Wiadomości

Awaria taboru, zimne wagony i wielogodzinne opóźnienia. Koszmar pasażerów pociągów z Gorzowa

3 stycznia 2026, 21:54, Marcin Kluwak
Poranek 3 stycznia zaczął się dla pasażerów pociągów Intercity z Gorzowa nerwowo. Skład jadący do Poznania ruszył z 28-minutowym opóźnieniem, a jeden z wagonów był bez ogrzewania. Po drodze opóźnienie urosło do 72 minut. Później sytuacja tylko się pogarszała. Kolejne pociągi miały problemy, a jeden kurs został odwołany w całej relacji z powodu awarii taboru.

„Maszyna działa na jeden silnik”. Pasażerowie ruszyli później i w chłodzie

Już rano do redakcji portalu gorzowianin.com napisał czytelnik jadący pociągiem IC z Gorzowa do Poznania. – Maszyna działa na jeden silnik. Jeden z wagonów jest bez ogrzewania. Usłyszeliśmy, że „zaraz ruszymy”, ale pociąg już miał opóźnienie – relacjonował.

Z danych przewoźnika wynika, że pociąg planowo miał odjechać o 7.55, a wystartował dopiero po 28 minutach. Do Poznania Głównego dotarł 72 minuty po czasie.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Kolejny IC także z ogromnym opóźnieniem

Po południu problemy wróciły. Pociąg IC z Gorzowa do Poznania, który powinien odjechać o 14.25, ruszył dopiero po 90 minutach. W systemie pojawiły się informacje o wydłużonym przygotowaniu wagonów do drogi oraz awarii taboru na trasie. Utrudnienia nasiliły się później także w rejonie Rokietnicy po wypadku z udziałem człowieka.

Wieczorny kurs także miał problem. Awaria w IC 87104

Kłopoty dotknęły również wieczorny pociąg IC 87104 relacji Gorzów – Jarocin. Skład planowany na 19.46 odjechał z 34-minutowym opóźnieniem, a przyjechał do Poznania 32 minuty po czasie. Oficjalny powód w komunikatach: awaria taboru. To oznacza, że 3 stycznia praktycznie cały dzień na trasie Gorzów – Poznań pasażerowie musieli liczyć się z opóźnieniami.

Jeden kurs odwołany w całości. Bilety honorowano w innych pociągach

Najpoważniejsza sytuacja dotyczyła pociągu IC 87116 Gorzów – Jarocin. Skład został odwołany w całej relacji już na starcie, w Gorzowie. Przyczyna była ta sama: awaria taboru. Podróżnym zaproponowano dojazd innymi pociągami z honorowaniem biletów na poszczególnych odcinkach. Dla wielu osób oznaczało to jednak dodatkowe przesiadki i dłuższą podróż.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Polregio też miało problemy. Podróż trwała ponad cztery godziny

Na kłopotach Intercity się nie skończyło. Pociągi Polregio do Poznania również złapały duże opóźnienia. Jeden z kursów jechał ponad cztery godziny. W raportach pojawiły się kolejne przyczyny: wydłużone oczekiwanie na obsługę w Krzyżu, ograniczenia prędkości, a następnie wypadek z udziałem człowieka na odcinku Kiekrz – Poznań Główny. W pewnym momencie ruch pociągów był tam nawet wstrzymany.

Pasażerowie pytają o bezpieczeństwo i stan taboru

Czytelnik, który zgłosił poranny problem, zadał pytanie, które wracało tego dnia wielokrotnie. – Czy naprawdę musimy jeździć składami, które ciągle się psują? I czy wyjazd pociągu „na jeden silnik” to na pewno bezpieczne rozwiązanie? – mówi.

Sobotnie utrudnienia to kolejny przykład, że mieszkańcy Gorzowa nie mają szczęścia do połączeń kolejowych z Poznaniem i dalej w Polskę. Od lat pojawiają się sytuacje z opóźnieniami, odwołanymi kursami oraz koniecznością korzystania z komunikacji zastępczej. Tym razem problemem była głównie awaria taboru, do której doszły późniejsze zdarzenia na trasie. W efekcie część pociągów ruszała spóźniona, jeden kurs w ogóle nie wyjechał, a podróże wydłużały się nawet o kilka godzin.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości