Portal gorzowianin.com jako pierwszy poinformował o likwidacji stawek za 1 zł za korzystanie z miejskich obiektów sportowych w Gorzowie. O zmianach nie informowało miasto ani Ośrodek Sportu i Rekreacji. Zarządzenie prezydenta zostało opublikowane wyłącznie w Biuletynie Informacji Publicznej.
O sprawie redakcję powiadomił działacz jednego z gorzowskich klubów sportowych, który zwrócił uwagę na skalę podwyżek i fakt, że od 1 stycznia 2026 roku treningi, mecze oraz korzystanie z zaplecza obiektów należących do Ośrodka Sportu i Rekreacji przestaną być symboliczne. Po publikacji artykułu temat wywołał falę komentarzy czytelników i duże emocje w środowisku sportowym.
Dopiero po publikacji artykułu na portalu gorzowianin.com i fali krytycznych komentarzy pojawiła się rozmowa w Radiu Gorzów, w której dyrektor wydziału sportu Dawid Kuraszkiewicz bronił decyzji prezydenta Jacka Wójcickiego. Padły argumenty o „wyrównywaniu zasad”, „postulatach klubów” i „tymczasowym charakterze wcześniejszych stawek”.
Kuraszkiewicz przekonywał, że stawki za 1 zł były rozwiązaniem przejściowym i miały związek z sytuacją klubów po pandemii. - Pamiętajmy, że to było wprowadzone krótko po pandemii, kiedy faktycznie były problemy w klubach. Dzisiaj myślę, że kluby coraz lepiej sobie radzą - mówił Dawid Kuraszkiewicz, dyrektor wydziału sportu na antenie Radia Gorzów.
Dyrektor Kuraszkiewicz tłumaczył też, że impulsem do zmiany zasad miały być głosy ze środowiska sportowego. - Przekonały nas same kluby sportowe - stwierdził, wyjaśniając, że część z nich miała czuć się gorzej traktowana wobec tych, które korzystały z obiektów OSiR za symboliczną opłatą. - Chcieliśmy wprowadzić taką równość pomiędzy akademiami - podkreślał Kuraszkiewicz.
Jednocześnie zapewniał, że nowe stawki nie wpłyną negatywnie na szkolenie młodzieży. - Nie sądzę, żeby spadła liczba osób uczestniczących w zajęciach - mówił, odnosząc się do obaw rodziców i trenerów.
Tyle wynika z wypowiedzi przedstawiciela miasta. Zarządzenia podpisane przez prezydenta pokazują jednak, że ta narracja nie znajduje potwierdzenia w dokumentach.
W listopadzie 2021 roku prezydent Gorzowa wydał zarządzenie, które wprowadziło symboliczną opłatę 1 zł za korzystanie z miejskich obiektów sportowych. Dokument wszedł w życie 1 stycznia 2022 roku, a więc już po najostrzejszym okresie pandemii. Nie zawierał żadnego terminu obowiązywania ani zapisu, że jest to rozwiązanie tymczasowe. Przez kolejne lata funkcjonował jako stały model wsparcia gorzowskiego sportu, obejmując treningi, mecze, szatnie i zaplecze, również w sporcie dzieci i młodzieży.
11 grudnia 2025 roku prezydent Jacek Wójcicki podpisał nowe zarządzenie. Dokument wprost uchyla wcześniejsze przepisy z 2021 roku i wprowadza pełny cennik opłat na wszystkich obiektach zarządzanych przez OSiR. To nie była korekta ani dostosowanie stawek. To była całkowita likwidacja dotychczasowego systemu.
Od 1 stycznia 2026 roku konkretne stawki będą zależne od obiektu. Na stadionie piłkarskim przy ul. Olimpijskiej godzina treningu gorzowskich klubów na boisku naturalnym lub sztucznym została wyceniona na 35 zł netto, natomiast mecz juniorów będzie kosztował 50 zł netto, a mecz seniorów 200 zł netto. Dodatkowo kluby korzystające z tego obiektu zapłacą 200 zł netto miesięcznie za wynajem powierzchni szatniowych.
Na stadionie lekkoatletycznym przy ul. Krasińskiego trening na płycie boiska i bieżni również kosztuje 35 zł netto za godzinę, a korzystanie z zaplecza, w tym szatni, natrysków i sanitariatów, zostało objęte miesięczną opłatą w wysokości 200 zł netto. Wynajem sal treningowych i siłowni także przestał być symboliczny i podlega oddzielnym opłatom godzinowym.
Duża zmiana dotyczy także stadionu żużlowego przy ul. Kwiatowej. Jeszcze w sezonie 2025 organizacja meczu żużlowego kosztowała symbolicznie 1 zł. Od nowego roku jeden mecz żużlowy gorzowskiej drużyny został wyceniony na 3 tysiące złotych netto, niezależnie od innych kosztów związanych z funkcjonowaniem obiektu.
Z kolei w hali sportowej „Alfa” przy ul. Słowiańskiej wynajem sali ćwiczeń wraz z zapleczem dla gorzowskich klubów sportowych będzie kosztował 125 zł netto za godzinę, a korzystanie z siłowni 30 zł netto za godzinę. Wcześniej wszystkie te usługi były dostępne w ramach symbolicznej opłaty 1 zł.
Nowy cennik obejmuje wszystkie obiekty zarządzane przez Ośrodek Sportu i Rekreacji i dotyczy wszystkich gorzowskich klubów, bez rozróżnienia na seniorów, juniorów, akademie czy szkolenie dzieci i młodzieży.
W samym zarządzeniu z 2025 roku nie ma ani jednego zapisu, który potwierdzałby tezę o postulatach klubów, konsultacjach środowiskowych czy wyrównywaniu zasad. Dokument nie zawiera również żadnych mechanizmów osłonowych dla dzieci i młodzieży. Decyzja została podjęta jednoosobowo przez prezydenta, po wcześniejszym upoważnieniu Rady Miasta.
| Co mówi miasto? | Co wynika z dokumentów? |
|---|---|
| Stawki za 1 zł były rozwiązaniem tymczasowym, wprowadzonym po pandemii | Zarządzenie z 2021 roku obowiązuje od 1 stycznia 2022 roku i nie zawiera terminu końcowego ani zapisów o czasowości |
| Do zmiany zasad przekonały miasto kluby sportowe | W zarządzeniu z 2025 roku nie ma żadnych zapisów o postulatach klubów ani konsultacjach |
| Zmiana nie uderzy w dzieci i młodzież | Nowy cennik likwiduje wszystkie preferencje dla treningów i zaplecza młodzieżowego |
| To wyrównanie zasad między klubami | Zarządzenie z 2025 roku wprost uchyla dokument z 2021 roku i wprowadza pełny cennik |
Po publikacji artykułu na gorzowianin.com komentarze czytelników były jednoznaczne i bardzo emocjonalne. Wielu mieszkańców zwracało uwagę, że nowe stawki mogą wypchnąć kluby sportowe poza Gorzów. - A później się dziwią, że kluby wolą, żeby zawodnicy trenowali poza miastem lub nawet u sąsiadów z Niemiec - napisał Tomasz.
Pojawiły się też głosy ostrzegające przed upadkiem mniejszych podmiotów sportowych i powrotem problemów finansowych, które miasto już zna z przeszłości. - No to bez wróżby, nastąpi upadek wielu podmiotów sportowych, a obiekty będą nieużytkowane. Lepiej trenować w okolicznych gminach. Miasto samo się prosi o upadek - komentowała Małgorzata.
Część czytelników zwracała uwagę, że podwyżki mogą w praktyce oznaczać przerzucanie pieniędzy z jednej miejskiej kieszeni do drugiej, bez realnej poprawy sytuacji klubów. - Ta historia już była i zawsze kończyła się długami klubów do OSiR. Nawet jeżeli zostanie zwiększona dotacja, to kolejny raz będzie to przekładanie pieniędzy z kieszeni do kieszeni. Szkoda, bo długo wypracowywany projekt obiektów za 1 zł był dobrym rozwiązaniem - podkreślał Krzysztof.
Z kolei radny Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Rafalski ironicznie komentował, że decyzja władz miasta stoi w sprzeczności z wcześniejszymi zapowiedziami. - Platforma Obywatelska i prezydent Wójcicki z okazji rozpoczęcia ‘roku sportu bez barier’ podnieśli ceny klubom sportowym za korzystanie z obiektów. Może bez barier, ale za to z podwyżkami - napisał radny Tomasz Rafalski.
Inni czytelnicy przypominali z kolei wcześniejsze deklaracje prezydenta. - A jeszcze nie tak dawno podczas rady miasta przekonywał, że nie zamierza podnosić opłat. Co teraz na to radni miasta? - pytał Jacek, odnosząc się do decyzji, która ostatecznie została podjęta zarządzeniem prezydenta.