W jednym z mieszkań przy ul. Grottgera w Gorzowie wybuchł pożar. W zadymionym lokalu strażacy znaleźli nieprzytomną kobietę. Dzięki ich szybkiej akcji, udało się ją uratować.
W piątek 14 listopada o godz. 0.59 służby otrzymały zgłoszenie o pożarze mieszkania w bloku przy ul. Grottgera. Na miejsce zostały wysłane cztery zastępy straży pożarnej, policję i pogotowie ratunkowe.
Płonęły meble, w tym kanapa oraz wyposażenie pokoju. Gdy ogień udało się opanować, strażacy rozpoczęli przeszukiwanie zadymionego mieszkania. To wtedy, w kuchni, na podłodze znaleźli nieprzytomną kobietę.
Kobieta została natychmiast ewakuowana z mieszkania. Jeszcze na miejscu strażacy rozpoczęli reanimację.
- Strażacy prowadzili reanimację kobiety do przyjazdu na miejsce załogi pogotowia. Udrożniono drogi oddechowe i podano tlen przez maskę. Kobieta została ułożona na desce ortopedycznej i okryta folią - relacjonuje Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej.
W międzyczasie na miejsce dojechał zespół ratownictwa medycznego. Gdy karetka dotarła na miejsce, kobieta już odzyskała przytomność. Po przeprowadzeniu niezbędnych badań, ratownicy zdecydowali o natychmiastowym przewiezieniu jej do szpitala.
Na ten moment nie wiadomo co było przyczyną pożaru. Na szczęście życie kobiety udało się uratować.