaniem autorki sprzeciwu zwiększenie liczby mieszkańców oznacza presję na obszar chroniony, w tym deptanie muraw, zaśmiecanie i płoszenie zwierząt. W projekcie planu - jak podkreślono - brakuje skutecznych mechanizmów ochrony rezerwatu.

Wskazała także na możliwy spadek wartości nieruchomości, utratę prywatności oraz pogorszenie warunków życia obecnych mieszkańców.

Spotkanie dla mieszkańców Osiedla Europejskiego

Radni Piotr Wilczewski i Anna Kozak organizują spotkanie informacyjne dla mieszkańców osiedla Europejskiego. Odbędzie się w piątek 30 stycznia o godz. 17 w Szkole Podstawowej nr 11 przy ul. Stanisławskiego 2.

- Wybraliśmy to miejsce, bo osiedle miało być spokojne, kameralne i rodzinne. Taką wizję pokazano nam przy zakupie domów. Dziś ta wizja jest realnie zagrożona - czytamy w liście mieszkańców.

Mieszkańcy wskazują, że po uchwaleniu planu ogólnego miasto będzie musiało dostosować do niego wszystkie miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, a później nie będzie już możliwości cofnięcia zmian.

- To ostatni moment, by powiedzieć „nie” i działać razem - podkreślają.

Widzisz coś nietypowego albo masz sprawę z Gorzowa? Napisz, jak Ci wygodnie - Messenger, WhatsApp albo formularz. Sprawdzimy. Możesz zostać anonimowy

Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości