Nie było idealnego wejścia gospodarzy. Od pierwszego gwizdka lepiej wyglądał Jurand i szybko zbudował przewagę. W 13. minucie było 4:7, a chwilę później goście odjechali na 4:9 po rzucie karnym. Stal odpowiadała pojedynczymi trafieniami, między innymi po bramce Igora Drzazgowskiego, ale w 17. minucie tablica pokazywała 6:10 i to Jurand dyktował warunki.
Kluczowy był środek pierwszej połowy. Po kolejnym karnym dla gości i trafieniu Krystiana Marchewki, Stal zaczęła łapać rytm. Trafiali Dawid Pietrzkiewicz, Rafał Renicki i Mateusz Ripa, a Drzazgowski dołożył kolejne bramki. Jurand próbował reagować czasem dla trenera w 24. minucie, ale Stal szła do przodu i w 30. minucie doprowadziła do remisu 14:14.
Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia. W 32. minucie Drzazgowski trafił z rzutu karnego na 15:14, a chwilę później bramkę dołożył Bartosz Sarnowski. Zrobiło się 17:14 i w końcu było widać, że Stal złapała pewność. W 37. minucie po trafieniu Ripy było 18:15, ale Jurand złapał kontakt i doszedł do 18:17. Wtedy Stal wzięła czas w 38. minucie i od razu wróciła do swojego planu. W 41. minucie prowadziła 20:17.
W 42. minucie Drzazgowski nie wykorzystał rzutu karnego i to był sygnał dla Juranda, że jeszcze może wrócić. Goście wzięli czas w 43. minucie i zaczęli gonić. Stal jednak utrzymywała przewagę, a w 49. minucie ważną bramkę na 23:20 dorzucił Jakub Kan.
Końcówka była już typowo na nerwy. W 56. minucie trafił Mateusz Stupiński na 27:24, a w 58. minucie Dominik Stępień zmniejszył na 27:25. Potem Jurand zagrał va banque. W 59. minucie, gdy Stal grała w osłabieniu, Krystian Marchewka trafił do pustej bramki na 27:26. Gospodarze odpowiedzieli natychmiast. Drzazgowski podniósł wynik na 28:26, a Stupiński domknął spotkanie kolejnymi trafieniami. Mimo jeszcze jednej bramki Juranda w końcówce, Stal dowiozła zwycięstwo 30:28.
Jeśli szukać twarzy tego spotkania po stronie Stali, to numerem jeden był Igor Drzazgowski, który ciągnął wynik w kluczowych momentach, także z rzutów karnych. Bardzo ważne role odegrali też Mateusz Stupiński i Rafał Renicki, a w drugiej połowie swoje dołożyli również Mateusz Ripa, Bartosz Sarnowski i Jakub Kan. Po stronie Juranda wyróżniały się momenty Krystiana Marchewki, w tym bramka do pustej, oraz trafienia Dominika Stępnia.
|
TRASA JUBILEUSZOWA (5-LECIE)
24 maja 2026
kup bilet |
|
The Legacy - tribute to Iron Maiden | Koncert na trasie KILLERS CAN WAIT 2026
4 kwietnia 2026
kup bilet |
|
Piotr Gąsowski, Anna Dereszowska, Hanna Śleszyńska, Anna Modrzejewska
28 lutego 2026
kup bilet |
|
|
Piotr Bałtroczyk - STAND UP 2026
15 marca 2026
kup bilet |